TOWARZYSTWO MIŁOŚNIKÓW WILNA I ZIEMI WILEŃSKIEJ ZAPRASZA NAS NA BIGOS NOWOGRÓDZKO-WILEŃSKI PO WIELKOPOLSKU

?W wigilię św. Katarzyny 24 listopada 1410 roku król Władysław Jagiełło przybył do Poznania do kościoła Bożego Ciała?
Pragnęliśmy z przyjaciółmi w tym szczególnym 2020 r. na naszej cyklicznej imprezie Bigos Nowogródzko-Wileński po Wielkopolsku okazale uczcić doniosłe wydarzenia:
– stulecie Bitwy Warszawskiej
– stulecie urodzin Jana Pawła II
– 40-lecie NSZZ ?Solidarność?
– oraz okoliczności sprzed 610 lat ukazane na karcie pocztowej.
Uzyskaliśmy patronat arcybiskupa Stanisława Gądeckiego ? Metropolity Poznańskiego. W Jego imieniu 24 listopada 2020 r. o godz. 18.00 biskup Damian Bryl będzie sprawował liturgię w kościele p.w. Bożego Ciała.
Pragniemy – w warunkach wykluczających pełen zakres naszej planowanej uroczystości – przeżyć godnie zbliżające się spotkanie uczestnicząc w koncelebrowanej Mszy św. Chcielibyśmy w głębokiej duchowości być razem.
Wysłuchamy również naszych osobistych świadectw ? czym dla mnie był i jest pontyfikat naszego Ojca Świętego Jana Pawła II (czas wypowiedzi 2 min.).
Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej jako współorganizator zabezpieczy kwestie sanitarne, porządkowe oraz blok świadectw.
Jest naszym głębokim pragnieniem i oczekiwaniem, aby spotkać się i uroczyście przeżyć te chwile.


Z Panem Bogiem,
w imieniu Towarzystwa Miłośników Wilna
i Ziemi Wileńskiej w Poznaniu
Ryszard Liminowicz
Prezes

ZMARŁA IRENA KOTOWICZ

Z głębokim smutkiem zawiadamiamy, że w nocy z 2/3 listopada 2020 r. w wieku 97 lat zmarła w Warszawie Irena Kotowicz – Czortkowianka, Przewodnicząca ?Klubu Podole? oraz Redaktor Naczelny ?Głosów Podolan? od ich założenia w 1993 roku, członek AK, więzień UB, więziona m.in. przy ul. Rakowieckiej. Zasłużona w upamiętnianiu historii województwa Tarnopolskiego, wyróżniona wieloma odznaczeniami państwowymi w tym Srebrnym Krzyżem Zasługi. We wrześniu br. wyróżniona została statuetką ?Semper Fidelis? przyznawaną przez poznański oddział TML i KPW.

Pogrzeb odbędzie się w Rzeszowie, pochowana zostanie w grobowcu rodzinnym.

Cześć jej Pamięci!

Rodzinie zmarłej składamy serdeczne wyrazy współczucia.

Zarząd poznańskiego oddziału TML i KPW

Irena Kotowicz (1923-2020) wspomnienie – Igor Megger

Panią Irenę poznałem bodajże w 2013 roku, na jednym z wrześniowych Zjazdów Czortkowian. Wiedziałem już o wydawnictwie ?Głosy Podolan? jednak nie wiedziałem jak do niego dotrzeć, czy ukazuje się jeszcze. Na jednym ze zjazdów ktoś wskazał mi która z pań to Pani Kotowicz. Podszedłem do niej, powiedziałem, że jestem zainteresowany prenumeratą ?Głosów?. Spisała mój adres i po krótkim czasie otrzymałem jeden z numerów wraz z danymi do przelewu. ?Układ? ten trwał do 2018 roku kiedy to nadsyłanie numerów ustało. Wcześniej nadesłałem Jej mój artykuł do następnego numeru, który już się nie ukazał. Kilkakrotnie próbowałem do niej dzwonić lecz się nie udało. Wcześniej rozmawialiśmy przez te lata 5-7 razy i tylko telefonicznie, gdyż miałem kilka pytań do Niej nt. mojej rodziny.

W II połowie roku 2019 otrzymałem przez kol. Furmaniuka informację że p. Kotowicz poszukuje kontaktu ze mną, bo ma informację nt. mojej rodziny. Zadzwoniłem i okazało się że wyszła nowa książka nt. pułku piechoty, który powstał w 1939 roku na bazie Czortkowskiego Garnizonu. Powiedziała mi, że są tam nazwiska moich krewnych. Bardzo mnie to zdziwiło, że po takim czasie i niedużej znajomości p. Irena to pamięta. Książkę zamówiłem i okazało to się prawdą – faktycznie takie informacje były. Ponownie zadzwoniłem, podziękowałem i spytałem dlaczego ?Głosy? przestały się rok temu ukazywać – i tak zaczęła się nasza współpraca.

Okazało się, że w 2018 roku nagle dwóch członków redakcji (także w wieku pow. 90 lat) w tym samym czasie zrezygnowało nagle z prac w redakcji, zostawiając 95-letnią pania Irenę samą, i to w momencie odbioru z drukarni dwóch numerów ?Głosów?. W związku z tym całość prac spadła na nią wraz z wysyłką 200 numerów – bo taki ?Głosy? miały nakład. Spowodowało to także u niej rozstrój nerwowy. W związku, że jeden z członków redakcji przepisywał teksty na komputer, dokonywał składu oraz wysyłał w wersji cyfrowej do drukarni – wszelkie prace ustały. Pewna dziewczyna, która obiecała pani Irenie pomoc wzięła rękopisy i nie oddała. Pani Irena nieśmiało zaproponowała mi czy bym przepisał jej na komputerze jeden tekst – na co zgodziłem się. Po przesłaniu jej go, powiedziała mi, że jej marzeniem jest wydać zaległe ?Głosy? za rok 2018 w liczbie 4 sztuk, za które prenumeratorzy już zapłacili, powiedziała, że ma we Wrocławiu pana, który zajął by się drukiem. Przystałem na to i pani Irena nadsyłała mi materiały, ja też zbierałem i tak w kwietniu br. wyszedł numer 148, a w sierpniu nr 149. W związku z pewną darowizną na redakcję uznaliśmy przeznaczyć ją na numer specjalny – ?Podole w starej pocztówce?. Numer ten wraz numerem 150 został złożony pod koniec września br. Niestety od lata br. stan zdrowia pani Ireny pogarszał się z miesiąca na miesiąc, cierpiała na bezsenność przez co traciła świadomość tego co się dzieje wokół, oraz nie mogła opuścić mieszkania, by zapłacić drukarni za oczekujący numer, czego bardzo pragnęła. Pomimo to nikt nie spodziewał się najgorszego. Jeszcze tydzień przed śmiercią rozmawiała z nami, cieszyła się z wyróżnienia ?Semper Fidelis?, oraz dawała krytyczne uwagi na temat wydawnictwa. Niestety we wtorek 2 XI 2020 r. dotarła do mnie smutna informacja o jej śmierci?

Ś.P Irena Kotowicz jako badacz Kresów była postacią niezwykłą. Całe życie interesowała się Podolem a szczególnie jego drugim największym miastem ? Czortkowem, pod którym w 1923 roku się urodziła (wieś Skorodyńce), gdzie pobierała nauki, wzięła ślub i urodziła pierwszą córkę. Pomimo iż z zawodu była psychologiem, ze starannością większą niż niejeden historyk zbierała materiały na temat Podola, w tym szczególnie wspomnienia ludzi tam mieszkających. Z jej inicjatywy w 1993 roku powstał przy oddziale Warszawskim klub ?Podole? którego była do śmierci przewodniczącą. Klub miał swoją osobną siedzibę oraz nawet osobne konto w banku. W tym samym roku założono dwumiesięcznik ?Głosy Podolan?, którego to do śmierci była redaktor naczelną. Czasopismo to liczące każdy numer ponad 50 stron, staranne oprawione zawierało głównie wspomnienia osób tam rodzonych, część historyczno-badawczą, oraz pożegnania. W momencie jej śmierci oczekiwał na druk jubileuszowy 150 numer biuletynu. Za swoje zasługi wyróżniona została wieloma odznaczeniami w tym Srebrnym Krzyżem Zasługi. W 2020 roku wyróżniona została przez poznański oddział TMLiKPW statuetką ?Semper Fidelis?, niestety z powodu pandemii termin wręczenia był przesuwany, a do zaplanowanego już ostatecznie na koniec listopada nie dojdzie?.

P. Irena budziła wielki szacunek wśród czortkowian. Często, gdy spotykałem znajomych i nieznajomych czortkowian. Pani Irena ich wszystkich znała i z pamięci mówiła o ich rodzinach. Każdy Czortkowiak wypowiadał się o niej z szacunkiem i ją bardzo cenił. Tak jak Czesław Blicharski był uznany za ?papieża? Tarnopolan, tak pani Kotowicz była najwyższą instancją wiedzy o Czortkowie. I choć niektóre osoby wypominały jej ?żelazną rękę? w klubie, to należy przyznać, że bez tego, niemożliwością było by tyle osiągnąć. ?Głosy Podolan? były, są i będą ogromnym źródłem historycznym dla kolejnych pokoleń historyków badających historię Kresów i tamtych ziem. Choć niedoceniona należycie za życia szczególnie przez środowisko historyków, myślę, że pozostanie we wdzięcznej pamięci nie tylko środowisk kresowych. Dla mnie osobiście jako historyka i jako potomka czortkowian było wielką przyjemnością i zaszczytem z nią współpracować.

Jak wspomniałem marzeniem i wielka prośbą pani Ireny było by dokończyć rok 2018 biuletynu. Wraz z osobami, które pracowały przy biuletynie uznaliśmy, że na pewno przynajmniej dwa ostanie, niewydrukowane zaległe numery ukażą się – przynajmniej w wersji internetowej na stronie Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej – na której to znajdują się bezpłatnie także wszystkie wcześniejsze numery, do których lektury serdecznie zapraszamy.

WYBITNI FILATELIŚCI URODZENI NA KRESACH PŁD.-WSCH. NIEZWIĄZANI Z POZNANIEM – CZ. 2

Igor Megger

Andruszczyszyn Michał ur. 21.11.1922 r. Lwów. Nieznana data śmierci. Po wyzwoleniu Lwowa, w sierpniu 1944 r., został zmobilizowany i wcielony do II Armii Wojska Polskiego. Oficer WP. Do Polskiego Związku Filatelistów wstąpił 25 stycznia 1958 r. w Kole nr 1 w Warszawie. Aktywnie propagował filatelistykę wśród młodzieży. Był założycielem młodzieżowego koła w Warszawie. W 1963 r. został sekretarzem, a w latach 1966-1970 był wiceprezesem Zarządu Oddziału Warszawskiego PZF. Na X Walnym Zjeździe PZF (1969) został wybrany do Zarządu Głównego PZF i został skarbnikiem. Na kolejnym zjeździe (1973) został członkiem Prezydium ZG PZF i jednocześnie przewodniczącym Komisji ds. Filatelistyki Młodzieżowej ZG. W latach 1981-1984 był wiceprezesem Zarządu Okręgu PZF w Warszawie. Organizował liczne szkolenia dla opiekunów filatelistycznych kół młodzieżowych Okręgu PZF w Warszawie, tworząc w latach 1984-1990 centralny ośrodek szkolenia i informacji filatelistycznej w Młodzieżowym Domu Kultury na Muranowie w Warszawie. Za działalność filatelistyczną otrzymał tytuł honorowy i odznakę ?Zasłużony dla Okręgu Warszawskiego PZF” (1983) oraz szereg innych odznaczeń związkowych. Odznaczony też został m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, medalem ?Zasłużonemu dla rozwoju lotnictwa? i wielu innymi odznaczeniami wojskowymi.

Bałaban Felicjan ur. 20.10.1891 r., Husiatyn (woj. Tarnopol), zm. 01.02.1975 r., Wrocław. Prawnik, absolwent Uniwersytetu Lwowskiego, legionista, pułkownik Wojska Polskiego. Dowódca Żandarmerii Ministerstwa Spraw Wojskowych (1929-1939), w czasie II wojny światowej internowany w Oflagu VI B w Dossel. Znany działacz filatelistyczny w okresie międzywojennym. Trzeci prezes Związku Stowarzyszeń Filatelistycznych w Polsce (1936-1939), wybrany na III Zjeździe w Kielcach. Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego V OWF ?Warszawa 1938?. Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Niepodległości, Złotym Krzyżem Zasługi i dwukrotnie Krzyżem Walecznych.

Baranowski Kazimierz ur. 07.03.1925 r. Wola Lubomirska (pow. Żydaczów, woj. Stanisławów), zm. 09.06.2003 r., Warszawa. Wykształcenie wyższe humanistyczne, płk WP. Do Polskiego Związku Filatelistów wstąpił 07.02.1957 r. w Kole PZF nr 19 w Warszawie, którego był współzałożycielem. W latach 1960-1965 opiekun Młodzieżowego Koła Filatelistycznego w Warszawie. W latach 1965-1970 członek Zarządu Oddziału, a następnie Okręgu PZF. Sekretarz (1970-1977) i wiceprezes (1978-1981) Zarządu Okręgu PZF w Warszawie. W latach 1982-1994 sekretarz Głównego Kolegium Sędziów. XVII Walny Zjazd Delegatów (Szczecin 1988) przyznał mu godność Członka Honorowego PZF. Posiadał także szereg innych odznaczeń związkowych. Za pracę zawodową odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i licznymi odznaczeniami wojskowymi.

Bartowski Józef ur. 27.07.1924 r., Turka (woj. Lwów) zm. 21.07.2013 r., Bydgoszcz. Inż. leśnik. Do Polskiego Związku Filatelistów wstąpił w 1956 r. Członek i wiceprezes Zarządu Okręgu Bydgoskiego (1962-1993), Przewodniczący Okręgowego Sądu Koleżeńskiego (1993-1997). Sędzia i publicysta filatelistyczny. W latach 1960-1996 na łamach bydgoskiego ?Dziennika Wieczornego? prowadził stały kącik p.t. ?Dziennik Filatelisty?, którego łącznie ukazały się 862 numery. Był on wysoko oceniany w ogólnopolskich konkursach na publikacje filatelistyczne w prasie codziennej, a autor został dwukrotnie wyróżniony Medalem ?Za Zasługi dla Rozwoju Publikacji Filatelistycznych? (1976, 1992), tytułem ?Zasłużony dla Okręgu Bydgoskiego PZF? i tytułem Honorowego Wiceprezesa Okręgu Bydgoskiego PZF oraz innymi odznakami i medalami nadawanymi przez PZF. W 2002 XVIII Walny Zjazd PZF nadał mu godność Członka Honorowego PZF. Za osiągnięcia w pracy zawodowej i działalność społeczną odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi oraz medalami ?Zasłużony dla Miasta Bydgoszczy? i ?Za szczególne zasługi dla rozwoju województwa bydgoskiego?.

Biernacki Romuald ur. 06.12.1919 r. Sutyska k. Winnicy, zm. 10.10.2008 r., Leszno. Szkołę średnią ukończył w Sieradzu, gdzie w 1939 r. został wcielony do wojska. W 1945 r. zamieszkał w Lesznie. Do Polskiego Związku Filatelistów wstąpił w sierpniu 1953 r. w Kole Miejskim PZF, w którym był sekretarzem i ponad 50 lat skarbnikiem. W 1957 r. uczestnik I Zjazdu Zbieraczy Znaczków Pocztowych o Tematyce Religijnej, na którym założono Stowarzyszenie Filatelistów Polskich p.w. Archanioła Gabriela. a który odbył się w 1957 r. w Górce Duchownej k. Leszna. Za zasługi dla Klubu ?Św. Gabriela? otrzymał tytuł Członka Honorowego Klubu (1992), a przez Zarząd Główny Polskiego Związku Filatelistów został wyróżniony Złotą Odznaką Honorową PZF, Złotą Odznaką ?Za Zasługi dla Polskiej Filatelistyki” (2000) i innymi medalami i dyplomami.

Bobula Bolesław ur. 22.10.1916 r. Mościska (woj. Lwów), zm. 10.12.1998 r., Przemyśl. Księgowy, pracownik służb finansowych administracji państwowej. Do Polskiego Związku Filatelistów wstąpił w 1951r. Był założycielem, organizatorem i wieloletnim przewodniczącym pierwszego Koła PZF w Przemyślu. Członek władz Oddziału PZF w Przemyślu i Okręgu PZF w Rzeszowie. Członek Zarządu Głównego PZF (1955-1959). W latach 1984-1990 aktywnie pomagał w budowie Domu Filatelisty w Rzeszowie. Bardzo lubił pracę z młodzieżą, a filatelistykę traktował jako piękną przygodę, naukę i zabawę. Za działalność filatelistyczną wyróżniony m.in. Złotą Odznaką Honorową PZF. Jako żołnierz września 1939 r. był odznaczony medalem ?Za udział w wojnie obronnej 1939? i odznaką ?Weteran Walki o Niepodległość?, a za osiągnięcia w pracy zawodowej i działalności społecznej Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Srebrnym Krzyżem Zasługi oraz odznakami ?Za Zasługi dla województwa przemyskiego?, ?Zasłużony Pracownik Rady Narodowej?, ?Za Zasługi dla Finansów PRL? i innymi. Wpisany też został do ?Księgi Zasłużonych dla województwa przemyskiego?.

Cyprys Aleksander ur. 31.05.1922 r., Stryj (woj. Stanisławów), zm. 06.03.1994 r., Opole. Do Polskiego Związku Filatelistów wstąpił w 1959 r. Był jednym z założycieli Koła nr 9 przy Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Opolu. Przez kilka kadencji był sekretarzem Koła, a jednocześnie członkiem Zarządu Okręgu Opolskiego PZF. Członek Głównej Komisji Rewizyjnej (1981-1986). Za działalność filatelistyczną wyróżniony Złotą Odznaką Honorową PZF, odznaką ?75-lecia ruchu filatelistycznego w Polsce?, medalem 25-lecia PZF oraz innymi medalami i odznakami nadawanymi przez PZF. Za działalność społeczną na niwie sportowej był odznaczony wieloma odznakami i medalami resortowymi i sportowymi.

Dąbrowski Zbigniew ur. 23.08.1937 r. Stanisławów zm. 12.12.2013 r., Oleśnica. Do Polskiego Związku Filatelistów wstąpił w 1963 r. w Kole nr 10 w Świdnicy. Od 1970 r. członek, w latach 1971-1998 sekretarz Zarządu Koła, a od 1998 prezes Koła. W latach 1998-2011 członek i sekretarz Zarządu Okręgu PZF w Wałbrzychu. Założyciel Młodzieżowego Koła Filatelistycznego przy Młodzieżowym Domu Kultury w Świdnicy. Za działalność filatelistyczną wyróżniony m.in. Złotą Odznaką Honorową PZF, oraz szereg innych odznaczeń związkowych oraz odznaczeniem ministra kultury ?Zasłużony dla kultury polskiej? (2005). Ponadto posiadał Srebrny Krzyż Zasługi, odznaki: ?Za zasługi dla województwa wałbrzyskiego? i ?Zasłużony dla miasta Świdnicy? oraz szereg odznak resortowych.

Gawlik Paweł Jan ur. 03.05.1924 r. Lwów, zm. 22.03.2017 r., Kraków. Literat, dramaturg, krytyk teatralny i publicysta. W latach 70. dyrektor Teatru Starego w Krakowie. Do Polskiego Związku Filatelistów wstąpił w 1972 r. w Kole nr 1 im. S. Miksteina w Krakowie. Stały współpracownik Redakcji ?Przeglądu Filatelistycznego?, na łamach którego systematycznie publikował felietony odnoszące się do wielu istotnych zagadnień filatelistyki. Dwukrotnie wyróżniony Medalem ?Za Zasługi dla Rozwoju Publikacji Filatelistycznych. Wieloletni działacz Ogólnopolskiego Klubu Zainteresowań ?Cracoviana?. Za osiągnięcia zawodowe i za działalność społeczną odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i odznaką ?Zasłużony Działacz Kultury?, laureat Nagrody Honorowej Fundacji Kultury Polskiej (2009).

Gottlieb Ryszard ur. 30.10.1940 r., Lwów, zm. 07.04.2015 r., Wrocław. Historyk, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Do Polskiego Związku Filatelistów wstąpił w 1965 r. Przewodniczący Koła nr 55 we Wrocławiu. Długoletni członek Zarządu Okręgu Wrocławskiego PZF, w którym pełnił wiele funkcji. Rzeczoznawca PZF w zakresie wyceny zbiorów filatelistycznych i znaków pocztowych. Sędzia I klasy i przewodniczący Okręgowego Kolegium Sędziów. Jako wystawca zdobył wiele wysokich wyróżnień medalowych w tym nagroda honorowa za najlepszy eksponat tematyczny na XV OWF ?Poznań?87?, medal złoty i Wielka Nagroda Klasy Tematycznej na XIX OWF ?Katowice 2003?, medal srebrny na ŚWF ?Bułgaria?89?, medal duży srebrny na ŚWF ?Polska?93. Od XX Walnego Zjazdu Delegatów PZF w Polkowicach Członek Honorowy PZF.

Gross Otton ur. 30.10.1926 r. Stanisławów, zm. 11.06.1994 r., Warszawa. Dziennikarz. Do Polskiego Związku Filatelistów wstąpił w 1954 r. w Kole nr 1 w Warszawie, w którym w latach 1989-1994 był członkiem Zarządu. Współzałożyciel i członek Zarządu Klubu Zainteresowań ?Narody Zjednoczone?.Autor licznych artykułów w prasie filatelistycznej i współautor (z Kazimierzem Gryżewskim) książki ?Podróże w świecie znaczków? (1972, 1987), której tłumaczenia ukazały się też w trzech językach (rosyjski 1977, rumuński 1983, węgierski 1984). Pracował przy organizacji ŚWF ?Polska?93? w Poznaniu oraz wielu wystaw w Warszawie. Koledzy powszechnie nazywali go żartobliwie ?Otkiem?. Za działalność filatelistyczną wyróżniony m.in. Złotą Odznaką Honorową PZF oraz tytułem ?Zasłużony dla Okręgu Warszawskiego PZF?. Za osiągnięcia w pracy zawodowej i działalności społecznej odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, odznaką ?Zasłużony Działacz Kultury? i innymi odznaczeniami.

Hampel Zygmunt ur. 02.05.1909 r. Lwów, zm. w 1985 r., Warszawa. Ekonomista, księgowy. Do Polskiego Związku Filatelistów wstąpił w 1955 r. Był zatrudniony w Biurze Zarządu Głównego PZF początkowo na etacie inspektora terenowego, potem kierownika, następnie dyrektora (1955-1975). Jednocześnie w latach 1963-1969 był sekretarzem Zarządu Głównego PZF. W działalności szczególnie dużo uwagi poświęcał sprawom współpracy międzynarodowej i kontaktów na forum FIP. Kolekcjonował znaczki wielu krajów. Jego pasją było także medalierstwo, posiadał jedną z największych kolekcji polskich medali filatelistycznych. Za wielokierunkową działalność na rzecz filatelistyki na wniosek PZF został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Był wyróżniony także min. Złotą Odznaką Honorową PZF, srebrnym medalem Międzynarodowej Organizacji Filatelistów Tematyków (FIPCO) i wieloma innymi odznakami i medalami.

Herda Józef ur. 19.03.1931 r. Podhorce (pow. Złoczów, woj. Tarnopol), zm. 21.01.2015 r., Tomaszów Lubelski. Do Polskiego Związku Filatelistów wstąpił w 1959 r. Założył Koło PZF nr 15 w Tomaszowie Lubelskim, którego został przewodniczącym. Członek (1965-1984) i wiceprezes (1984-1989) Zarządu Okręgu PZF w Lublinie. Od 1975 r. był pełnomocnikiem ZO PZF w Lublinie na województwo zamojskie, w którym założył ponad 30 kół PZF. W 1990 organizował w Zamościu Okręg Polskiego Związku Filatelistów i został jego pierwszym prezesem (1990-1998). Był organizatorem lub współorganizatorem wielu wystaw filatelistycznych. Współautor opracowania Ruch filatelistyczny na Zamojszczyźnie (1992). Za działalność filatelistyczną wyróżniony m.in. Złotą Odznaką Honorową PZF, tytułem Honorowy Prezes Okręgu PZF w Zamościu oraz innymi odznakami i medalami PZF. Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i odznaką ?Zasłużony Działacz Kultury?. Na XX Walnym Zjeździe PZF (Polkowice 2011) otrzymał godność Członka Honorowego PZF.

Biogramy opracowano na podstawie Encyklopedii Filatelistyki wyd. Warszawa 1993 oraz strony internetowej Zarządu Głównego Polskiego Związku Filatelistów- www.zgpzf.pl i znajdującego się na niej ?Słownika Biograficznego Filatelistów Polskich? – stamtąd pochodzą także fotografie.

HOŁD ŻOŁNIERZOM WIELKOPOLSKIM WALCZĄCYM O NIEPODLEGŁOŚĆ POLSKI

Obchodzimy w tym roku 100. rocznicę zwycięskiej wojny z 1920 r. Wojna toczyła się na wschodzie. Dlatego Kresowianie postanowili oddać hołd walczącym żołnierzom.
By godnie uczcić znaczący udział wielkopolskiej armii w walce o niepodległość Ojczyzny 25 października 2020 r. o godz.10.00 została odprawiona uroczysta msza św. od Kresowian ,,W intencji wszystkich żołnierzy Wojsk Wielkopolskich walczących zwycięskiej wojnie 1920 roku”. Jednocześnie msza zakończyła XXIII Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu. Mszy świętej przewodniczył i homilię wygłosił bp Damian Bryl.

Specjalnie na tę mszę został wystawiony wizerunek Matki Boskiej Łaskawej ze Lwowa. Jest to 3 wierna kopia obrazu, przed którym król Jan Kazimierz ogłosił Maryję królową Korony Polskiej i składał przysięgę (oryginał znajduje się w skarbcu katedry wawelskiej przechowywany jako relikwia narodowa, a poznańska kopia, najpierw poświęcona przez abp. Mieczysława Mokrzyckiego we Lwowie, później wprowadzona uroczyście do Poznania przez abp. Stanisława Gadeckiego w 2016 r. Na co dzień kopia poznańskiego obrazu znajduje się w kościele św. Małgorzaty na Śródce).
Lwowianie modlili się przed tym obrazem podczas niejednego oblężenia miasta. Również 100 lat temu, podczas nawały bolszewickiej. Dlatego było to bardzo symboliczne: Śliczna Gwiazda Miasta Lwowa obecna podczas mszy za wszystkich żołnierzy, którzy m in. Lwowa wówczas bronili.
Oprawę muzyczną mszy św. zapewniła Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych (niestety wg najnowszych zaleceń w okrojonym składzie), sopranistka Agnieszka Szymańska oraz organista Jacek Pupka. Czytania: ułan i członek Pokolenia Millenijnego Krzysztof Kłosowski i ułan Paweł Kwiecki, Modlitwa Wiernych: prezes poznańskiego Oddziału TML i KPW Katarzyna Kwinecka.

Obecne były:
– sztandar 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej
– 2 poczty proporcowe ułanów poznańskich

Niestety szkoły, które chciały wystawić poczty (m.in im.15 Pułku Ułanów) z racji pandemii nie mogły tego uczynić).

Na początku bp Damian Bryl powitał zebranych Kresowian oraz gości. Przybyli: W imieniu pana Wojewody – pan Maciej Bieniek Wicewojewoda Wielkopolski, w imieniu pana Prezydenta – pani Joanna Skrzypek – Zastępca Dyrektora Gabinetu Prezydenta, Szef protokołu Dyplomatycznego pan Przemysław Mieloch –  burmistrz Mosiny, pan Wawrzyniec Wierzejewsk, prezes Wielkopolskiego Oddziału Towarzystwa Pamięci Powstańców Wielkopolskich, Delegacja Towarzystwa Pamięci generała Józefa Dowbor Muśnickiego w Lusowie, pułkownik Paweł Kuleszewicz – Dowódca Polskich Drużyn Strzeleckich Okręg Wielkopolska, członkowie Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Płd.-Wsch. oddział w Poznaniu i oddział Gniezno, członkowie Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej, członkowie Stowarzyszenia Rodzina Katyńska, Zofia Dobrowolska, prezes Stowarzyszenia ,,Sami Swoi” z Dopiewca, członkowie zarządu Wielkopolskiego Oddziału Stowarzyszenia Odra-Niemen. Bp Damian Bryl pozdrowił członków organizacji kombatanckich, którzy ze względu na zagrożenie epidemiczne musieli uczestniczyć we mszy św. za pośrednictwem mediów, on line na stronie katedry lub w radiu Emaus, oraz potomków żołnierzy, którzy bardzo chcieli przybyć do katedry i modlić się za swoich przodków.

Msza św. odprawiona została bardzo uroczyście. Na początku zabrzmiała „Śliczna Gwiazda Miasta Lwowa”, następnie Hymn Państwowy, wprowadzono sztandary.

W homilii bp Damian Bryl nawiązał także do wydarzeń lat 1919-1920 i udziału w nich żołnierzy wielkopolskich. Podkreślił ich doskonałe wyszkolenie, bohaterstwo i patriotyzm. Zacytował słowa ks. K. Stankowskiego podczas zbiorowego pogrzebu żołnierzy 1 p. Strzelców Wielkopolskich poległych pod Lwowem: ?…ledwośmy sami zrzucili z siebie jarzmo niemieckiej niewoli, (?) a już pośpieszyliśmy na odsiecz Lwowa, bośmy dzieci jednej ojczyzny i jednego narodu?.

Na koniec biskupowi Damianowi Brylowi podziękował Paweł Kuleszewicz, który przedstawił swój wiersz:

?SPIS GRZECHÓW?

Gdy kiedyś stanę przed Panem,
Spis grzechów Mu przedłożę,

Powiem:- Byłem fanem Polski!
– Wybacz panie Boże!

Że przy woli Twojej, na Tej ziemi żyłem,
To z miłości do Niej… trochę nagrzeszyłem.

A Bóg powie do mnie, łaskawy bez miary…

– Grzeszyłeś dla Polski! Za to nie ma kary!

Tekst: Katarzyna Kwinecka, foto: Wojciech Wardejn

ANKIETA

Szanowni Państwo!

Zarząd Stowarzyszenia ?KATYŃ? w Poznaniu zwraca się z gorącą prośbą o wypełnienie ankiety, dzięki której może uda nam się zrobić znowu coś ważnego – postawić maszt z flagą w Lasku Katyńskim w Poznaniu. Ankieta zamieszczona jest w podanym linku. Po wypełnieniu ankiety należy ją wysłać wpisując nazwisko lidera: Wojciech Bogajewski. Potrzebujemy 1000 takich prawidłowo wypełnionych ankiet. Prosimy o przesłanie jej swoim bliskim, rodzinie, znajomym. W rubryce ?powiat? należy wpisać: ?Poznań? (jest na końcu).

Pozdrawiam serdecznie

Wojciech Bogajewski

https://bialoczerwona.www.gov.pl(odnośnik zewnętrzny)

MSZA ŚW. ZA ŻOŁNIERZY WOJSK WIELKOPOLSKICH

Obchodzimy w tym roku 100 . rocznicę zwycięskiej wojny z 1920 r. Pragniemy godnie uczcić znaczący udział wielkopolskiej armii w walce o niepodległość Ojczyzny.

Z tej okazji w niedzielę 25 października o godz.10.00 zostanie odprawiona uroczysta msza św. w archikatedrze poznańskiej w intencji wszystkich żołnierzy Wojsk Wielkopolskich walczących w tej zwycięskiej wojnie.

Oprawę muzyczną mszy zapewnia Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych.

Msza będzie transmitowana przez Radio Emaus oraz on-line na stronie www.katedra.archpoznan.pl . Mając na uwadze bezpieczeństwo zdrowotne – zachęcamy kombatantów do wyboru tej formy uczestnictwa w mszy św.

Katarzyna Kwinecka

Prezes

Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów

Pd.-Wsch. Oddział w Poznaniu

ZAPROSZENIE

W imieniu organizatorów zapraszamy do Pałacu Działyńskich na spotkanie 13 października (wtorek) godz. 17.00 – z Tomaszem Kubą Kozłowskim. Tematem będzie: „20 Kobiet roku 1920”.
Szczegóły na stronach facebookowych prof. Bartosza Korzeniewskiego i Tomasza Kuby Kozłowskiego.

Wanda Butowska 

PREZYDENT STANISŁAW OSTROWSKI

Stanisław Ostrowski President of Polish Republic on Exile on the day of...  | Download Scientific Diagram

SEMPER FIDELIS POLONIAE ? PREZYDENT STANISŁAW OSTROWSKI (1892-1982) ? LEKARZ, ŻOŁNIERZ, SPOŁECZNIK, NAUKOWIEC I POLITYK

Szanowni Państwo,
Chcemy zaproponować Państwu zakup książki o Prezydencie Stanisławie Ostrowskim (1892-1982), na którą składają się w znakomitej części rozdziały wyróżnionej rozprawy doktorskiej. Ta porywająca książka przedstawia barwne losy Stanisława Ostrowskiego – bohatera zapomnianego w polskiej historiografii, którego nazwisko cenzura PRL skutecznie wycinała ze wspomnień i opracowań historycznych. Nie miał zostać zapamiętany w kraju – miano zapomnieć o Lwowie, którego był ostatnim polskim prezydentem, o bohaterskiej obronie Kresów Wschodnich i Wojnie Polsko-Bolszewickiej, w których brał udział, o sowieckich łagrach, gdzie go zesłano po wielomiesięcznym śledztwie na Łubiance. Nie mógł być w końcu zapamiętany jako Prezydent RP, który przyczynił się do upowszechnienia pamięci o Katyniu i jako zjednoczyciel zwaśnionej emigracji niepodległościowej.

W tym szczególnym roku wyszła książka poświęcona życiu i działalności Prezydenta Stanisława Ostrowskiego –  Semper fidelis Poloniae – Prezydent Stanisław Ostrowski (1892-1982) – lekarz, żołnierz, naukowiec i polityk, stanowiąca pierwszą biografię tego tak zasłużonego dla Polski Męża Stanu. Jest to obszerna publikacja, ukazująca kolejne obszary aktywności Prezydenta na tle ówczesnych wydarzeń historycznych. Znajdą w niej coś dla siebie miłośnicy historii jego rodzinnego miasta – Lwowa i walki Orląt – uczniów i studentów o przynależność miasta do odradzającej się Rzeczypospolitej. Naszymi Czytelnikami są też osoby szczególnie zainteresowane sytuacją więźniów łagrowych i bohaterską Armią Andersa oraz interesujący się rzeczywistością emigracyjną w powojennej Wielkiej Brytanii widzianej z punktu widzenia lekarza.

Sprzedaż pierwszego wydania książki rozpoczęła się we wrześniu (w pierwszej edycji). Tą ważną i obszerną publikację (książka liczy prawie 500 stron) można będzie nabyć przelewem bankowym w wysokości 110 PLN + koszty wysyłki. Kontakt mailowy na adres: woltanowscy@gmail.com.

z wyrazami szacunku,

Autorzy              Dr n med. Martyna Woltanowska

                                  Dr hab. n.med. Andrzej Wincewicz

                                  Dr n. praw. Piotr Woltanowski

                                  St. kustosz Magdalena Woltanowska

30 ROCZNICA ŚMIERCI HENRYKA VOGELFÄNGERA – TOŃCIO

Dzisiaj mija 30 lat od śmierci legendarnego Szczepcia z Lwowskiej Fali.

Ilustracja

Henryk Fogenfänger urodził się 4 października 1904 r. we Lwowie w spolonizowanej rodzinie żydowskiej. Jego rodzicami byli: Samuel – krawiec i Berta. Miał siostrę Leontynę. Mieszkał na Łyczakowie przy ul. Krupiarskiej 6. Uczęszczał do VI Państwowego Gimnazjum im. St Staszica we Lwowie, które ukończył w 1921 r. Jego kolegami szkolnymi byli: Wiktor Budzyński i Ludwik Bojczuk, późniejsi współpracownicy radiowi. Po maturze studiował na Wydziale Prawa na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, gdzie otrzymał stopień doktora praw. Henryk wspominał, że jego ojciec był niezmiernie dumny z osiągnięć syna. Zdał także egzamin adwokacki i w 1935 roku otworzył we Lwowie własną kancelarię adwokacką, która mieściła się przy ul. Obertyńskiej 4/6. Pełnił funkcję syndyka Miejskich Zakładów Gazowych miasta Lwowa.

W 1933 r.rozpoczął także pracę w radiu lwowskim. Wcielił się w postać ?Tońcia” i wraz z Kazimierzem Wajdą jako ?Szczepciem? zaczął występować w słuchowisku radiowym Wesoła Lwowska Fala w skeczach Wiktora Budzyńskiego, a później własnych. Programy te przyciągały do odbiorników radiowych słuchaczy w całej Polsce W tym czasie ulice miast pustoszały. Dzięki m.in. jego występom, audycja w krótkim czasie z lokalnego programu stała się najpopularniejszą audycją radiową w przedwojennej Polsce i jedną z najpopularniejszych w całej historii Polskiego Radia Liczono na ponad 6 milionów stałych słuchaczy. W roli ?Tońka? Henryk Vogelfänger wystąpił również w trzech filmach: „Będzie lepiej” (1936), Włóczęgi (1939), i „Serce batiara” (1939), którego negatyw w czasie II wojny światowej zaginął. Film rozpropagował piosenkę „Lwów jest jeden na świecie”, popularnie nazywaną ?Tylko we Lwowie?.

Po wybuchu wojny we wrześniu 1939 r. wraz z Wajdą wydostał się z Polski i przez Rumunię, Jugosławię, Włochy dotarł do Francji. W czasie wojny był członkiem zespołu aktorskiego „Polish Soldier?s Revue by Lwowska Fala” we Francji, następnie w Anglii i na froncie zachodnim działającym przy Polskich Siłach zbrojnych do 1946 r. Był żołnierzem 1 Dywizji Pancernej gen.Maczka, występując wraz z Kazimierzem Wajdą, Henrykiem Hausmanen dla walczących żołnierzy także w bunkrach. Na obszarze Holandii w 1944 r. został awansowany do stopnia podporucznika.

Po wojnie pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii. Studiował prawo administracyjne na Uniwersytecie w Edynburgu, jednakże nie kontynuował już kariery adwokackiej. Przez 17 lat był nauczycielem gimnazjalnym w szkołach angielskich ucząc łaciny, prawa konstytucyjnego, greki, starożytnej historii, mitologii i geografii.

Przyjął nazwisko ?Henry Barker?. Ze sceną nie zerwał. Wcielił się w rolę Eugeniusza w dramacie „Tango” Sławomira Mrożka wystawionym pod koniec 1965 r. w teatrze w Ognisku Polskim, reżyserii Leopolda Kieanowskiego.

Powrócił do Polski w 1988 r,, zamieszkiwał w domu kombatanta pod Warszawą. W tym samym roku powstał film dokumentalny pt.: „Tońko, czyli legenda o ostatnim baciarze”. Z uwagi na stan zdrowia i brytyjski paszport nie był już w stanie odwiedzić Lwowa.

Zmarł 6 października 1990 r. w Warszawie. Jego prochy pochowano na Chiswick New Cemetery w Londynie.

Jego żoną była dr Wanda Vogelfänger-Barker, z domu Bereza (zm. tragicznie 4 stycznia 1963 r., pochowana w Chiswick), z którą miał syna Anthony’ego Barkera (ur. 1955 r. w Johannesburgu), przebywającego w Południowej Afryce, potem dziennikarza Reutersa w Londynie.

DNI LWOWA I KRESÓW W POZNANIU

30 września spotkaliśmy się w naszej siedzibie w CK Zamek w tamach IV etapu Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu.

Rozpoczęliśmy od zaprezentowania Biuletynu – wydanie specjalne nt. „Kresowi patroni ulic Poznania. Zasłużeni Wielkopolanie dla Kresów”. Nad tym projektem pracowała Hanna Dobias-Telesińska i Igor Megger.

Pani Prezes Katarzyna Kwinecka poprosiła o przedstawienie przebiegu pracy nad tym wydawnictwem. Hanna Dobias-Telesińska również w imieniu Igora Meggera opisała pokrótce w jaki sposób stworzona została lista osób do opracowania.Lista ta w miarę posuwania się prac ciągle ulegała zmianom. Analizowane były wszelkie kryteria, usuwane były osoby, które im nie podlegały i dochodziły nowe osoby. W konsekwencji opisane zostały osoby bardzo znane (Paderewski, Szeligowski, Słowacki, Hemar, Lem i inni) oraz powszechnie mniej lub całkiem nie znane (Ida Fin, Arciszewski, Kotowicz, Sławska-Lipczyńska, Szembekowa, Dulębianka i inni). Wszystkie te osoby w swych dziedzinach, którymi się parały, były wybitne i zasłużyły na patronat ulicy. Część biogramów pochodziła z naszych wcześniejszych publikacji. Autorami byli m. in. Iwo Weschler, Krystyna Kubiak i inni. Praca nad opracowywaniem biogramów była żmudna, na koniec wyczerpująca, ale też bardzo interesująca i satysfakcjonująca. Autorzy opracowania często się kontaktowali, by coś uzgodnić, wątpliwości rozstrzygnąć itd. „Gorąca linia” działała o przeróżnych porach dnia i wieczora. Hanna Dobias-Telesińska podkreśliła rolę Igora Meggera, który jako historyk zwracał uwagę na wiele aspektów, jego wiedza pomagała rozstrzygać wątpliwości. W większości biogramów, jego autorstwa są opisy ulic patronów, historia nazewnictwa oraz opis zabudowań.

Zebrani z zainteresowaniem słuchali, a później zadawali pytania. Katarzyna Kwinecka podziękowała autorom za wkład pracy w powstanie Biuletynu, wręczyła kwiaty a uczestnicy spotkania gratulowali.

Następnie Igor Megger przestawił przebieg walk wojsk wielkopolskich w obronie Lwowa w 1918/1919 r. i w 1920 r. na wielu frontach w obronie przed bolszewikami. Oto treść wystąpienia:

Udział wojsk wielkopolskich w walkach na Kresach Wschodnich w latach 1918-1920

Wzorowo wręcz zorganizowane Wojska Wielkopolskie dwukrotnie, bez większego odpoczynku, musiały stawić czoła wrogowi, który nie był przeciwnikiem łatwym. Do tego walki działy się z dala od domów, na drugim końcu kraju. Świetnie wyszkoleni żołnierze zapadli w pamięć cywilów, dowodzących, jak i żołnierzy z innych jednostek.

Walki polsko-ukraińskie trwały we Lwowie od 1 listopada 1918 r. Pomimo odsieczy 22 listopada, i całkowitego wyzwolenia miasta, sytuacja dalej była ciężka. Nie tylko militarnie ale i aprowizacyjnie. Miasto było wciąż bombardowane, a jedyne zaopatrzenie wiodło przez linię kolejową Przemyśl-Lwów. Walki o tę linię były bardzo zażarte. Pomimo wsparcia sił przydzielonych przez J. Piłsudskiego – grupa gen. Romera, tereny na północ od linii kolejowej dalej były w rekach ukraińskich.

Wobec takiej sytuacji do Poznania przybył premier Ignacy Jan Paderewski, który zaapelował do gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego o pomoc militarną Armii Wielkopolskiej. Nie była to decyzja łatwa, z tego tytułu, że powstanie wielkopolskie nadal trwało. Uszczuplenie wojsk mogłoby spowodować utracenie wielu zajętych przez powstańców pozycji. Generał Dowbor-Muśnicki zdecydował wysłać na front ukraiński ochotniczą grupę 204 żołnierzy, która została później uzupełniona o kolejne 80 osób. Grupa ta nazywała się ?ochotnicza kompania poznańsko-lwowska? a jej dowódcą został ppor. Jan Cieluch.

Grupa przez Przemyśl dotarła pod koniec lutego 1919 r. do miejscowości Sądowa Wisznia, gdzie jej dowództwo przejął generał Aleksandrowicz. Stoczyła walki koło Gródka Jagiellońskiego zdobywając kilka wsi i wiele sprzętu. W miesiącach późniejszych walczyła na Podolu, gdzie pod koniec maja dotarła do rzeki Seret. W czerwcu stoczyła ciężkie walki koło Zborowa na Podolu. W sierpniu oddział powrócił do Wielkopolski – wróciło 226 ludzi z 284, 11 zginęło w walkach o Lwów, pozostałe 47 prawdopodobnie w innych walkach.

Jednostka pomimo, że ochotnicza, była bardzo wysoko oceniana przez dowódców, a także entuzjastycznie witana przez cywili. Za zasługi w walkach wszyscy żołnierze i oficerowie jednostki otrzymali Krzyż Obrony Lwowa.

Drugą, znacznie już większą jednostką Wojsk Wielkopolskich, która brała udział w wojnie z Ukraińcami była Grupa Wielkopolska pod dowództwem pułkownika Daniela Konarzewskiego. Dotarła ona na tereny Galicji miesiąc później niż kompania ochotnicza, w marcu 1919 roku. Jednostka ta budziła popłoch wśród Ukraińców z powodu swojego wyszkolenia. Z uwagi na wysokie czapki nazywano ich ?Biskupami? lub ?Rogatymi diabłami?. Na okrzyk ?biskupi idą? wojsko ukraińskie uciekało w popłochu. W skład jednostki wchodziło 5 oficerów, 3800 podoficerów i szeregowych, trzy baterie dział i 7 samolotów. Już pierwsze dni walk naznaczone były sukcesami. Przebito pierścień okrążenia miasta Lwowa pokonując dwukrotnie większego przeciwnika. W czasie kilkudniowych walk poległo 17 żołnierzy, a blisko 180 zostało rannych (w tym 4 oficerów). Przełom marca i kwietnia to okres ?walk pozycyjnych? w okolicach Gródka Jagiellońskiego. W połowie kwietnia 1919 roku oddział wielkopolski został skierowany do zadania o kryptonimie ?Jazda?. Zadanie polegające na uwolnieniu Lwowa od ostrzału artyleryjskiego, Wielkopolanie zrealizowali w 100%, przy okazji biorąc do niewoli jeńców i uszkadzając ukraiński pociąg pancerny. W czasie ?Majowej ofensywy? dowodzonej przez gen. Hallera oddziały wielkopolskie wyruszyły z Gródka wyzwalając wiele miejscowości i kończąc swój szlak bojowy w czerwcu w Stryju, gdzie wzięto do niewoli 1000 jeńców.

Napięcie związane z niepewnością podpisanego rozejmu z Niemcami, oraz ich zgody na akceptacje traktatu wersalskiego, spowodowało że w czerwcu odwołano oddział do Wielkopolski, nie na długo jednak. Oddział 8 i 9 czerwca dotarł do Poznania, by pod koniec czerwca znów w okolice Lwowa wrócić, także pod dowództwem Daniela Konarzewskiego – teraz już generała. Oddział w zmienionym i liczniejszym składzie (blisko 90 oficerów i 4500 żołnierzy) walcząc na terenie Podola i zdobywając m.in. Budzanów, Brzeżany i Kopyczyńce. Ostatnim atakiem 17 lipca 1919 roku zdobyto Husiatyń. W sierpniu oddział przeniesiono na Wołyń podporządkowując go do frontu wołyńskiego, a jego dowódcą został płk. Leon Bilewicz. Prócz walk czysto żołnierskich należy wspomnieć także, że Wielkopolanie już w styczniu 1919 roku przekazali 58 wagonów kolejowych żywności i opatrunków, w lutym wysyłając następne. W kwietniu 1919 skierowano pod Lwów w pełni wyposażony szpital polowy pod komendą majora Emanuela Tórza ze Śmigla pow. Kościan.

Profesor Nicieja w swojej pomnikowej książce o cmentarzu Obrońców Lwowa pisze, że ?trudno ustalić, ilu Wielkopolan padło w walkach o Lwów?. Na lwowskim cmentarzu mieli oni symboliczną kwaterę. Wielu bowiem ekshumowano i szczątki zabrano do stron rodzinnych. Przed II wojną kwaterą wielkopolską opiekowali się uczniowie paru szkół lwowskich. Obecnie w katakumbach jest poświęcona im tablica.

Wojna Polsko-bolszewicka nie ma tak jak inne konflikty dokładnej dziennej daty wybuchu. Konflikt z Rosją Radziecką oraz jego początek znacząco odbiegał od innych konfliktów. Sytuacja geopolityczna w tamtym czasie, szczególnie na wschodzie, była tak zawiła, że do końca nie było wiadomo kto z kim walczył, kto był wrogiem a kto przyjacielem. Bolszewicy nie zajmowali się ?polskim problemem? dopóki nie uporali się z wewnętrznymi wrogami – carską armią i protestującymi chłopami. W okresie tym oddziały wielopolskie stacjonowały na terenie obecnej Białorusi. Był to okres II połowy 1919 roku.

Wcześniej jednak w okresie kwiecień-sierpień w walkach na terenie Wileńszczyzny z Armią Czerwoną walczył ?Poznański Batalion Śmierci?. Brał on udział w walkach o oswobodzenie Wilna i mniejszych miejscowości. Oddział ten liczył około 400 żołnierzy pod dowództwem weterana powstania styczniowego – ppłk Feliks Józefowicz. Oddział był niezdyscyplinowany szerzyły się dezercje, a jeden z poddziałów chciał w całości przejść do Bolszewików. Wobec tej sytuacji oddział 31 sierpnia odesłano do Wielkopolski. Wytłumaczeniem takiego przebiegu spraw może być fakt, że tylko nieliczni w oddziale byli ochotnikami, a reszta trafiała tam raczej na zasadzie ?karnej kompanii?.

Do połowy lata na front litewsko-białoruski trafiały jednostki wielkopolskie, którymi dowództwo ponownie obioł gen. Konarzewski. Generał Muśnicki w tym czasie odszedł w stan spoczynku, mieszkał w Lusowie i w wojnie roku 1920 udziału nie brał. Pierwszym większym sukcesem jednostek był udział w zdobyciu Mińska Białoruskiego 8 sierpnia 1919 roku. Dwa tygodnie później zdobyli twierdzę w Bobrujsku i osiągnęli słynną rzekę Berezynę. Tam też zapadli na ?zimowe leże?. Blisko 30 stopniowe mrozy nie przeszkadzały w śmiałych wypadach za rzekę, jednakże większe działania nie były prowadzone. Część oddziałów stacjonowała też na Podolu.

Ogółem w skład Armii Wielkopolskiej wchodziły trzy dywizje pod nazwą ?Dywizja Strzelców Wielkopolskich?, oraz czwarta pod nazwą ?Pomorska Dywizja Strzelców?. W ich skład wchodziło 12 kolejno numerowanych pułków Strzelców Wielkopolskich, oraz cztery pułki z nazwami miejscowości na Pomorzu, które miały być ich miastem garnizonowym. Prócz tego w skład wchodziła brygada jazdy wielkopolskiej, w skład której wchodziły cztery pułki ułanów, oraz dwie brygady artylerii, grupa lotnicza, saperzy, łączność, szpitale polowe i tabory. W grudniu 1919 roku Armia weszła w skład Wojska Polskiego wraz z nową numeracją, a dywizje otrzymały numery 14, 15 i 17, Pomorska dywizja Strzelców otrzymała natomiast numer 16. Poszczególne dywizje miały następujący szlak bojowy w roku 1920:

14 Wielkopolska Dywizja Piechoty jeszcze pod nazwą ?starą?- tj. 1 dywizja strzelców wielkopolskich walczy we wrześniu 1919 roku pod Połockiem na terenie Białorusi. W Wojnie polsko-bolszewickiej dywizja walczy w lipcu 1920 roku w rejonie Mińska i Bobrujska, skąd się wycofuje i w sierpniu przy granicy z Prusami stacza bój pod Kolnem, by w ramach zwycięskiej ofensywy we wrześniu walczyć nad Niemnem, a w październiku 1920 do rozejmu w okolicach Baranowicz i Kojdanowa. W skład dywizji wchodziły 4 pułki piechoty tj, 55pp – Leszno, 57pp im. Karola II Rumuńskiego – Poznań, 58 pp im. Bolesława Chrobrego – Poznań. W skład Dywizji wchodził także 56 pp ? Krotoszyn, który w czasie likwidacji z etatów wojennych na pokojowe przeniesiono do 25 DP. Dowódcą Dywizji w czasie wojny był gen. Daniel Konarzewski. Dowódcą 57 pp był ppłk Arnold Szyling, który zginął w czasie walk pod Kobryniem i od 1939 roku jest patronem ulicy na Jeżycach. Z tego pułku zginęło w wojnie roku 1920 ok. 300 żołnierzy, pozostałe pułki porównywalnie.

15 Wielkopolska Dywizja Piechoty Podczas polskiej ofensywy na Kijów w kwietniu 1920 walczyła z bolszewikami pod Berdyczowem. Od 2 do 7 sierpnia broniła Bugu pod Drohiczynem, następnie walczyła na przedmościu warszawskim. Podczas polskiej kontrofensywy, 20 sierpnia pod Prosienicą zadała ciężkie straty 5 Dywizji Strzelców, a 21 sierpnia pod Śniadowem rozbiła 11 Dywizję Strzelców. 22 sierpnia zdobyła Łomżę, zmuszając bolszewicką 15 Armię do zmiany kierunku odwrotu. W czasie walk pod Łomżą 61 pp zdobył 5 wielbłądów, które przekazał do Poznańskiego ZOO. Dywizja wzięła udział w polskiej ofensywie na Białorusi, walczyła między innymi w bitwie pod Wołkowyskiem. W skład dywizji wchodziły 4 pułki tj. 59 pp – Inowrocław, 61 pp – Bydgoszcz oraz 62 pp – Bydgoszcz. W skład Dywizji wchodził także 60 pp ? Ostrów, który w czasie likwidacji z etatów wojennych na pokojowe przeniesiono do 25 DP.

16 Pomorska Dywizja Piechoty powstała na bazie 4 dywizji Strzelców Wielkopolskich, była formowana z powstańców wielkopolskich, ale tych, który byli ochotnikami z Kaszub i Pomorza. Planowano wykorzystać tę dywizję do wyzwalania Pomorza. Dywizja brała udział w ofensywie kijowskiej, toczyła m.in. walki w rejonie Czarnobyla. W tym samym czasie 66 Kaszubski pułk piechoty pod dowództwem ppłk. Czesława Jarnuszkiewicza wziął udział 26 czerwca 1920 roku w obronie wsi Bobrujki, w którym całkowitemu zniszczeniu uległ rosyjski 216 pułk strzelców im. Lenina. Wydarzenie to było opisywane później: ?Gryf Pomorski pokonał Czerwona Gwiazdę?. Po odwrocie z Kijowa wszystkie pododdziały dywizji z powrotem połączyły się na północnym odcinku frontu. Po rozpoczęciu 16 sierpnia 1920 roku kontrofensywy znad Wieprza, 16 DP wraz z Grupą Uderzeniową ruszyła do natarcia i ? po załamaniu się słabej obrony rosyjskiej ? doszła 25 sierpnia do granicy Prus Wschodnich na północny zachód od Łomży. Po zakończeniu Bitwy Warszawskiej dywizja uczestniczyła w pościgu na środkowym odcinku frontu. Brała udział m.in. szturmie Horodca a następnie w bitwach o Drohiczyn, Chomsk i Nieśwież. Za waleczność i męstwo podczas działań wojennych z bolszewikami odznaczono 133 żołnierzy dywizji srebrnym Krzyżem Virtuti Militari V klasy, a 389 Krzyżem Walecznych. W skład dywizji wchodziły 4 pułki tj. 64 pp ? Grudziądz, 65 pp Starogard/Gniew oraz 66 pp – Chełmno nad Wisłą. 63 pp – Toruń po zawarciu pokoju przeniesiono do 4 DP.

17 Wielkopolska Dywizja Piechoty zapisała się w historii z udziału w walkach pod Lidą w lipcu, nad Wkrą w czasie bitwy Warszawskiej, oraz nad Niemnem we wrześniu 1920 roku. W skład dywizji wchodziły 4 pułki tj. 68 pp ? Września, 69 pp Gniezno oraz 70 pp – Leszno. 67 pp – Brodnica po zawarciu pokoju przeniesiono do 4 DP.

Do dzisiejszego dnia tradycje tych czterech wielkich jednostek powstałych na bazie wojsk wielkopolskich kontynuują:

15 warmińsko-mazurska brygada zmechanizowana z siedzibą w Olsztynie

16 pomorska dywizja zmechanizowana w siedzibą w Elblągu

17 brygada zmechanizowana z siedziba w Międzyrzeczu

Tradycje 14 DP nie są kontynuowane.

Wspomnieliśmy o piechocie. Drugą siłą składowa Armii Wielkopolskiej była jazda, ułani. Z czterech pułków jazdy wielkopolskiej sformowano brygadę kawalerii, która już w II RP przyjęła nazwę Wielkopolskiej Brygady Kawalerii. W 1939 roku jej dowódcą był słynny obrońca Lwowa gen. Abraham. W czasie wojny z bolszewikami w skład VII Brygady Jazdy- bo taką oficjalną nazwę ona wtedy miała wchodziły cztery pułki ułanów:

15 pułk Ułanów Wielkopolskich, który stacjonował w Poznaniu, brał udział w walkach o twierdzę Bobrujsk, 16 sierpnia przełamał radziecką obronę we wsi Maciejowice, walczył nad Niemnem, do rozejmu pułk dotarł pod Mińsk. Ze względu na czapki z czerwonym otokiem nazywany był ?Czerwonymi rogatymi diabłami?. Jego dowódca w tym okresie był płk. Władysław Anders. Tablice pamiątkowe pułku znajdują się w kościele św. Michała przy ul. Stolarskiej. Imię pułku nosi jedna z poznańskich szkół podstawowych (na Łazarzu).

16 pułk Ułanów Wielkopolskich im gen. Orlicz- Dreszera- Bydgoszcz w walkach dotarł pod Kijów, by wraz z odwrotem cofać się przez Kowel, Równe, do Zamościa. Z stamtąd, cały czas walcząc kroczył na północ przez Białystok do Suwałk, gdzie stoczył ciężkie boje. W ofensywie we wrześniu 1920 walczył wzdłuż późniejszej wschodniej granicy II RP dochodząc prawie do granicy łotewskiej.

17 pułk Ułanów Wielkopolskich im króla Bolesława Chrobrego, w okresie międzywojennym stacjonował w Lesznie i Gnieźnie. Główne walki pułku to Kijów i związany z nim odwrót. Pułk poniósł kilkakrotnie bardzo ciężkie straty (2/3 stanu) w walkach na południowym Wołyniu, co spowodowało, że już we wrześniu powrócił do Gniezna.

18 pułk Ułanów Pomorskich w okresie międzywojennym stacjonował w Toruniu i Grudziądzu. W wojnie roku 1920 pułk wpierw walczył tak jak inne odziały w obrębie Kijowa. Przetransportowany został na granicę łotewską, za którą musiał się wycofać. Różnymi środkami transportu żołnierze z Łotwy dotarli do portu w Kłajpedzie, skąd drogą morską przewiezieni zostali do Gdańska. Z powodu jak zawsze nieprzychylnych Polakom gdańszczan, zostali wyładowani we wsi Gdynia. Na miejsce walk dotarli nad Niemen. Do rozejmu ścigali bolszewików na terenie Wołynia.

Oddziały wielkopolskie miały wielki wpływ na przebieg wojny 1920 roku. Były dobrze wyszkolone i dowodzone. Żołnierze byli zdyscyplinowani, zwyciężali pomimo walk z liczniejszym przeciwnikiem. Wiele ważnych bitew zostało stoczonych przez odziały z Wielkopolski, a daty tych bitew obchodzono jako święta pułkowe w II RP.

Fenomen tego poświęcenia ochotników w sumie z drugiego krańca kraju, najlepiej ujął kapelan ich oddziału ks. K. Stankowski podczas zbiorowego pogrzebu żołnierzy 1 p. Strzelców Wielkopolskich poległych pod Lwowem: ?…ledwośmy sami zrzucili z siebie jarzmo niemieckiej niewoli, (?) a już pośpieszyliśmy na odsiecz Lwowa, bośmy dzieci jednej ojczyzny i jednego narodu?. Wielu z ochotników zapałało miłością do miasta Lwowa i przekazało to uczucie swoim dzieciom. Takimi przykładami są ojcowie naszych członkiń – Rajmund Tarczewski ? ojciec Marii Wielebskiej, który za obronę Lwowa w 1918 roku został trzykrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych, czy Andrzej Harmacinski – ojciec ś.p. Krystyny Harmacińskiej, który jako student walczył w pociągu pancernym ?Poznańczyk? (późniejszy ?nr 11?) pod Tarnopolem i Lwowem.

Wystąpienie Igora Meggera spotkało się z dużym zainteresowaniem i uznaniem. Zadawano pytania, rozpoczęła się interesująca dyskusja. Prezes Katarzyna Kwinecka podziękowała młodemu historykowi za wyczerpującą informację o przebiegu walk stoczonych przez Wielkopolan w wojnie w obronie Lwowa i w walkach z bolszewikami. Zebrani również złożyli życzenia imieninowe Igorowi Meggerowi i odśpiewali mu 100 lat.