OPŁATEK

Szanowni Państwo,

w związku ze stanem epidemii, odwołujemy nasze spotkanie opłatkowe przewidziane na 17 grudnia b.r.- przenosimy je na styczeń.  Stosowny komunikat podamy w terminie późniejszym.

Za Zarząd

Wanda Butowska

NOWY – 155 NUMER – „GŁOSÓW PODOLAN” – JUŻ DOSTĘPNY

Szanowni Państwo

Serdecznie zapraszamy do lektury nowego 155 numeru kwartalnika „Głosy Podolan” biuletynu poznańskiego oddziału TML i KPW poświęconego tylko i wyłącznie byłemu województwu tarnopolskiemu, wraz ze stronami poświęconymi działalności poznańskiego oddziału TML i KPW, oraz warszawskiego Klubu „Podole”. W numerze 155 :

Stanisław BOGUMILSKI (Poznań) – Moja droga (cz. VI – ostatnia)

Tadeusz JÓŹKÓW (Milicz) – Moje wspomnienia (cz. III)

Bruno BROŻYNIAK (Wrocław) – Dzieciaki na wojnie. Wspomnienia czortkowianina (cz. II)

Jerzy STOPA (Warszawa) – Mój Ojciec Józef (cz. III)

Bogusława DUSZKIEWICZ, Kazimierz ORLICZ (Bydgoszcz) – Wspomnienie o deportacji z Podola ze Strusowa pow. Trembowla do Kazachstanu (cz. I)

Eugeniusz JAWORSKI (Żary) – Wspomnienia o zesłaniach na Syberię, o których nie można zapomnieć

Zbigniew ŻYROMSKI (Wrocław) – Zwyczaje ludności kresowej na Podolu (Cz. IV – ostatnia, październik – grudzień)

Igor MEGGER (Poznań) – Uzupełnienie do artykułu na temat akcji likwidacyjnych AK w Czortkowie

Jerzy MILLER (Poznań) – Zapomniani pisarze z Podola cz. I – Antonina Domańska

Marek SZPYTKO (Poznań) – Wędrówki po Kresach (cz. III)

Anna MADEJ (Kraków) – XXXIV Tarnopolski Zjazd Kresowian

Hanna GUDOWSKA (Warszawa) – Wspomnienie o moim Ojcu Kazimierzu Straszewskim

Igor MEGGER (Poznań) – XXIV Dni Lwowa to już historia

Stanisława NOWOSAD (Lwów) Nikogo nie obchodzi (wiersz)

REDAKCJA – Krzyżówka podolska, życzenia świąteczne, podziękowania, lista darczyńców

Osoby zainteresowane wersją papierową, oraz prenumeratą prosimy o kontakt pod nr 728-252-793, lub na adres E-Mail igor_mode@wp.pl. Wersja cyfrowa jest bezpłatna.

Wersja elektroniczna znajduje się także pod adresem Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej:serdecznie zapraszamy do nadsyłania materiałów do następnych numerów- wspomnień, refleksji, artykułów historycznych, pożegnań.

W imieniu redakcji „Głosów Podolan”

Igor Megger Redaktor Naczelny

BIGOS NOWOGRÓDZKO-WILEŃSKI

Towarzystwo Miłośników Wilna zaprasza nas:- na  „Bigos nowogródzko-wileński” z udziałem Zespołu Folklorystycznego Wielkopolanie –27 listopada godz. 16.00 w Auli Szkoły Muzycznej przy ul. Solnej 12 oraz  wystawy; 28 listopada godz. 11.00 na mszę św. w kościele Bożego Ciała; – 7 grudnia  (wtorek) godz. 17.00 – koncert „Studenci Akademii Muzycznej dla Wilnian” –  Aula Nova Akademii Muzycznej.
Łączę pozdrowienia
Wanda Butowska

SALON LWOWSKI NIEPODLEGŁOŚCIOWY

— rozpoczęliśmy odśpiewaniem hymnu i toastem za Ojczyznę wzniesionym tym razem miodem pitnym.

Prezes Katarzyna Kwinecka witając gości, zwróciła uwagę na szczególną datę naszego spotkania – 21 listopada 1918 r. – został wyzwolony Lwów, obrona którego okupiona została śmiercią wielu młodocianych bohaterów. Na zakończenie zacytowała wiersz „Dzieci” Edwarda Słońskiego.

Prelekcję „Praktyczne zastosowanie umiejętności staropolskiej sztuki walki – polscy wojownicy na polu bitwy w XVI-XVII wieku w oparciu o wybrane przykłady” wygłosił Leonard Marynowski

      Każda sztuka walki, jej trening i kultywowanie tradycji oraz zwyczajów jej przypisywanej, wiąże się również z jej praktycznym zastosowaniem. Wykorzystanie umiejętności nabytych podczas treningu sztuk walki miało szczególne znaczenie dla polskich wojowników. Byli oni reprezentowani w zdecydowanej większości przez polską kawalerię, a zwłaszcza przez sławną ze swej skuteczności skrzydlatą husarię oraz kawalerię pancerną. Wojownicy ci, nabywali umiejętności poprzez uprawianie sztuki walki nie tylko dla samorozwoju i duchowej integralności, w czym można dostrzec pewną odrębność wobec innych krajów i kultur, ale zgodnie ze swoim wychowaniem, wskazówkami etycznymi i patriotycznymi dla służby Ojczyźnie, a także i Bogu. Oprócz oczywistych dodatkowych pobudek jak choćby wojenne tradycje rodzinne, czy chęć zdobycia sławy w znacznie mniejszym stopniu, ale jednak miała znaczenie również i chęć zdobycia łupów. Ta wyróżniająca rola, jako obrońcy Ojczyzny i Wiary nakazywała właśnie polskiemu szlachcicowi, polskiemu wojownikowi stawać na polu bitwy, i w praktyce wykorzystywać nabyte wieloletnim treningiem umiejętności bojowych. To właśnie ów utylitarny cel był stawiany przed młodymi adeptami staropolskiej sztuki walki. Ta idea była materialnym odzwierciedleniem postawy obywatelskiej, aby w dorosłym życiu z bronią w ręku bronić kraju swych przodków, swej ziemi i rodziny oraz stawać w obronie wiary swych ojców – by stać się antemurale christianitatis – przedmurzem chrześcijaństwa.

W dalszej części prezentacji prelegent omówił szczegółowo różne techniki walki, bardzo ciekawie ilustrując je przykładami praktycznego zastosowania w konkretnej bitwie i przez wojownika, znanego z imienia i nazwiska, a zapisanego w kronikach czy pamiętnikach pochodzących z archiwów (w znacznej mierze lwowskich).

I właśnie z wybranych przykładów sukcesów dawnych polskich wojowników możemy wnioskować o niezwykłej skuteczności i wszechstronności polskiej sztuki walki, uprawianej nierzadko przez całe życie, a przede wszystkim przykłady te są najważniejszym dowodem potwierdzającym istnienie polskich wzorów sztuk walki (szablą, lancą, kopią, jazdą) i polskich tradycji w tym zakresie.

Leonard Marynowski jest prezesem i instruktorem Stowarzyszenia Signum Polonicum we Wrocławiu.

W Polskim Związku Stowarzyszeń Signum Polonicum, organizacji zrzeszającej stowarzyszenia Signum Polonicum (Znak Polski) kultywowane są obecnie wymienione wyżej polskie tradycje orężne oraz, głównie w oparciu o trwające ponad 40 lat badania Twórcy Signum Polonicum, dr Zbigniewa Sawickiego. Podjęta została z sukcesem próba odtworzenia praktycznie zapomnianych, z racji burzliwych dziejów Rzeczypospolitej, technik i sposobów walki dawnych polskich wojowników. Ich sztuka walki, która przez wieki, była z powodzeniem stosowana na polach bitew w obronie Wiary i Ojczyzny.

tekst: Katarzyna Kwinecka, Wanda Butowska, foto: Jacek Kołodziej

WIERNY PRAWDZIWEJ I JEDYNEK GEOGRAFII RZECZ O PROF. AUGUŚCIE ZIERHOFFERZE

Igor Megger

Na firmamencie gwiazd naukowców, którzy przybyli ze Lwowa do Poznania po 1945 roku, jedna z gwiazd świeci najmocniej – jest to postać wybitnego geografa, gorącego polskiego patrioty, wykładowcy i profesora uniwersytetów lwowskiego i poznańskiego – Augusta Karola Zierhoffera.

Profesor August Karol Zierhoffer urodził się 22 lutego 1893 r. w Wiśniowczyku na Podolu1. Był synem lekarza Karola Zierhoffera i Marii z Terleckich. Wczesną edukację kończył w domu, gimnazjum natomiast w Buczaczu. Już wtedy jako młody człowiek interesował się geografią, szczególnie górami, co dało wyraz temu, gdy jako 16-letni chłopak wraz z kolegą udali się w Tatry. Przeżył tam dramatyczną przygodę, kiedy poślizgnąwszy się przeleżał pół nocy w śniegu, aż do nadejścia pomocy. Szczęśliwie odnaleziony i jak pisał „parę rzetelnych łyków wina i kawał salami” postawiły go na nogi. Swe zamiłowanie do gór przekazał synowi Stanisławowi, który był himalaistą.

W 1912 r. rozpoczął naukę na lwowskiej politechnice, jednak rok później zmienił kierunek i zaczął studia na UJK, gdzie został członkiem zespołu prof. Romera, twórcy polskiej kartografii. Naukę przerwała I wojna światowa oraz walki polsko-ukraińskie, w których A. Zierhoffer brał czynny udział. W 1922 roku A. Zierhoffer uzyskał doktorat pracą „Poddyluwialna powierzchnia Polski”, habilitację 5 lat później w 1927 roku pracą „Północna krawędź Podola w świetle powierzchni kredowej”. W 1927 roku został wykładowcą w Wyższej Szkole Handlu Zagranicznego we Lwowie. W 1932 przeniósł się na UJK, gdzie objął po prof. Romerze kierownictwo Katedry Geografii. W 1933 roku został mianowany profesorem nadzwyczajnym. Wiosną 1939 r. wybrano go na dziekana Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego UJK.

W czasie mroków okupacji przebywał we Lwowie, gdzie z powodu odmowy wykładania w języku ukraińskim został zwolniony z pracy. Wtedy zaczął pracować jako nauczyciel w szkołach średnich.

Członek AK, był mocno zaangażowany w podziemną walkę. Jego dom był otwarty dla wszystkich walczących z okupantami. Wykładowca na tajnych kompletach, dziekan tajnego uniwersytetu i rektor tajnej Akademii Handlu Zagranicznego.

W 1945 r. wraz z rodziną opuścił Lwów i via Przemyśl dotarł do Poznania, gdzie w lipcu 1945 roku objął Katedrę Geografii po zamordowanym w 1939 roku profesorze Stanisławie Pawłowskim (Rodzina Profesora przybyła do Poznania w październiku). W 1947 r. został profesorem zwyczajnym, a w 1949 kierownikiem nowo powstałego Instytutu Geograficznego Uniwersytetu Poznańskiego, którym kierował do roku 1957.

Zainteresowania naukowe Profesora nie ograniczały się tylko do geografii fizycznej, zajmował się także geografią gospodarczą oraz geologią i statystyką ludnościową. Na dorobek naukowy Profesora składa się ponad 220 publikacji, w tym najsłynniejsza czterotomowa „Geografia powszechna” wydana w latach 60. kilkakrotnie wznawiana, stały element każdej biblioteki naukowej czy publicznej. Był także autorem takich pozycji, jak m.in.: „Świat w cyfrach”, „Od północnej granicy Podola po dorzecze Odry”, „Tablice geograficzne – ziemia w liczbach”, „Ocean Atlantycki i jego morza”, autor scenariusza filmu „Z biegiem Odry”. Prócz dorobku piśmienniczego wykształcił kilkunastu doktorów i docentów oraz dziesiątki magistrów.

Aktywny członek Polskiego Towarzystwa Geograficznego, którego był honorowym członkiem. Był także członkiem korespondentem Polskiej Akademii Umiejętności, PTPN oraz innych towarzystw.

W 1923 r. poślubił także geografa Małgorzatę Schellenberg (1899–1977), z którą miał trójkę synów: Karola Leopolda (1924–2019) – profesora filologii polskiej na UAM, Stanisława (1925–2013) – lekarza radiologa, himalaistę, członka naszego oddziału i zmarłego w młodym wieku Aleksandra (1935–1953).

We wspomnieniach współpracowników i uczniów prof. Zierhoffer zapisał się jako osoba ciepła, lubiana, o wielkiej wiedzy i poczuciu humoru. Kiedy w ostatnich latach z powodu choroby serca Profesor nie mógł schodzić po schodach na spacer, studenci znosili go na krześle.

August Karol Zierhoffer zmarł 22 lutego 1969 roku w Poznaniu. Został pochowany na cmentarzu Junikowskim w jednej z głównych alei cmentarza, gdzie spoczywa wraz z żoną, synami i ich rodzinami.

Geografii pozostał wierny przez całe życie, co znalazło potwierdzenie w słowach zamieszczonych w jednym ze wspomnień pośmiertnych: „Pozostał wierny idei prawdziwej, jednej i jedynej geografii”.

Szkoda, że tak zacna postać jest obecnie prawie całkowicie zapomniana w poznańskim środowisku naukowym. Świadczy o tym także prawie całkowity brak materiałów drukowanych poświęconych tej postaci, które mogłyby posłużyć do rozbudowania tegoż artykułu-biogramu.

Tekst oparłem na następujących źródłach:

– Biogram Augusta Zierhoffera w: Udział Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w życiu naukowym i kulturalnym Poznania i Wielkopolski, praca zbiorowa, Poznań 2007.

– Biogram Augusta Zierhoffera w: Wielkopolski słownik biograficzny, praca zbiorowa, 1983

– „Gazeta Lwowska”, nr 149, 1939.

– Graf Magdalena, Sarnowska-Giefing Irena, Wspomnienie o prof. Karolu Zierhofferze, w: „Onomastica” LXIV, 2020.

– Nekrolog prof. A. Zierhoffera, w: „Biuletyn Koła Lwowian”, nr 15–16, Londyn 1969.

– Rybicka Maria, Wierny jednej i jedynej geografii, artykuł zamieszczony na stronie www.uniwersyteckie.pl, 2018.

– Stopa Jerzy, Słownik geograficzny byłego województwa tarnopolskiego, t. III, Warszawa 2013.

1 W II RP wieś Wiśniowczyk przynależała do powiatu podhajeckiego woj. tarnopolskiego. Wieś położona jest 17 km na południowy wschód od Podhajec, 24 km na południowy zachód od Trembowli i 18 km na północ od Buczacza. We wsi znajduje się kościół greckokatolicki z XIX w. (dawniej rzymskokatolicki) oraz cerkiew drewniana z XVIII w. Obraz Pana Jezusa miłosiernego z Wiśniowczyka znajduje się obecnie w muzeum diecezjalnym w Zamościu.

ŻYCZENIA ZE LWOWA

Szanowni Państwo, Drodzy Rodacy!

W dniu 103. rocznicy odzyskania Niepodległości przez Rzeczpospolitą Polską

 życzymy wszystkim nam, 

Polakom mieszkającym w różnych zakątkach świata, 

trwałości we wzajemnym wsparciu, wiary w lepsze jutro, spokoju oraz radości,

że mimo sprzeczności losu jesteśmy razem

 w dążeniu promocji naszej kochanej Ojczyzny.

Z wyrazami szacunku

Z ramienia Zarządu Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie

Teresa Dutkiewicz, wiceprezes

SALON LWOWSKI NIEPODLEGŁOŚCIOWY

Serdecznie zapraszamy na tradycyjny Salon Lwowski Niepodległościowy21 listopada 2021r. godz.12.00-14.00. Dom Polonii, Stary Rynek 51.

W programie prelekcja, toast za Ojczyznę miodem pitnym oraz wspólny śpiew pieśni patriotycznych. Wstęp wolny. Każdy gość jest mile widziany i serdecznie, po staropolsku witany.

Do zobaczenia!

Prezes Katarzyna Kwinecka

Filmy O obronie Lwowa w 1918-1919 roku

Szanowni Państwo!

Listopad to czas, kiedy Polacy, a w szczególności kresowiacy, pamiętają o obronie Lwowa w 1918 roku podczas wojny polsko-ukraińskiej. Z tej okazji przygotowałem 4 filmiki, które w sposób popularyzatorski przybliżają te dramatyczne wydarzenia, które utrwalają w naszej narodowej pamięci Lwów jako miasto Semper Fidelis – zawsze wierne.

Dr Dariusz Zielonka

ZBIGNIEW MAURYCY KOWALSKI ODZNACZONY ZŁOTYM KRZYŻEM ZASŁUGI

Z wielką przyjemnością informujemy, że zasłużony członek naszego Oddziału – Zbigniew Maurycy Kowalski z Czerwonaka, za zasługi w upamiętnianiu martyrologi narodu polskiego na Kresach Płódniowo-Wschodnich odznaczony został przez Prezydenta Polski Złotym Krzyżem Zasługi. Wręczenie z rąk wicewojewody Poznańskiego Anety Niestrawskiej odbyło się 28 października w Urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu. Odznaczonemu prócz rodziny towarzyszyło liczne grono Kresowian z naszego Towarzystwa, które było wnioskodawcą. Przypomnijmy w tym miejscu sylwetkę zacnego wyróżnionego:

Zbigniew Maurycy Kowalski urodził się 24.02.1924 roku w Janówce pow. Tomaszów Lubelski. W 1939 roku wraz z ojcem brał udział w ukrywaniu broni polskich żołnierzy.

W 1942 roku wstąpił do AK okręg Lublin. Uczestnik akcji „Burza”. Po rozwiązaniu AK w 1945 roku wstąpił do oddziałów WIN, ukończył Tajną Szkołę Wojskową w Puszczy Solskiej, ujawnił się w 1947 roku, w tym też roku był więźniem UB.

Po maturze, w 1953 roku osiedla się w Poznaniu, gdzie pracuje w zakładach melioracyjnych jako projektant.

W 2000 roku założył fundację „Kresy”, do której celów należy pomoc Polakom na wschodzie. W jej ramach przekazywał dary materialne na Kresy Płd-Wsch. Maurycy Kowalski jest jednym z inicjatorów nagłośnienia zagłady Huty Pieniackiej przez OUN-UPA.

Jest także autorem poematów i publikacji patriotycznych, m.in. pozycji „Czekoladowy las”, które w ramach Fundacji i Towarzystwa Miłośników Lwowa była kolportowana bezpłatnie do polskich dzieci na Kresach Wschodnich. Autor wielu poematów o tematyce historyczno – patriotycznej w różnych czasopismach np.. „Głosy Podolan” czy „Na rubieży”.

Od 2009 roku członek Poznańskiego Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, pomimo podeszłego wieku bierze udział w wydarzeniach organizowanych przez Towarzystwo, przekazuje także dary finansowe i materialne w akcjach charytatywnych organizowanych przez nasze Towarzystwo.

Najważniejszym osiągnięciem Z.M. Kowalskiego godnym uhonorowania odznaczeniem państwowym jest fakt iż 2004 roku na swojej działce w Czerwonaku przy ul. Okrężnej ufundował i postawił pomnik poświęcony „Orlikom Kresowych Stanic”. Pomnik ten upamiętnia uczestników bitwy pod Panasówką, w której harcerze Szarych Szeregów rozbili czterokrotnie silniejsze oddziały UPA ratując przez eksterminacją 20 tys. mieszkańców m. Załoźce w pow. Zborowskim woj. Tarnopolskiego. Pomnik wraz z działką, na której on się znajduje, przekazał na własność gminie Czerwonak. Od tego czasu rokrocznie jest współorganizatorem apelu pamięci ofiar Wołynia 11 lipca.

W 2019 roku gminna biblioteka w Czerwonaku zrealizowała wywiad – rzekę z Maurycym Kowalskim nt. jego wspomnień i rozważań o wojnie. Film ten można obejrzeć tutaj:

Igor Megger