XXXIII KOLEŻEŃSKI ZJAZD TARNOPOLAN 10-13.06.2019 R.

W dniach 10-13 czerwca 2019 r. w miejscowości Góra św. Anny k. Opola odbył się już XXXIII koleżeński zjazd Tarnopolan oraz byłych mieszkańców woj. Tarnopolskiego i ich rodzin. Nasz oddział na zjeździe reprezentowali dr Janusz Furmaniuk oraz Igor Megger – obydwaj wywodzący się z Czortkowa nad Seretem.

Zjazdy Tarnopolan zainicjował Czesław Blicharski – człowiek legenda zwany ?papieżem Tarnopola?. Lotnik dywizjonu 300, bibliofil, niekwestionowany autorytet dla Tarnopolan i mieszkańców tamtych ziem. Od lat 80-tych, odbyło się już ponad 30 corocznych zjazdów, w których uczestniczą nie tylko Tarnopolczycy, ale i mieszkańcy całego byłego województwa m. in. takich miast jak Czortków, Buczacz czy Trembowla. Zjazdy odbywają się co roku w innym, zawsze atrakcyjnym turystycznie miejscu: np. Wieliczka, Nysa, Krzeszów, czy w zeszłym roku Kraków. W tym roku w zjeździe uczestniczyło 58 osób, a organizatorem głównym był oddział Opolski TML i KPW z panią Jolantą Kołodziejską z Opolskiego ?klubu Tarnopolan? na czele.

Zjazd rozpoczął się 10 czerwca. Po przyjeździe do Opola z dworca kolejowego odebrał zgromadzonych mikrobusik, który przewiózł nas do miejscowości Góra Św. Anny – miejsca świętego, z sanktuarium położonego 40 kilometrów od Opola, miejsca słynnej bitwy w czasie III powstania śląskiego. Zakwaterowani zostaliśmy w Domu Pielgrzyma u stóp klasztoru. W pierwszym dniu zjazdu odbyła się prelekcja n.t. Góry św. Anny i pobytu w niej Ojca Świętego Jana Pawła II w 1983 r. Po prelekcji odbyły się luźnie ?kresowych polaków tematy? do późnych godzin wieczornych.

Drugi dzień zjazdu poświęcony był w całości na zwiedzanie miejscowości Góra Świętej Anny. U stóp tej miejscowości znajduje się największy kamienny amfiteatr w Polsce oraz pomnik upamiętniający powstańców śląskich dłuta Xawerego Dunikowskiego. Wzgórze, na którym znajduje się bazylika, otoczone jest kalwarią liczącą ponad 30 stacji – zbudowanej ściśle wg Kalwarii Zebrzydowskiej. Na lokalnym cmentarzu znajduje się płyta poświęcona lwowskim kadetom, którzy zginęli w czasie walk o górę św. Anny – tablicę ufundował Opolski oddział TML i KPW. Po obiedzie odbyła się uroczysta msza św. w Bazylice pod wezwaniem św. Anny Samotrzeciej, której relikwie oraz figurka z XV wieku się tu znajdują. Mszę św. koncelebrował ks. Andrzej Maliga z Tarnopola. Niestety z przyczyn niezależnych od organizatora zjazdu nie odbyło się zaplanowane na ten dzień spotkanie z Tomaszem Kubą Kozłowskim z Warszawskiego Domu Spotkań z Historią (tegoroczny laureat naszej nagrody ?Semper Fidelis?). Miast tego ojciec przeor oprowadził uczestników zjazdu po ogrodzie klasztornym, samym klasztorze oraz muzeum misyjnym. Po kolacji odbyło się spotkanie z gośćmi z Tarnopola połączone z wyświetleniem filmu o nim. Równocześnie odbyło się koleżeńskie spotkanie czortkowian, w którym wspominano Czortków, wymieniano się posiadanymi informacjami oraz wspominano ważne wydarzenia z historii tego drugiego po Tarnopolu miasta województwa takie jak: powstanie czortowskie, mord dominikanów czy udany zamach na szefa czortowskiego gestapo.

Trzeci dzień zjazdu przeznaczony był w całości na zwiedzanie Opola. Po porannej mszy św. w kaplicy domu Pielgrzyma i śniadaniu, uczestnicy zjazdu autokarem pojechali do Opola. Tam też zwiedzili muzeum Polskiej Piosenki, częściowo amfiteatr (gdyż właśnie trwały próby przed festiwalem) oraz katedrę. Po obiedzie w restauracji ?radiowej? udaliśmy się do Urzędu Marszałkowskiego na część oficjalną, w której wystąpiły dwa zespoły muzyczne (Opolskiego DPS oraz klubu garnizonowego), wygłoszono pogadankę o Wilnie, oraz wysłuchano wykładu jednego z najbardziej cenionych historyków kresów Stanisława Sławomira Niciei n.t. Kut i Zaleszczyk. W części drugiej ?kuluarowej? można było zakupić jego książki, a także wypić kawę i zjeść ?słodkie?. Po zakończeniu tego punktu zjazdu część osób (w tym nasi przedstawiciele) udało się na dworzec i dalej do swoich miast, natomiast reszta osób wróciła do Domu Pielgrzyma na uroczystą kolację połączoną z występem ?Tyligentnych Batiarów? z Bytomia.

Czwarty dzień zjazdu był dniem wolnym tj. po śniadaniu i mszy św. uczestnicy mieli czas wolny, a po obiedzie o godzinie 12-tej, ogłoszono zakończenie zjazdu, wyznaczono miejsce następnego i odwieziono chętne osoby na pociąg do Opola.

W tym miejscu należy pogratulować Opolskiemu oddziałowi TML organizacji tego bardzo udanego i zaplanowanego zjazdu. Z relacji swoich i innych wiemy, że wszyscy byli bardzo zadowoleni. Jednocześnie miło nam zakomunikować, że nasza tj. poznańskiego oddziału TML działalność jest znana i doceniana w kraju. Jednocześnie przekazujemy naszym członkom braterskie pozdrowienia od oddziałów Krakowskiego, Opolskiego i Warszawskiego. Do zobaczenia za rok.

Tekst i foto: Igor Megger

POZNAŃSKIE OBCHODY XXX-LECIA NASZEGO TOWARZYSTWA

W sobotę 18 maja w Sali Domu Żołnierza przy ul. Niezłomnych obchodziliśmy poznańską część naszego ?Jubileuszu Trzydziestolecia?. Spotkanie prowadziła wiceprezes Katarzyna Kwinecka.

Powitała gości: pełnomocnika Wojewody p. Przemysława Terleckiego, a także przewodniczących oddziałów i Zarządu Głównego: Janusza Sekulskiego z Gniezna i Zdzisława Piwko z Wrocławia. Przybył także p. Franciszek Bąkowski ze Stowarzyszenia Huta Pieniacka i p. Ryszard Liminowicz z życzeniami i zaproszeniami od ?Wilniuków?. Przybył także p. Tomasz Naganowski współtwórca Oddziału Poznańskiego Towarzystwa Miłośników Lwowa, organizator pierwszego spotkania.

W programie spotkania był krótki wykład Renaty Zawirskiej Wojtasiak – prelegentka przedstawiła powstanie Towarzystwa i jego działania w nawiązaniu do obchodzonej 100 rocznicy niepodległości.

Naszym zadaniem jako Towarzystwa jest zachowanie pamięci o naszej przeszłości i przypominanie o niej.

Kolejnym punktem programu była relacja filmowa dokonana przez ?Kurier Galicyjski? z pobytu naszej delegacji we Lwowie, a także fotorelacja Jacka Kołodzieja z inauguracji Jubileuszu XXX lecia Towarzystwa i pobytu delegacji we Lwowie oraz w gościnie w parafii w Szczercu (mieście urodzenia gen. Stanisława Maczka).

Spotkanie jubileuszowe to również przyjmowanie i obdarowywanie pamiątkami:

Odznakę 30.lecia z Zarządu Głównego otrzymało 14 osób pozostających ?nieustannie? w Towarzystwie od powstania w 1989 r. Odznaki wręczali członkowie Zarządu Głównego: Janusz Sykulski i Janusz Furmaniuk.

Z kolei prezes naszego oddziału Stanisław Łukasiewicz przekazał pamiątkę trzydziestolecia Wojewodzie na ręce Pana Przemysława Terleckiego, Zarządowi Głównemu i Oddziałom reprezentowanym na spotkaniu, Stowarzyszeniu Huta Pieniacka, Towarzystwu Miłośników Wilna, ?Tyligentnym Batiarom?. Wszyscy uczestnicy spotkania otrzymali wydaną z tej okazji książkę ?Kultura kresowa w Poznaniu ? kontynuacja? będącą kontynuacją wydanej na 25 lecie naszego Oddziału pozycji ? Dwadzieścia pięć lat kultury kresowej w Poznaniu?.

Życzenia, pamiątki, wpisy do kroniki. Odebraliśmy wiele ciepłych słów i życzeń.

Jeszcze kolorowe bukiety z podziękowaniem dla Trójki Prezesów – Tomaszowi Naganowskiemu, Bożenie Łączkowskiej i Stanisławowi Łukasiewiczowi ? DZIĘKUJEMY.

No i czas na ?Batiarów?. Z zespołem wiąże nas wieloletnia przyjaźń. Uraczyli słuchaczy wiązanką lwowskich piosenek, na zakończenie ? ?Czerwone maki na Monte Cassino? jako, że była to akurat rocznica ? i na koniec ? ?Hej sokoły?.

Po tych przeżyciach małe ?conieco? ? bardzo apetyczne i smaczne, przy delikatnym akompaniamencie zespołu i pogawędki przy stołach.

I cóż ? rozpoczynamy nowy tom ?Kroniki?.

Tekst : Wanda Butowska
Zdjęcia: Jacek Kołodziej

XXX LECIE POWSTANIA POZNAŃSKIEGO ODDZIAŁU TML I KPW OBCHODZONE WE LWOWIE

XXX rocznica powstania Poznańskiego Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich to powód szczególny, by w wyjątkowy i uroczysty świętować jej obchody. Dlatego też w dniach 6-10 maja delegacja Towarzystwa udała się do Lwowa, by rozpocząć obchody I części Jubileuszu. Wtorek to dzień główny obchodów rozpoczęty mszą świętą i złożeniem wiązanek kwiatów na cmentarzu Obrońców Lwowa i pod pomnikiem Adama Mickiewicza, a następnie popołudniowym uroczystym spotkaniu. Środa to udział na zaproszenie księdza proboszcza Aleksandra Biszko w Uroczystym Odpuście w parafii św. Stanisława w Szczerzcu, gdzie uroczystą mszę świętą koncelebrował w obecności księży dekanatu biskup pomocniczy Archidiecezji Lwowskiej Leon Mały. Po tych uroczystościach delegacja Towarzystwa została zaproszona na uroczysty obiad, podczas którego w luźnej serdecznej rozmowie Prezes Stanisław Łukasiewicz i pozostali członkowie delegacji przedstawili ks. Biskupowi i pozostałym kapłanom zakres i cele 30-letniej działalności Poznańskiego Oddziału TML i KPW. Szczerzec jest również miejscem urodzenia gen. Stanisława Maczka. W jego kościele parafialnym znajduje się tablica pamiątkowa, pod którą złożono wiązankę kwiatów i zapalono znicz. Czwartek to dzień luźniejszy i wyjazd do Żółkwi, w której pod opieką przewodnika poznawano piękno i zabytki tego miejsca.

Wtorek to dzień główny obchodów, szczególnie uroczysty i podniosły. Poniżej relacja z tych wydarzeń red. Krzysztofa Szymańskiego, która ukazała się na stronie ?Kuriera Galicyjskiego? w dniu 9.05.2019 r.

?Lwów jest zakorzeniony w naszych sercach?. Takimi słowami określił poznaniaków o lwowskich korzeniach prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Poznaniu Stanisław Łukasiewicz podczas inauguracji Dni Lwowa z okazji 30-lecia istnienia Towarzystwa, które odbyło się 7 maja br. w lwowskiej szkole nr 10 im. Marii Magdaleny. W sali szkolnej zebrali się mieszkańcy Lwowa, prezesi organizacji polskich: Emil Legowicz i Emilia Chmielowa, dyrektor szkoły Ryszard Vincenc. Konsulat Generalny RP we Lwowie reprezentował attaché Mikołaj Rychlik.

Nie była to pierwsza uroczystość tego dnia. Obchody uroczyście zostały otwarte Mszą św. w kościele św. Antoniego, którą odprawił proboszcz o. Paweł Odój w koncelebrze z o. Pawłem Tomysem. Następnie złożono wiązanki kwiatów na Cmentarzu Orląt Lwowskich i pod pomnikiem Adama Mickiewicza. Spotkanie ze społecznością polską we Lwowie zostało zaplanowane na popołudnie.

Zapytany o przyczynę tak nietradycyjnego otwarcia jubileuszu Towarzystwa, Stanisław Łukasiewicz podkreślił, że w ten sposób Zarząd chce uhonorować Lwowiaków, z którymi od lat współpracuje i których wspiera. Prezes Łukasiewicz przedstawił zebranym trzy główne kierunki działania Towarzystwa. Jako pierwszy, określił zadanie kultywowania i przekazywania młodym pokoleniom lwowskich tradycji i kultury kresowej, które wielu obecnych mieszkańców Poznania przywiozło po wojnie do tego miasta z rodzinnych stron. Temu właśnie służą Dni Lwowa organizowane od 20 lat, a cieszące się popularnością nie tylko wśród poznańskich Lwowiaków, ale również i gości stolicy Wielkopolski. Organizowane są tu imprezy artystyczne w wykonaniu zespołów z Kresów, bądź kultywujących tę kulturę, prelekcje naukowe, wystawy, kiermasze. Ta część organizowana jest w maju i nosi charakter bardziej rozrywkowy, natomiast w okolicach 17 września odbywają się imprezy poświęcone pamięci tamtych tragicznych wydarzeń, pamięci tych, którzy zginęli we Lwowie i na Kresach w czasie II wojny światowej, a po wojnie musieli opuścić rodzinne strony. Trzecią, czy nie najważniejszą stroną działalności Towarzystwa, jest tradycyjna pomoc dla Lwowiaków z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Do tej akcji, której pomysłodawcą i motorem jest Stanisław Łukasiewicz, dołączani są harcerze z poznańskich szkół, młodzież oraz nieobojętni mieszkańcy tego miasta, którzy ofiarują swój wkład w organizację paczek świątecznych dla Lwowiaków. Pan Stanisław od lat ma we Lwowie przydomek ?Świętego Mikołaja?.

Podczas uroczystości Zarząd TML i KPW Oddział w Poznaniu odznaczył pamiątkowymi statuetkami Konsula Generalnego RP we Lwowie, Federację Organizacji Polskich na Ukrainie, Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, Polski Teatr Ludowy we Lwowie, szkołę nr 10 im. Marii Magdaleny. Takąż statuetką odznaczona została również redakcja Kuriera Galicyjskiego. Poszczególne zasłużone osoby zostały nagrodzone okolicznościowymi dyplomami.

Następnie prof. Renata Zawirska-Wojtasiak przedstawiła w skrócie powiązania pomiędzy naszymi miastami. Lwów i Poznań mają podobną historię walki o przynależność do Polski. Podobnie jak Lwów w 1918 roku, walczył również Poznań o połączenie Wielkopolski z Macierzą. Mieszkańcy Poznania włączyli się aktywnie w walki o Lwów w 1919 roku. Po odzyskaniu niepodległości Lwów zasilał Poznań swymi architektami i uczonymi. Po II wojnie światowej duża część mieszkańców Lwowa i Kresów znalazła się w tym mieście, podnosząc je z ruin i przyczyniając się do jego rozwoju.

Dzisiejszy Poznań ma wiele do zawdzięczenia Lwowiakom, pamięta o nich i stara się uczcić ich nazwami miejskich parków i ulic.

Pasjonat Lwowa, ale też jednocześnie Poznania, fotografik Jacek Kołodziej przedstawił zebranym prezentację multimedialną ?Mój Poznań?, podczas której opowiedział o tym mieście, jego historii, zabytkach, dniu dzisiejszym i osiągnięciach gospodarczych. Prelekcja była bogato ilustrowana zdjęciami autorstwa prelegenta, przedstawiającymi zabytki uchwycone w sposób oryginalny, indywidualny, wspaniale ukazującymi dzisiejszą stolicę Wielkopolski.

Po części oficjalnej zebranych bawił swoimi piosenkami kabaret ?Czwarta rano?, wykonując satyryczne piosenki przedwojennych kabaretów lwowskich, jak i opracowane specjalnie melodie współczesne. Każdy z numerów nagradzany był hucznymi brawami, a niektóre utwory sala śpiewała z wykonawcami.

Wieczór zakończył się przy lampce wina, przy której zebrani odśpiewali ?100 lat? na cześć gości z Poznania. Dalej czas minął na przyjemnych rozmowach, wspomnieniach i snuciu planów na przyszłe lata. Goście odebrali wiele ciepłych słów, gratulacji oraz serdecznych życzeń sił, dalszej owocnej pracy i możliwości realizacji zamiarów.

tekst: Jacek Kołodziej, foto: Łucja Kołodziej, Jacek Kołodziej

Lwów: obchody 30-lecia poznańskich miłośników miasta

Poznański oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich zaprosił lwowian na swój jubileusz
Materiał Wojciecha Jankowskiego

fot. W. Jankowski

W trakcie uroczystości prezes Stanisław Łukasiewicz wręczył nagrody i dyplomy zasłużonym Polakom i organizacjom, z którymi współpracował przez trzy dekady. Wśród nagrodzonych znalazły się takie osoby jak Emila Chmielowa, prezes Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie, Emil Legowicz, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, Zbigniew Chrzanowski, dyrektor Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie, czy Ryszard Vincenc, dyrektor polskiej Szkoły nr 10 pod wezwaniem Marii Magdaleny. Wśród nagrodzonych znalazł się również „Kurier Galicyjski”, polski dwutygodnik ze Lwowa.

Wydarzenie uświetnił warszawsko-lwowski kabaret „Czwarta rano”. Gościny poznańskim miłośnikom Lwowa użyczyła Szkoła nr 10. Jubileusz poznańskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich odbył się 7 maja.

Wojciech Jankowski/Kurier Galicyjski

ŚWIĄTECZNE SPOTKANIE WIELKANOCNE W ZAMKU

24 kwietnia 2019 r. Lwowiacy spotkali się w swojej siedzibie, by podzielić się jajeczkiem oraz wspomnieć jak świętowano ongiś we Lwowie i na Kresach. Spotkanie odbyło się w niewielkich pomieszczeniach naszego Oddziału, gdyż trwający remont Zamku obejmuje wszystkie sale imprezowe, które obecnie nie są dostępne. Skromna liczba przybyłych Kresowian pomieściła się w salkach, które udekorowano świątecznie.

Spotkanie otworzyła wiceprezes poznańskiego Oddziału Katarzyna Kwinecka, witając zebranych złożyła życzenia obecnym i odczytała życzenia m.in od Wojewody Wielkopolskiego Zbigniewa Hoffmanna.

Część artystyczną wypełnił niezawodny Marian Osada wraz z akompaniatorem Winicjuszem Chudzińskim. Ponieważ rok 2019 został obwołany rokiem Stanisława Moniuszki nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie, dlatego były pieśni Stanisława Moniuszki m.in. „Znasz li ten kraj”. Artysta wykonał także wiązankę piosenek Lwowskich i wyrecytował swoje wiersze, wśród nich satyryczny „Interes matrymonialny”. Wszyscy świetnie się bawili. Andrzej Konoplicki zaśpiewał piosenkę do słów Mariana Hemara pt. „Chlib Kulikowski”, z repertuaru Włady Majewskiej, a wraz z nim refren śpiewali zebrani Kresowiacy.

W dalszej części spotkania zasiedliśmy do stołu, na którym oprócz jajek znalazły się różne wypieki: baby Wielkanocne, mazurki i kresowy cwibak, przeróżne inne ciasta, a nawet tort. Przy stołach rozmawiano, wspominano przedwojenne Święta Wielkanocne na Kresach, opowiadano co przetrwało z tamtych czasów w rodzinach i wśród potomków Kresowian. Atmosfera była świąteczna, radosna.

tekst: Hanna Dobias-Telesińska, foto: Jacek Kołodziej

ŚWIĄTECZNE SPOTKANIE WIELKANOCNE

Zarząd poznańskiego Oddziału TML i KPW serdecznie zaprasza na Świąteczne Spotkanie Wielkanocne, które odbędzie się 24 kwietnia 2019 r. (środa) o godz. 17.00 w pok. 336 w CK Zamek ul. Św. Marcin 80/82.

Jednocześnie informujemy, że 18 maja 2019 r. obchodzić będziemy XXX Lecie istnienia poznańskiego Oddziału TML i KPW. Program obchodów podamy w terminie późniejszym.

Za Zarząd

Wanda Butowska – sekretarz

Prof. St. Sł. Nicieja w Poznaniu

Szanowni Państwo,

zapraszamy na spotkanie Mitologia kresowa z  prof. Stanisławem Sławomirem Nicieją autorem wielotomowej serii „Kresowa Atlantyda. Historia i mitologia miast kresowych”. 5 marca (wtorek) 2019 r. godz. 18.00, Pracownia-Muzeum J. I. Kraszewskiego ul. Wroniecka 14

Podczas spotkania zaprezentowane zostaną ostatnie tomy cyklu. W t. XI autor próbuje postawić tamy niepamięci na wodach zalewających Polesie. Głównym miastem książki jest Pińsk i wsie rozłożone w międzyrzeczu zasilanym wodami Piny, Prypeci czy Horynia. Podobnie jak we wcześniejszych tomach cyklu pojawia się postać piewcy Kresów ? J. I. Kraszewskiego. Miastem wiodącym w t. XII ?Kresowej Atlantydy? jest Zbaraż i legenda związana z jego obroną w czasie wielkiej rebelii kozackiej.

Prof. Stanisław Sławomir Nicieja ? historyk, biografista, historyk sztuki, eseista, długoletni rektor Uniwersytetu Opolskiego (cztery kadencje, w latach 1996-2016) i jego budowniczy, senator RP kadencji V, miłośnik i renowator zabytków, laureat wielu nagród i wyróżnień, m.in. ?Gloria Artis?, tygodnika ?Polityka?, ?Pro Memoria?, Polskiej Fundacji Kulturalnej w Londynie. Ma w swoim dorobku setki artykułów, 35 książek i kilkadziesiąt filmów historycznych. Jest wybitnym znawcą dziejów Kresów Wschodnich, czego dobitnie dowiódł książkami bestsellerami: ?Cmentarz Łyczakowski we Lwowie?, ?Orlęta Lwowskie ? czyn i legenda?, ?Twierdze kresowe Rzeczypospolitej?, ?Lwów. Ogród snu i pamięci?, ?Kresowe trójmiasto Truskawiec-Drohobycz-Borysław?, ?Kresowa Atlantyda. Historia i mitologia miast kresowych? (wielotomowa).

JAK BAWIONO SIĘ WE LWOWIE

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 04_0_2019_poznan_nowy-rok1-725x1024.jpg

20 stycznia 2019 r. w niedzielne popołudnie spotkaliśmy się w Domu Polonii z Tomaszem Kubą Kozłowskim i ?Potocką, Baczewskim, Budzyńskim i Zahradnikiem. SYLWESTER, NOWY ROK I KARNAWAŁ WE LWOWIE?. Temat aktualny – wraz z autorem prezentacji – udaliśmy się w bliskie nam strony, by ucieszyć się i trochę zadumać.

Okazało się, że bale sylwestrowe mają stosunkowo niedługą historię. Na Kresy wprowadziła je Maria Klementyna z Sanguszków Alfredowa Potocka. Była to pani, która u boku męża dyplomaty wyznaczała w swoim czasie standardy życia towarzyskiego. Ich siedziba w Pałacu ?Pod kawkami?, a następnie pałac, którego budowę rozpoczęto 1880, przy ul. Kopernika we Lwowie, tętniła życiem towarzyskim. Pani Potocka urządzała herbatki, spotkania i bale według skrupulatnie przestrzeganego grafiku. Ona to też ?sprowadziła z zagranicy? bale sylwestrowe. Sylwestry rozpowszechniły się na dobre w latach dwudziestych i trzydziestych. We Lwowie było wiele miejsc do wspaniałych zabaw: kasyna – szlacheckie, literackie, strzelnica. Reklamowały się zespoły orkiestrowe. Na ?wyjścia? obowiązywała określona moda. Na bieżąco o trendach informowały damskie pisma. Wiktor Budzyński i Wesoła Lwowska Fala oraz związana z nimi grupa artystów malowniczo i barwnie wpisuje się w ten okres.

Nie tylko bale i zabawy? Refleksję nasuwają smutne lata I wojny światowej: ostatnie dni starego roku i nadzieję na lepszy, nowy rok odnajdujemy w pamiętnikach uczestników wojny, żołnierzy, których zapiski z 31 grudnia i 1 stycznia 1915, 16, 17, 18… wyrażają nadzieję, że może to ten właśnie rok odmieni los… Oddają to wiersze lwowskiego poety Zahradnika.

A, jeszcze było o „Małance? i wiele innych historii. Popołudnie pełne wrażeń, po spotkaniu chętnie spróbowaliśmy ?Baczewskiego? , był czas na pogawędkę i przedłużenia chwili ?za horyzontem zdarzeń? Nie wszystkim się śpieszyło do świętowania z wnuczkami i wnukami ?

tekst i foto: Wanda Butowska

OPŁATEK U LWOWIAKÓW I AKCJA CHARYTATYWNA „SERCE DLA LWOWA”

W piątek 14 grudnia 2018 r. spotkaliśmy się by świętować. „Opłatek” tego roku odbył się w niecodziennych warunkach. Z uwagi na remont w Zamku i niemożność wynajęcia sali, spotkaliśmy się na III p. obok naszej siedziby, w hollu. Było ciasno, ale wszystkim humory dopisywały.

Przybyli zaproszeni goście: Ks. prałat Jan Stanisławski, liczna grupa starszych harcerzy z ZHP Wielkopolskiej Rady Kręgów Starszyzny Harcerskiej i Seniorów, przedstawiciele Rodziny Katyńskiej, Oficerowie Rezerwy im. Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz liczni Kresowianie.

Po powitaniu prezes Stanisław Łukasiewicz przedstawił przebieg tegorocznej Akcji Charytatywnej (Poniżej sprawozdanie). 

Po części oficjalnej zebrani rozpoczęli śpiew: na przemian z kolędami śpiewano stare pieśni harcerskie.

Po krótkiej modlitwie i pobłogosławieniu opłatków przez ks. Stanisławskiego zebrani składali sobie życzenia i dzielili się opłatkiem. Na stołach jak zwykle było wiele słodkości, tradycyjna kutia pani Danusi Szwarc, kawa, herbata i zimne napoje. Trudno było przecisnąć się, by złożyć sobie życzenia, ale każdy jednak znalazł „swego”. 


tekst: Hanna Dobias-Telesińska, foto: Jacek Kołodziej

AKCJA CHARYTATYWNA „SERCE DLA LWOWA

Są czynności czy sytuacje, które powtarzając się kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt razy stają się rutynowe, przebiegające niejako z marszu. Taka do tej pory była, a w tym roku już 34-ta akcja charytatywna ?Serce dla Lwowa?. Mówię była, bo tegoroczna nie odbyła się bez pewnych trudności. Najpierw, w związku ze zmianą zarządu marketów ?Piotr i Paweł?, w części z nich wzorem lat ubiegłych nie mogliśmy przeprowadzić zbiórek, a w części prowadzenie jej umożliwiono w jeden weekend. Były też i takie sytuacje, gdzie mimo zarejestrowanej zbiórki środków finansowych nie uzyskaliśmy zgody na jej prowadzenie. Jednak tam, gdzie akcja była prowadzona przebiegała ona sprawnie, gdzie członków naszegoTowarzystwa wspierała młodzież poznańskich szkół. Jak zawsze poznaniacy wykazali się dużą hojnością i życzliwością. Tymsamym zarówno im jak i kierownictwu marketów serdecznie dziękujemy. Drugą przeszkodą było niespodziewane nie podjęcie przez harcerzy Szczepu ?Orlęta? ZHR od lat prowadzonej współpracy. Ale i z tym daliśmy sobie radę. Wspomogli nas harcerze 18 PDHW ?Pretoria?, Hufca ZHP Poznań Wilda, Czarnej Trzynastki Hufca 7 ZHP Siódemka, 14 Szczepu Harcerskiego ZHR i studenci Politechniki Poznańskiej. Tu, również za ich pracę przy dystrybucji darów, serdecznie dziękujemy. Nie można nie wspomnieć i podziękować trzem koleżankom, które od lat wspierają naszą Akcję organizując co roku nową odzież i obuwie i na miejscu zajmują się ich rozdziałem. Stan liczby uczestników lwowskiej części akcji zamykało dwóch członków Towarzystwa.

Jak co roku autobus z darami po sprawnym przekroczeniu granicy podjechał w sobotnie południe pod kościół św. Antoniego. Jednak zajęcie salki w Domu Pielgrzyma możliwe było od niedzielnego wieczora, stąd rozładunek nastąpił w niedzielę po 18-tej. A już w poniedziałek od rana pojawili się pierwsi podopieczni, wcześniej powiadomieni telefonicznie o tym, że już jesteśmy i czekamy. Jak zawsze część z przygotowanych paczek musiała być dostarczona bezpośrednio do domów, gdyż osoby te już nie wychodzą lub też nie są wstanie unieść prawie 10 kg paczki. Tym w poniedziałek i wtorek zajmowali się wspomniani wcześniej harcerze i studenci. W poniedziałkowe i wtorkowe popołudnia odwiedziliśmy jak co roku redakcję Kuriera Galicyjskiego, Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej i Federację Organizacji Polskich na Ukrainie z drobnymi upominkami mikołajkowymi. W środę o 13.20 wydaliśmy ostatnią paczkę, uporządkowaliśmy salkę i o 14 udaliśmy się do Nowego Rozdołu na spotkanie z dziećmi, opiekunami i dyrekcją ze szkoły polskiej Towarzystwa Pomocy Polakom ?Wielkie Serce?. Dzieci jak zawsze przygotowały wzruszające krótkie patriotyczne przedstawienie, a następnie przy wspólnie śpiewanych kolędach powitały św. Mikołaja. Późnym wieczorem pełni wrażeń, z nadzieją rychłego spotkania, wróciliśmy do Lwowa. Czwartek to dzień luźniejszy, turystyczno zakupowy. W piątek rano jak zawsze pełni emocji z bagażem wspomnień po spotkaniach z Rodakami i miastem wyruszyliśmy do Kraju.

tekst i foto: Jacek Kołodziej

o