SALON LWOWSKI NIEPODLEGŁOŚCIOWY

— rozpoczęliśmy odśpiewaniem hymnu i toastem za Ojczyznę wzniesionym tym razem miodem pitnym.

Prezes Katarzyna Kwinecka witając gości, zwróciła uwagę na szczególną datę naszego spotkania – 21 listopada 1918 r. – został wyzwolony Lwów, obrona którego okupiona została śmiercią wielu młodocianych bohaterów. Na zakończenie zacytowała wiersz „Dzieci” Edwarda Słońskiego.

Prelekcję „Praktyczne zastosowanie umiejętności staropolskiej sztuki walki – polscy wojownicy na polu bitwy w XVI-XVII wieku w oparciu o wybrane przykłady” wygłosił Leonard Marynowski

      Każda sztuka walki, jej trening i kultywowanie tradycji oraz zwyczajów jej przypisywanej, wiąże się również z jej praktycznym zastosowaniem. Wykorzystanie umiejętności nabytych podczas treningu sztuk walki miało szczególne znaczenie dla polskich wojowników. Byli oni reprezentowani w zdecydowanej większości przez polską kawalerię, a zwłaszcza przez sławną ze swej skuteczności skrzydlatą husarię oraz kawalerię pancerną. Wojownicy ci, nabywali umiejętności poprzez uprawianie sztuki walki nie tylko dla samorozwoju i duchowej integralności, w czym można dostrzec pewną odrębność wobec innych krajów i kultur, ale zgodnie ze swoim wychowaniem, wskazówkami etycznymi i patriotycznymi dla służby Ojczyźnie, a także i Bogu. Oprócz oczywistych dodatkowych pobudek jak choćby wojenne tradycje rodzinne, czy chęć zdobycia sławy w znacznie mniejszym stopniu, ale jednak miała znaczenie również i chęć zdobycia łupów. Ta wyróżniająca rola, jako obrońcy Ojczyzny i Wiary nakazywała właśnie polskiemu szlachcicowi, polskiemu wojownikowi stawać na polu bitwy, i w praktyce wykorzystywać nabyte wieloletnim treningiem umiejętności bojowych. To właśnie ów utylitarny cel był stawiany przed młodymi adeptami staropolskiej sztuki walki. Ta idea była materialnym odzwierciedleniem postawy obywatelskiej, aby w dorosłym życiu z bronią w ręku bronić kraju swych przodków, swej ziemi i rodziny oraz stawać w obronie wiary swych ojców – by stać się antemurale christianitatis – przedmurzem chrześcijaństwa.

W dalszej części prezentacji prelegent omówił szczegółowo różne techniki walki, bardzo ciekawie ilustrując je przykładami praktycznego zastosowania w konkretnej bitwie i przez wojownika, znanego z imienia i nazwiska, a zapisanego w kronikach czy pamiętnikach pochodzących z archiwów (w znacznej mierze lwowskich).

I właśnie z wybranych przykładów sukcesów dawnych polskich wojowników możemy wnioskować o niezwykłej skuteczności i wszechstronności polskiej sztuki walki, uprawianej nierzadko przez całe życie, a przede wszystkim przykłady te są najważniejszym dowodem potwierdzającym istnienie polskich wzorów sztuk walki (szablą, lancą, kopią, jazdą) i polskich tradycji w tym zakresie.

Leonard Marynowski jest prezesem i instruktorem Stowarzyszenia Signum Polonicum we Wrocławiu.

W Polskim Związku Stowarzyszeń Signum Polonicum, organizacji zrzeszającej stowarzyszenia Signum Polonicum (Znak Polski) kultywowane są obecnie wymienione wyżej polskie tradycje orężne oraz, głównie w oparciu o trwające ponad 40 lat badania Twórcy Signum Polonicum, dr Zbigniewa Sawickiego. Podjęta została z sukcesem próba odtworzenia praktycznie zapomnianych, z racji burzliwych dziejów Rzeczypospolitej, technik i sposobów walki dawnych polskich wojowników. Ich sztuka walki, która przez wieki, była z powodzeniem stosowana na polach bitew w obronie Wiary i Ojczyzny.

tekst: Katarzyna Kwinecka, Wanda Butowska, foto: Jacek Kołodziej

WIERNY PRAWDZIWEJ I JEDYNEK GEOGRAFII RZECZ O PROF. AUGUŚCIE ZIERHOFFERZE

Igor Megger

Na firmamencie gwiazd naukowców, którzy przybyli ze Lwowa do Poznania po 1945 roku, jedna z gwiazd świeci najmocniej – jest to postać wybitnego geografa, gorącego polskiego patrioty, wykładowcy i profesora uniwersytetów lwowskiego i poznańskiego – Augusta Karola Zierhoffera.

Profesor August Karol Zierhoffer urodził się 22 lutego 1893 r. w Wiśniowczyku na Podolu1. Był synem lekarza Karola Zierhoffera i Marii z Terleckich. Wczesną edukację kończył w domu, gimnazjum natomiast w Buczaczu. Już wtedy jako młody człowiek interesował się geografią, szczególnie górami, co dało wyraz temu, gdy jako 16-letni chłopak wraz z kolegą udali się w Tatry. Przeżył tam dramatyczną przygodę, kiedy poślizgnąwszy się przeleżał pół nocy w śniegu, aż do nadejścia pomocy. Szczęśliwie odnaleziony i jak pisał „parę rzetelnych łyków wina i kawał salami” postawiły go na nogi. Swe zamiłowanie do gór przekazał synowi Stanisławowi, który był himalaistą.

W 1912 r. rozpoczął naukę na lwowskiej politechnice, jednak rok później zmienił kierunek i zaczął studia na UJK, gdzie został członkiem zespołu prof. Romera, twórcy polskiej kartografii. Naukę przerwała I wojna światowa oraz walki polsko-ukraińskie, w których A. Zierhoffer brał czynny udział. W 1922 roku A. Zierhoffer uzyskał doktorat pracą „Poddyluwialna powierzchnia Polski”, habilitację 5 lat później w 1927 roku pracą „Północna krawędź Podola w świetle powierzchni kredowej”. W 1927 roku został wykładowcą w Wyższej Szkole Handlu Zagranicznego we Lwowie. W 1932 przeniósł się na UJK, gdzie objął po prof. Romerze kierownictwo Katedry Geografii. W 1933 roku został mianowany profesorem nadzwyczajnym. Wiosną 1939 r. wybrano go na dziekana Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego UJK.

W czasie mroków okupacji przebywał we Lwowie, gdzie z powodu odmowy wykładania w języku ukraińskim został zwolniony z pracy. Wtedy zaczął pracować jako nauczyciel w szkołach średnich.

Członek AK, był mocno zaangażowany w podziemną walkę. Jego dom był otwarty dla wszystkich walczących z okupantami. Wykładowca na tajnych kompletach, dziekan tajnego uniwersytetu i rektor tajnej Akademii Handlu Zagranicznego.

W 1945 r. wraz z rodziną opuścił Lwów i via Przemyśl dotarł do Poznania, gdzie w lipcu 1945 roku objął Katedrę Geografii po zamordowanym w 1939 roku profesorze Stanisławie Pawłowskim (Rodzina Profesora przybyła do Poznania w październiku). W 1947 r. został profesorem zwyczajnym, a w 1949 kierownikiem nowo powstałego Instytutu Geograficznego Uniwersytetu Poznańskiego, którym kierował do roku 1957.

Zainteresowania naukowe Profesora nie ograniczały się tylko do geografii fizycznej, zajmował się także geografią gospodarczą oraz geologią i statystyką ludnościową. Na dorobek naukowy Profesora składa się ponad 220 publikacji, w tym najsłynniejsza czterotomowa „Geografia powszechna” wydana w latach 60. kilkakrotnie wznawiana, stały element każdej biblioteki naukowej czy publicznej. Był także autorem takich pozycji, jak m.in.: „Świat w cyfrach”, „Od północnej granicy Podola po dorzecze Odry”, „Tablice geograficzne – ziemia w liczbach”, „Ocean Atlantycki i jego morza”, autor scenariusza filmu „Z biegiem Odry”. Prócz dorobku piśmienniczego wykształcił kilkunastu doktorów i docentów oraz dziesiątki magistrów.

Aktywny członek Polskiego Towarzystwa Geograficznego, którego był honorowym członkiem. Był także członkiem korespondentem Polskiej Akademii Umiejętności, PTPN oraz innych towarzystw.

W 1923 r. poślubił także geografa Małgorzatę Schellenberg (1899–1977), z którą miał trójkę synów: Karola Leopolda (1924–2019) – profesora filologii polskiej na UAM, Stanisława (1925–2013) – lekarza radiologa, himalaistę, członka naszego oddziału i zmarłego w młodym wieku Aleksandra (1935–1953).

We wspomnieniach współpracowników i uczniów prof. Zierhoffer zapisał się jako osoba ciepła, lubiana, o wielkiej wiedzy i poczuciu humoru. Kiedy w ostatnich latach z powodu choroby serca Profesor nie mógł schodzić po schodach na spacer, studenci znosili go na krześle.

August Karol Zierhoffer zmarł 22 lutego 1969 roku w Poznaniu. Został pochowany na cmentarzu Junikowskim w jednej z głównych alei cmentarza, gdzie spoczywa wraz z żoną, synami i ich rodzinami.

Geografii pozostał wierny przez całe życie, co znalazło potwierdzenie w słowach zamieszczonych w jednym ze wspomnień pośmiertnych: „Pozostał wierny idei prawdziwej, jednej i jedynej geografii”.

Szkoda, że tak zacna postać jest obecnie prawie całkowicie zapomniana w poznańskim środowisku naukowym. Świadczy o tym także prawie całkowity brak materiałów drukowanych poświęconych tej postaci, które mogłyby posłużyć do rozbudowania tegoż artykułu-biogramu.

Tekst oparłem na następujących źródłach:

– Biogram Augusta Zierhoffera w: Udział Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w życiu naukowym i kulturalnym Poznania i Wielkopolski, praca zbiorowa, Poznań 2007.

– Biogram Augusta Zierhoffera w: Wielkopolski słownik biograficzny, praca zbiorowa, 1983

– „Gazeta Lwowska”, nr 149, 1939.

– Graf Magdalena, Sarnowska-Giefing Irena, Wspomnienie o prof. Karolu Zierhofferze, w: „Onomastica” LXIV, 2020.

– Nekrolog prof. A. Zierhoffera, w: „Biuletyn Koła Lwowian”, nr 15–16, Londyn 1969.

– Rybicka Maria, Wierny jednej i jedynej geografii, artykuł zamieszczony na stronie www.uniwersyteckie.pl, 2018.

– Stopa Jerzy, Słownik geograficzny byłego województwa tarnopolskiego, t. III, Warszawa 2013.

1 W II RP wieś Wiśniowczyk przynależała do powiatu podhajeckiego woj. tarnopolskiego. Wieś położona jest 17 km na południowy wschód od Podhajec, 24 km na południowy zachód od Trembowli i 18 km na północ od Buczacza. We wsi znajduje się kościół greckokatolicki z XIX w. (dawniej rzymskokatolicki) oraz cerkiew drewniana z XVIII w. Obraz Pana Jezusa miłosiernego z Wiśniowczyka znajduje się obecnie w muzeum diecezjalnym w Zamościu.

SALON LWOWSKI NIEPODLEGŁOŚCIOWY

Serdecznie zapraszamy na tradycyjny Salon Lwowski Niepodległościowy21 listopada 2021r. godz.12.00-14.00. Dom Polonii, Stary Rynek 51.

W programie prelekcja, toast za Ojczyznę miodem pitnym oraz wspólny śpiew pieśni patriotycznych. Wstęp wolny. Każdy gość jest mile widziany i serdecznie, po staropolsku witany.

Do zobaczenia!

Prezes Katarzyna Kwinecka

Filmy O obronie Lwowa w 1918-1919 roku

Szanowni Państwo!

Listopad to czas, kiedy Polacy, a w szczególności kresowiacy, pamiętają o obronie Lwowa w 1918 roku podczas wojny polsko-ukraińskiej. Z tej okazji przygotowałem 4 filmiki, które w sposób popularyzatorski przybliżają te dramatyczne wydarzenia, które utrwalają w naszej narodowej pamięci Lwów jako miasto Semper Fidelis – zawsze wierne.

Dr Dariusz Zielonka

ZBIGNIEW MAURYCY KOWALSKI ODZNACZONY ZŁOTYM KRZYŻEM ZASŁUGI

Z wielką przyjemnością informujemy, że zasłużony członek naszego Oddziału – Zbigniew Maurycy Kowalski z Czerwonaka, za zasługi w upamiętnianiu martyrologi narodu polskiego na Kresach Płódniowo-Wschodnich odznaczony został przez Prezydenta Polski Złotym Krzyżem Zasługi. Wręczenie z rąk wicewojewody Poznańskiego Anety Niestrawskiej odbyło się 28 października w Urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu. Odznaczonemu prócz rodziny towarzyszyło liczne grono Kresowian z naszego Towarzystwa, które było wnioskodawcą. Przypomnijmy w tym miejscu sylwetkę zacnego wyróżnionego:

Zbigniew Maurycy Kowalski urodził się 24.02.1924 roku w Janówce pow. Tomaszów Lubelski. W 1939 roku wraz z ojcem brał udział w ukrywaniu broni polskich żołnierzy.

W 1942 roku wstąpił do AK okręg Lublin. Uczestnik akcji „Burza”. Po rozwiązaniu AK w 1945 roku wstąpił do oddziałów WIN, ukończył Tajną Szkołę Wojskową w Puszczy Solskiej, ujawnił się w 1947 roku, w tym też roku był więźniem UB.

Po maturze, w 1953 roku osiedla się w Poznaniu, gdzie pracuje w zakładach melioracyjnych jako projektant.

W 2000 roku założył fundację „Kresy”, do której celów należy pomoc Polakom na wschodzie. W jej ramach przekazywał dary materialne na Kresy Płd-Wsch. Maurycy Kowalski jest jednym z inicjatorów nagłośnienia zagłady Huty Pieniackiej przez OUN-UPA.

Jest także autorem poematów i publikacji patriotycznych, m.in. pozycji „Czekoladowy las”, które w ramach Fundacji i Towarzystwa Miłośników Lwowa była kolportowana bezpłatnie do polskich dzieci na Kresach Wschodnich. Autor wielu poematów o tematyce historyczno – patriotycznej w różnych czasopismach np.. „Głosy Podolan” czy „Na rubieży”.

Od 2009 roku członek Poznańskiego Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, pomimo podeszłego wieku bierze udział w wydarzeniach organizowanych przez Towarzystwo, przekazuje także dary finansowe i materialne w akcjach charytatywnych organizowanych przez nasze Towarzystwo.

Najważniejszym osiągnięciem Z.M. Kowalskiego godnym uhonorowania odznaczeniem państwowym jest fakt iż 2004 roku na swojej działce w Czerwonaku przy ul. Okrężnej ufundował i postawił pomnik poświęcony „Orlikom Kresowych Stanic”. Pomnik ten upamiętnia uczestników bitwy pod Panasówką, w której harcerze Szarych Szeregów rozbili czterokrotnie silniejsze oddziały UPA ratując przez eksterminacją 20 tys. mieszkańców m. Załoźce w pow. Zborowskim woj. Tarnopolskiego. Pomnik wraz z działką, na której on się znajduje, przekazał na własność gminie Czerwonak. Od tego czasu rokrocznie jest współorganizatorem apelu pamięci ofiar Wołynia 11 lipca.

W 2019 roku gminna biblioteka w Czerwonaku zrealizowała wywiad – rzekę z Maurycym Kowalskim nt. jego wspomnień i rozważań o wojnie. Film ten można obejrzeć tutaj:

Igor Megger

GROBY KRESOWIAN NA POZNAŃSKICH CMENTARZACH

1 i 2 listopada pochylmy się z chwilą zadumy także nad grobami zmarłych kresowian

Odwiedzając groby bliskich na poznańskich cmentarzach wielu z nas odwiedza także groby naszych kolegów i koleżanek z Oddziału, a także innych zasłużonych Kresowian pochowanych w Poznaniu. Dla ułatwienia poszukiwań podajemy lokalizacje wybranych grobów w Poznaniu – grobów naszych zasłużonych członków oraz zasłużonych Kresowian.

Zasłużeni członkowie Poznańskiego Oddziału TML i KPW

Cm. Junikowo

Prof. Albrycht Jerzy (1924-2021) pole: 8, rząd: A, miejsce: 23

Dobias Andrzej (1914-2004) z żoną Kazimierą (1926-2016) pole: 30, kwatera: 2, rząd: 3, miejsce:13

Goc Krzysztof (1921-2019) pole: 10, kwatera: 2, rząd: A, miejsce: 4,

Gonet Alina (1917-2013) pole: 24 kwatera: 2 rząd: 3 miejsce: 81

Górnicka Cecylia (1922-2018) Aleja Zasłużonych pole: AZ kwatera: 2 rząd: L miejsce: 79

Harmacińska Krystyna (1930-2020) pole: 11 kwatera: A rząd: 14 miejsce: 13

Prof. Wiktor Kadłubowski (1920-2010) z żoną Krystyną (1921-2004) pole: 9 kwatera: 3 rząd: 3 miejsce: 5

Kouba Marian (1920-2014) pole: 30 kwatera: 1 rząd: 13 miejsce: 30

Kowalińska Stefania (1929-2016) pole: 6 kwatera: 7 rząd: G miejsce: 14

Sikorscy Bolesław (1923-1999) i Feliks (1927-2011) – kwatera AK rząd: CP2 miejsce: 30

Sziłajtis Danuta (1926-2005) pole: 9 kwatera: 1 rząd: 17 miejsce: 13

Tomkiewicz Tadeusz (1923-2011) pole: 36 kwatera: 1 rząd: 7 miejsce: 9

Werschler Iwo (1932-2015) pole: 9 kwatera: 3 rząd: 10 miejsce: 19

Cm. Miłostowo

Okupniak Zofia (1921-2011) pole: 20 rząd: 13 miejsce: 378

Rudzka Aldona (1926-2015) pole: AK rząd: BL 1 miejsce: 9

Skierska Bożena (1920-2005) pole: 35 kwatera: 1 rząd: 6 miejsce: 1

Cm. Sołacki (ul. lutycka)

Prof. Alexiewicz Andrzej ( 1917-1995) – kwatera: św. Barbary rząd: 30 miejsce: 22

Prof. Alexiewicz Władysław (1943-2009) – kwatera: św. Michała rząd: 11 miejsce: 21

Cypryś Tadeusz (1945-2010) kwatera: św. Michała rząd: 15 miejsce: 33

Dobrzański Tadeusz (1930-2012) kwatera: św. Michała rząd: 13 miejsce: 24

Inne cmentarze m. Poznania i okolic

Mayer Teresa (1929-2021) – cm. Puszczykowo

Ciesielska-Zawadzka Krystyna (1938-2001) cm. Suchy Las kwatera: IV rząd: A miejsce: 25

Sowińska Zofia (1925-2018) cm. Piątkowo ul. Łowmiańskiego kwatera: L rząd: 6 miejsce: 35

Tauber Roman (1943-2019) cm. Naramowice kwatera: P rząd: XII miejsce: 20

Zasłużeni Kresowianie pochowani w Poznaniu

cm. Junikowo:

Prof. Cyprian Tadeusz (1898-1979) prawnik, pole: 4 kwatera: 5 rząd: 2 miejsce: 32

Prof. Kwaśnik Ludwik (1911-1994) kompozytor, pole: 6 kwatera: 4 miejsce: 3

Prof. Ohanowicz Alfred (1888-1984) prawnik, pole: 27 kwatera: 1 rząd: 6 miejsce: 9

Prof. Orlicz Władysław (1903-1990) z żoną Zofią (1898-1999), matematyk, pole: AZ kwatera: 2 rząd: L miejsce: 07

Rodzina Zierhofferów: August (1893-1969) geograf prof. UJK i UAM z synami Karolem (1924-2019) prof. filologii i Stanisławem (1925-2013) lekarzem radiologiem, naszym członkiem, pole: 1 rząd: A miejsce: 85

Inne cmentarze m. Poznania i okolic

Feldman Krystyna (1920-2007) aktorka, cm. Miłostowo aleja zasłużonych pole: AZ rząd: P miejsce: 1

Gen. Frank Oswald (1882-1934) obrońca Lwowa, cmentarz na stokach Cytadeli, ok. 50 m. na lewo od głównych schodów.

Prof. Piasecki Eugeniusz (1872-1947) twórca AWF, cm. Górczyński kwatera: Ipc 1 rząd: 1 miejsce: 11

Prof. Runge Stanisław (1888-1953) rektor UAM, cm. Sołacki kw. św. Barbary – rząd 20 -grób 7

Prof. Skałkowski Adam (1871-1951) historyk, cm. Górczyński kwatera: IL b rząd: 7 miejsce: 3

Prof. Szeligowski Tadeusz (1896-1963) kompozytor, krypty kościoła św. Wojciecha

Prof. Unolt Jerzy (1926-2006), ekonomista, cm. Sołacki kwatera: św. Michała rząd: 12 miejsce: 18

Igor Megger

PO 82 LATACH ODBUDOWANO POMNIK POLEGŁYCH WINIARCZYKÓW

4 października na placu przy kościele p.w. Św. Stanisława Kostki na poznańskich Winiarach odbyła się bardzo podniosła uroczystość – poświecenie odbudowanego pomnika ku pamięci poległych w latach 1914-1921 dziewięćdziesięciu mieszkańców Winiar.

W 1923 roku, gdy Winiary były jeszcze wsią, na „placu gminnym” na wieczną rzeczy pamiątkę mieszkańcy wsi wnieśli pomnik ku pamięci 90 mieszkańców poległych w czasie I wojny światowej, Powstania Wielkopolskiego, oraz wojny Polsko-Bolszewickiej (w tym także w walkach o Lwów). Kiedy w 1925 roku Winiary włączono do Poznania, był on pierwszym pomnikiem w Poznaniu poświęconym zwycięskiemu Powstaniu Wielkopolskiemu. W okresie międzywojennym odbywały się przy nim uroczystości, apele, poświęcenia sztandarów itd.

W 1939 roku Niemcy zburzyli pomnik zaraz po wkroczeniu do Poznania. Społeczeństwo Winiar aktywnie zaangażowało się w walkę z okupantem. Działało podziemne harcerstwo pod przewodnictwem harcmistrza Teodora Łagody. Wielu mieszkańców Winiar oddało wtedy życie, m. in. były proboszcz Stefan Kaczorowski, który zginął w obozie w Dachau. W okresie PRL temat odbudowy pomnika nie był poruszany, tym bardziej, że od lat 70. miejsce, na którym pomnik uprzednio stał, przecina linia tramwajowa na Piątkowo. Po 1989 roku temat ten był kilkakrotnie poruszany na posiedzeniach Rady Osiedla Winiary przez mieszkańca Winiar i członka Rady Zbigniewa Woźnego – niestety bezskutecznie. W 2017 roku Rada Osiedla ufundowała tablicę informującą o pomniku w przybliżonym miejscu gdzie stał.

W 2018 roku z inicjatywy Roberta Kołaczyka i Przemysława Piweckiego zawiązał się Społeczny Komitet Odbudowy Pomnika Poległych Winiarczyków. Staraniem Komitetu uzyskano zgodę od miasta na postawienie pomnika na działce przy kościele (inna lokalizacja od pierwotnej – lepiej eksponowana), oraz uzyskano fundusze z IPN-u i Rady Osiedla „Winiary”. Po trzech latach starań w 2021 roku pomnik w identycznej formie co pierwowzór wrócił na Winiary.

Uroczystość odsłonięcia poprzedziła msza święta w pobliskim kościele w intencji poległych Winiarczyków. Po mszy dokonano poświęcenia pomnika (którego dokonał biskup Grzegorz Balcerek), oraz jego odsłonięcia. Wśród wielu mów największe wrażenie na słuchaczach zrobiło przemówienie Bogusława Olejniczaka, blisko 90 letniego harcerza seniora, który mieszkał w okresie międzywojennym na Winiarach.

W odsłonięciu pomnika brała udział także skromna delegacja członków naszego Oddziału TML i KPW w składzie: Janusz Furmaniuk, Igor Megger i Jerzy Miller, którzy obecnością swą oddali hołd poległym w obronie także naszych wschodnich ziem.

Igor Megger

XXIV DNI LWOWA I KRESÓW W POZNANIU DZIEŃ JEDNOŚCI KRESOWIAN W POZNANIU

Dzień Jedności Kresowian

4 października:

Już po raz kolejny obchodziliśmy uroczyście ten dzień. To jednocześnie ostatnia część XXIV Dni Lwowa i Kresów: w kościele p.w. św. Małgorzaty na Śródce msza św. sprawowana przez ks. Jana Stanisławskiego w intencji Kresowian. Wzięli w niej udział członkowie większości stowarzyszeń o charakterze kresowo-kombatanckim z Poznania.

Po mszy spacerkiem do Sali na Ostrowiu Tumskim.

Pani Prezes powitała gości, a szczególnie lwowianki: Teresę Dutkiewicz, Halinę Makowską i Stanisławę Nowosad.

Pani Teresa Dutkiewicz jest tegoroczną laureatką wyróżnienia statuetką Lwa Semper Fidelis. Laudację wygłosiła Marta Markunina emerytowana dyrektor polskiej szkoły im. Marii Magdaleny we Lwowie, której Teresa Dutkiewicz jest absolwentką.

Teresa Dutkiewicz od wielu lat działa w Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie, będąc jej wiceprezesem, a także redaktorem naczelnym pisma tej organizacji „Nasze drogi”.

Stanisław Łukasiewicz przedstawił Halinę Makowską, która kontynuuje dzieło Janiny Zamojskiej – utrzymywania polskiego dziedzictwa duchowego we Lwowie.

Pani Stanisława Nowosad jest lwowską poetką – jej tomik wierszy ,,Polska to najpiękniejsze słowo świata” wydany został z okazji XXIV Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu. Wiersze Pani Stanisławy wypływają prosto z serca i sercem komentuje bieżące „nasze” sprawy.

Wśród gości Teresa Masłowska reprezentowała Wojewodę Wielkopolskiego Michała Zielińskiego przekazując życzenia pomyślności dla Towarzystwa i Pani Dutkiewicz.

W trakcie spotkania jeszcze jedna prezentacja: okazało się, że członek naszego Towarzystwa Paweł Kuleszewicz i Agnieszka Szymańska, która uświetnia swym głosem nasze spotkania, zostali odznaczeni Krzyżem Zasługi Semper Fidelis z nadania Wielkopolskiego Związku Solidarności Polskich Kombatantów. Ponadto Paweł Kuleszewicz, w czerwcu tego roku, otrzymał Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości – nadany przez Prezydenta RP.

Spotkanie było bardzo miłe – wypowiadali się goście, Tomasz Łuczewski odczytywał wiersze Stanisławy Nowosad oraz wygłosił prelekcję pt. ,,Wszyscy jesteśmy z Kresów”. Śpiewaliśmy piosenki lwowskie i wileńskie. W tzw. międzyczasie raczyliśmy się smakołykami stołu. Czas szybko minął.

6 października – dzień pełen wrażeń:

O 10.30 w Collegium Iuridicum Novum dziekan Wydziału Prawa i Administracji profesor Tomasz Nieborak z prezes Katarzyną Kwinecką otworzyli wystawę „Fotografie prof. dra hab. Tadeusza Cypriana sprzed 100 lat. Nieznane negatywy”. O historii „odkrycia” negatywów Tadeusza Cypriana z końca I wojny światowej opowiedział Robert Andre, artysta fotograf, kurator wystawy.

Szczegóły niezwykłej historii związanej z negatywami będzie można poznać w książce autora.

Po wystawie wysłuchaliśmy jeszcze dwóch bardzo interesujących wykładów: Moniki Piotrowskiej „Fotograficzne oko i reporterski słuch polskiego przedstawiciela w Norymberdze – Tadeusza Cypriana” – wykład biograficzny bogaty w zdjęcia rodzinne oraz prof. dra hab. Pawła Wilińskiego „Wkład prof. Tadeusza Cypriana w rozwój prawa karnego międzynarodowego”, bardzo ciekawe wątki procesu norymberskiego w świetle wspomnień i wypowiedzi prof. Cypriana.

Po południu „rodzinne” spotkanie w siedzibie Towarzystwa w Zamku z lwowskimi gośćmi przy ciasteczkach i kawie.

Nasza laureatka otrzymała list gratulacyjny od Marszałka Województwa, który odczytała prezes Katarzyna Kwinecka.

Panie opowiadały o swojej działalności we Lwowie. Pani Stanisława podpisywała pracowicie tomiki wierszy.

Było serdecznie, ale czas się rozstać – na pożegnanie wspólne zdjęcie.

Tekst: Wanda Butowska, Foto: Jacek Kołodziej

POZNAŃSKIE OBCHODY 82. ROCZNICY NAPAŚCI SOWIECKIEJ NA POLSKĘ RELACJA I REFLEKSJE

W pochmurny dzień 17 września 2021 r. po raz kolejny członkowie Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Poznaniu zebrali się, by wziąć udział w zorganizowanych przez Wojewodę Wielkopolskiego uroczystościach upamiętniający dzień napaści sowieckiej na Polskę w 1939 roku.

Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w kościele p.w. Najświętszego Zbawiciela przy ul. Fredry o godz. 12.00. Po mszy odbył się przemarsz pod pobliski pomnik katyński znajdujący się w ogrodach zamkowych. Jak co roku odbyły się: wspólna modlitwa różnych wyznań, apel pamięci, salwa honorowa, przemówienia, złożenie wieńców. Chciałbym podzielić się z kilkoma refleksjami z tej uroczystości, w której od lat biorę udział.

W tym roku przeraził mnie marazm tych uroczystości. W kościele na mszy znalazło się maksymalnie 50 osób. Zdenerwował mnie (i nie tylko mnie) wręcz piknikowy nastrój niektórych delegacji biorących udział w uroczystościach, których przedstawiciele potraktowali tę uroczystość jako spotkanie ze znajomymi z innych urzędów. Brak frekwencji oczywiście nie jest winą organizatora, natomiast kieruję osobiście, choć wiem, że pod tymi słowami podpisałaby się większość osób ze środowisk kresowych, ostrą uwagę do organizatora o złe potraktowanie środowisk kresowych w uroczystościach. Dopuszczenie, by dwie wspólne delegacje Sybiracko-Katyńska oraz Wileńsko-Lwowska szły jako piętnaste w kolei jest niewybaczalne. Są to organizacje zrzeszające ludzi, dla których dzień siedemnasty września jest rocznicą rozpoczynającą proces ich krzywd. Do tego należy dodać, że Związek Sybiraków był wraz z Wojewodą współorganizatorem uroczystości i potraktowanie go w ten sposób jest, moim zdaniem, jeszcze bardziej karygodne niż potraktowanie nas czy Wilniuków.

Uważam, że należy przemyśleć napisanie wspólnego pisma-skargi na takie traktowanie środowisk kresowych. Rozumiem, że jest protokół kolejności, jednakże na pogrzebie państwowym wdowa nigdy nie idzie w drugiej części konduktu, to samo tyczy się więźniów Oświęcimia, którzy by (analogicznie do poznańskich uroczystości) w rocznicę wyzwolenia obozu mieliby składać kwiaty jako piętnaste osoby z kolei. W naszej delegacji szedł Józef Wysoczański, człowiek blisko 90 letni, świadek wkroczenia wojsk sowieckich w 1939 r. do Skałatu w woj. tarnopolskim, Sybirak, który na zesłaniu spędził sześć lat, stracił tam brata. Szedł z nami prawie ostatni, po m.in. Służbie Więziennej, Sanepidzie, Kuratorium itd., których przedstawiciele często szli „jak za karę” złożyć wiązankę. Uważam, że nasza delegacja powinna iść jako trzecia po Wojewodzie jako przedstawicielu Władzy Państwowej oraz po Władzach Miejskich, które prócz swojej władzy reprezentują także mieszkańców miasta Poznania.

Zraził mnie także prawie całkowity brak udziału szkół, prócz dosłownie 2-3. Uważam, że nauczyciele szkół uczestniczących powinni być uhonorowani pochwałą z Kuratorium, gdyż zawsze są to te same szkoły, a postawa tych nauczycieli jest godna naśladowania, a uczniowie tych szkół zachowywali się godniej niż przedstawiciele niektórych oficjalnych delegacji.

Delegacja poznańskiego Oddziału TML i KPW złożyła także wiązankę kwiatów w kościele Dominikanów, pod naszą tablica upamiętniającą ofiary OUN-UPA. W skład delegacji weszli: Stanisław Łukasiewicz, Igor Megger, Henryk Robak oraz Józef Wysoczański. Co roku pamiętamy o ofiarach „czerwonych nocy” na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej nie tylko przy okazji 11 lipca, ale także przy innych ważnych dla nas Kresowian datach.

Tekst: Igor Megger, foto: Jacek Kołodziej