XXII DNI LWOWA I KRESÓW W POZNANIU – ZAPROSZENIE I PROGRAM

PROGRAM:

Wrzesień

13.09 – piątek, godz. 15.00

Hol Col. Maius UAM, ul. Fredry 10

Otwarcie wystawy: ?Kaźń Profesorów Lwowskich. Wzgórza Wuleckie 1941?, czynna w godz. 8.00-18.00 do końca września b.r.

17.09 ? wtorek, godz. 12.00

Udział w uroczystościach wojewódzkich w rocznicę napaści ZSRR na Polskę: Kościół OO Franciszkanów na Wzgórzu Przemysła, Msza św., ?Marsz Pamięci?, ok. godz. 14.00 uroczystości przy Pomniku Ofiar Katynia i Sybiru.

22.09 ? niedziela, godz. 11.00-17.00

Stary Rynek – Piknik Lwowski i Jarmark Galicyjski

Występ orkiestry dętej ze Środy Wlkp., zespołów ?Paka Rycha? (Bytom) i ?Wiwaty?(Pobiedziska). Konkursy z nagrodami, prezentacja wyrobów cukierniczych. Całość prowadzi krakowski artysta Wojciech Habela.

Godz. 13.00

Wspólnota Polska, Stary Rynek 51

Prelekcja Kamilli Jasińskiej (Wrocław): ?Kaźń profesorów lwowskich lipiec 1941?

Październik – Dzień Jedności Kresowian

2.10 ? środa, godz. 18.00

Kościół św. Małgorzaty na Śródce. Msza św. w intencji Kresowian w Poznaniu

Godz.19.00

Spotkanie w salce parafialnej ?Laboratorium Wiary?, Ostrów Tumski 17 Zakończenie XXII Dni Lwowa, wręczenie wyróżnień, spotkanie z Tomaszem Kubą Kozłowskm

TOWARZYSTWO MIŁOŚNIKÓW LWOWA I KRESÓW POŁUDNIOWO-WSCHODNICH ODDZIAŁ W POZNANIU

XXII DNI LWOWA i KRESÓW w Poznaniu

pod patronatem honorowym

Metropolity Poznańskiego Abpa Stanisława Gądeckiego

Wojewody Wielkopolskiego Zbigniewa Hoffmanna

Marszałka Województwa Wielkopolskiego Marka Woźniaka

Prezydenta Miasta Poznania Jacka Jaśkowiaka

POZNAŃSKIE OBCHODY XXX-LECIA NASZEGO TOWARZYSTWA

W sobotę 18 maja w Sali Domu Żołnierza przy ul. Niezłomnych obchodziliśmy poznańską część naszego ?Jubileuszu Trzydziestolecia?. Spotkanie prowadziła wiceprezes Katarzyna Kwinecka.

Powitała gości: pełnomocnika Wojewody p. Przemysława Terleckiego, a także przewodniczących oddziałów i Zarządu Głównego: Janusza Sekulskiego z Gniezna i Zdzisława Piwko z Wrocławia. Przybył także p. Franciszek Bąkowski ze Stowarzyszenia Huta Pieniacka i p. Ryszard Liminowicz z życzeniami i zaproszeniami od ?Wilniuków?. Przybył także p. Tomasz Naganowski współtwórca Oddziału Poznańskiego Towarzystwa Miłośników Lwowa, organizator pierwszego spotkania.

W programie spotkania był krótki wykład Renaty Zawirskiej Wojtasiak – prelegentka przedstawiła powstanie Towarzystwa i jego działania w nawiązaniu do obchodzonej 100 rocznicy niepodległości.

Naszym zadaniem jako Towarzystwa jest zachowanie pamięci o naszej przeszłości i przypominanie o niej.

Kolejnym punktem programu była relacja filmowa dokonana przez ?Kurier Galicyjski? z pobytu naszej delegacji we Lwowie, a także fotorelacja Jacka Kołodzieja z inauguracji Jubileuszu XXX lecia Towarzystwa i pobytu delegacji we Lwowie oraz w gościnie w parafii w Szczercu (mieście urodzenia gen. Stanisława Maczka).

Spotkanie jubileuszowe to również przyjmowanie i obdarowywanie pamiątkami:

Odznakę 30.lecia z Zarządu Głównego otrzymało 14 osób pozostających ?nieustannie? w Towarzystwie od powstania w 1989 r. Odznaki wręczali członkowie Zarządu Głównego: Janusz Sykulski i Janusz Furmaniuk.

Z kolei prezes naszego oddziału Stanisław Łukasiewicz przekazał pamiątkę trzydziestolecia Wojewodzie na ręce Pana Przemysława Terleckiego, Zarządowi Głównemu i Oddziałom reprezentowanym na spotkaniu, Stowarzyszeniu Huta Pieniacka, Towarzystwu Miłośników Wilna, ?Tyligentnym Batiarom?. Wszyscy uczestnicy spotkania otrzymali wydaną z tej okazji książkę ?Kultura kresowa w Poznaniu ? kontynuacja? będącą kontynuacją wydanej na 25 lecie naszego Oddziału pozycji ? Dwadzieścia pięć lat kultury kresowej w Poznaniu?.

Życzenia, pamiątki, wpisy do kroniki. Odebraliśmy wiele ciepłych słów i życzeń.

Jeszcze kolorowe bukiety z podziękowaniem dla Trójki Prezesów – Tomaszowi Naganowskiemu, Bożenie Łączkowskiej i Stanisławowi Łukasiewiczowi ? DZIĘKUJEMY.

No i czas na ?Batiarów?. Z zespołem wiąże nas wieloletnia przyjaźń. Uraczyli słuchaczy wiązanką lwowskich piosenek, na zakończenie ? ?Czerwone maki na Monte Cassino? jako, że była to akurat rocznica ? i na koniec ? ?Hej sokoły?.

Po tych przeżyciach małe ?conieco? ? bardzo apetyczne i smaczne, przy delikatnym akompaniamencie zespołu i pogawędki przy stołach.

I cóż ? rozpoczynamy nowy tom ?Kroniki?.

Tekst : Wanda Butowska
Zdjęcia: Jacek Kołodziej

XXX LECIE POWSTANIA POZNAŃSKIEGO ODDZIAŁU TML I KPW OBCHODZONE WE LWOWIE

XXX rocznica powstania Poznańskiego Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich to powód szczególny, by w wyjątkowy i uroczysty świętować jej obchody. Dlatego też w dniach 6-10 maja delegacja Towarzystwa udała się do Lwowa, by rozpocząć obchody I części Jubileuszu. Wtorek to dzień główny obchodów rozpoczęty mszą świętą i złożeniem wiązanek kwiatów na cmentarzu Obrońców Lwowa i pod pomnikiem Adama Mickiewicza, a następnie popołudniowym uroczystym spotkaniu. Środa to udział na zaproszenie księdza proboszcza Aleksandra Biszko w Uroczystym Odpuście w parafii św. Stanisława w Szczerzcu, gdzie uroczystą mszę świętą koncelebrował w obecności księży dekanatu biskup pomocniczy Archidiecezji Lwowskiej Leon Mały. Po tych uroczystościach delegacja Towarzystwa została zaproszona na uroczysty obiad, podczas którego w luźnej serdecznej rozmowie Prezes Stanisław Łukasiewicz i pozostali członkowie delegacji przedstawili ks. Biskupowi i pozostałym kapłanom zakres i cele 30-letniej działalności Poznańskiego Oddziału TML i KPW. Szczerzec jest również miejscem urodzenia gen. Stanisława Maczka. W jego kościele parafialnym znajduje się tablica pamiątkowa, pod którą złożono wiązankę kwiatów i zapalono znicz. Czwartek to dzień luźniejszy i wyjazd do Żółkwi, w której pod opieką przewodnika poznawano piękno i zabytki tego miejsca.

Wtorek to dzień główny obchodów, szczególnie uroczysty i podniosły. Poniżej relacja z tych wydarzeń red. Krzysztofa Szymańskiego, która ukazała się na stronie ?Kuriera Galicyjskiego? w dniu 9.05.2019 r.

?Lwów jest zakorzeniony w naszych sercach?. Takimi słowami określił poznaniaków o lwowskich korzeniach prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Poznaniu Stanisław Łukasiewicz podczas inauguracji Dni Lwowa z okazji 30-lecia istnienia Towarzystwa, które odbyło się 7 maja br. w lwowskiej szkole nr 10 im. Marii Magdaleny. W sali szkolnej zebrali się mieszkańcy Lwowa, prezesi organizacji polskich: Emil Legowicz i Emilia Chmielowa, dyrektor szkoły Ryszard Vincenc. Konsulat Generalny RP we Lwowie reprezentował attaché Mikołaj Rychlik.

Nie była to pierwsza uroczystość tego dnia. Obchody uroczyście zostały otwarte Mszą św. w kościele św. Antoniego, którą odprawił proboszcz o. Paweł Odój w koncelebrze z o. Pawłem Tomysem. Następnie złożono wiązanki kwiatów na Cmentarzu Orląt Lwowskich i pod pomnikiem Adama Mickiewicza. Spotkanie ze społecznością polską we Lwowie zostało zaplanowane na popołudnie.

Zapytany o przyczynę tak nietradycyjnego otwarcia jubileuszu Towarzystwa, Stanisław Łukasiewicz podkreślił, że w ten sposób Zarząd chce uhonorować Lwowiaków, z którymi od lat współpracuje i których wspiera. Prezes Łukasiewicz przedstawił zebranym trzy główne kierunki działania Towarzystwa. Jako pierwszy, określił zadanie kultywowania i przekazywania młodym pokoleniom lwowskich tradycji i kultury kresowej, które wielu obecnych mieszkańców Poznania przywiozło po wojnie do tego miasta z rodzinnych stron. Temu właśnie służą Dni Lwowa organizowane od 20 lat, a cieszące się popularnością nie tylko wśród poznańskich Lwowiaków, ale również i gości stolicy Wielkopolski. Organizowane są tu imprezy artystyczne w wykonaniu zespołów z Kresów, bądź kultywujących tę kulturę, prelekcje naukowe, wystawy, kiermasze. Ta część organizowana jest w maju i nosi charakter bardziej rozrywkowy, natomiast w okolicach 17 września odbywają się imprezy poświęcone pamięci tamtych tragicznych wydarzeń, pamięci tych, którzy zginęli we Lwowie i na Kresach w czasie II wojny światowej, a po wojnie musieli opuścić rodzinne strony. Trzecią, czy nie najważniejszą stroną działalności Towarzystwa, jest tradycyjna pomoc dla Lwowiaków z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Do tej akcji, której pomysłodawcą i motorem jest Stanisław Łukasiewicz, dołączani są harcerze z poznańskich szkół, młodzież oraz nieobojętni mieszkańcy tego miasta, którzy ofiarują swój wkład w organizację paczek świątecznych dla Lwowiaków. Pan Stanisław od lat ma we Lwowie przydomek ?Świętego Mikołaja?.

Podczas uroczystości Zarząd TML i KPW Oddział w Poznaniu odznaczył pamiątkowymi statuetkami Konsula Generalnego RP we Lwowie, Federację Organizacji Polskich na Ukrainie, Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, Polski Teatr Ludowy we Lwowie, szkołę nr 10 im. Marii Magdaleny. Takąż statuetką odznaczona została również redakcja Kuriera Galicyjskiego. Poszczególne zasłużone osoby zostały nagrodzone okolicznościowymi dyplomami.

Następnie prof. Renata Zawirska-Wojtasiak przedstawiła w skrócie powiązania pomiędzy naszymi miastami. Lwów i Poznań mają podobną historię walki o przynależność do Polski. Podobnie jak Lwów w 1918 roku, walczył również Poznań o połączenie Wielkopolski z Macierzą. Mieszkańcy Poznania włączyli się aktywnie w walki o Lwów w 1919 roku. Po odzyskaniu niepodległości Lwów zasilał Poznań swymi architektami i uczonymi. Po II wojnie światowej duża część mieszkańców Lwowa i Kresów znalazła się w tym mieście, podnosząc je z ruin i przyczyniając się do jego rozwoju.

Dzisiejszy Poznań ma wiele do zawdzięczenia Lwowiakom, pamięta o nich i stara się uczcić ich nazwami miejskich parków i ulic.

Pasjonat Lwowa, ale też jednocześnie Poznania, fotografik Jacek Kołodziej przedstawił zebranym prezentację multimedialną ?Mój Poznań?, podczas której opowiedział o tym mieście, jego historii, zabytkach, dniu dzisiejszym i osiągnięciach gospodarczych. Prelekcja była bogato ilustrowana zdjęciami autorstwa prelegenta, przedstawiającymi zabytki uchwycone w sposób oryginalny, indywidualny, wspaniale ukazującymi dzisiejszą stolicę Wielkopolski.

Po części oficjalnej zebranych bawił swoimi piosenkami kabaret ?Czwarta rano?, wykonując satyryczne piosenki przedwojennych kabaretów lwowskich, jak i opracowane specjalnie melodie współczesne. Każdy z numerów nagradzany był hucznymi brawami, a niektóre utwory sala śpiewała z wykonawcami.

Wieczór zakończył się przy lampce wina, przy której zebrani odśpiewali ?100 lat? na cześć gości z Poznania. Dalej czas minął na przyjemnych rozmowach, wspomnieniach i snuciu planów na przyszłe lata. Goście odebrali wiele ciepłych słów, gratulacji oraz serdecznych życzeń sił, dalszej owocnej pracy i możliwości realizacji zamiarów.

tekst: Jacek Kołodziej, foto: Łucja Kołodziej, Jacek Kołodziej

Lwów: obchody 30-lecia poznańskich miłośników miasta

Poznański oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich zaprosił lwowian na swój jubileusz
Materiał Wojciecha Jankowskiego

fot. W. Jankowski

W trakcie uroczystości prezes Stanisław Łukasiewicz wręczył nagrody i dyplomy zasłużonym Polakom i organizacjom, z którymi współpracował przez trzy dekady. Wśród nagrodzonych znalazły się takie osoby jak Emila Chmielowa, prezes Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie, Emil Legowicz, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, Zbigniew Chrzanowski, dyrektor Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie, czy Ryszard Vincenc, dyrektor polskiej Szkoły nr 10 pod wezwaniem Marii Magdaleny. Wśród nagrodzonych znalazł się również „Kurier Galicyjski”, polski dwutygodnik ze Lwowa.

Wydarzenie uświetnił warszawsko-lwowski kabaret „Czwarta rano”. Gościny poznańskim miłośnikom Lwowa użyczyła Szkoła nr 10. Jubileusz poznańskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich odbył się 7 maja.

Wojciech Jankowski/Kurier Galicyjski

DZIEŃ JEDNOŚCI KRESOWIAN. ZAKOŃCZENIE XXI DNI LWOWA I KRESÓW W POZNANIU

2 października jest Dniem Jedności Kresowian. Także tego dnia w tym roku organizacje kresowe z Poznania spotkały się by go uczcić. Dla naszego Oddziału TML i KPW było to również zakończenie XXI Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu.

O godz. 1800 w kościele p.w. Św. Małgorzaty na Śródce odprawiona została Msza św. w intencji Kresowian i ich rodzin. Mszę koncelebrowaną poprowadził biskup Grzegorz Balcerek, który wygłosił piękną homilię. Odnosząc się do Ewangelii nawiązał do historii powstania obrazu Matki Bożej Łaskawej we Lwowie i wiernej kopii obrazu obecnego na ołtarzu podczas uroczystości. We Mszy św. wzięli udział członkowie poznańskiego Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej, Sybiracy i Związku Oficerów Rezerwy RP im. Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Po Mszy św. zebrani przeszli do salki parafialnej przy Katedrze Poznańskiej. Tu przy poczęstunku odbyło się spotkanie, na którym prezes poznańskiego Oddziału TML i KPW Stanisław Łukasiewicz podsumował XXI Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu i zapowiedział kację charytatywną ?Serce dla Lwowa”.

Następnie Tomasz Łuczewski w 100 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, w barwny sposób przedstawił walkę Polaków na poszczególnych frontach o granice Polski w prelekcji ?Przekleństwo pogranicza. Kresy, najdłuższa droga do wolnej Ojczyzny?.

Na Mszę św. oraz spotkanie przybył dobry duch naszego Towarzystwa ks. prałat Jan Stanisławski. Zebrani z zainteresowaniem słuchali jego dowcipnych wypowiedzi, zadawali pytania i dyskutowali.

Kolejny Dzień Jedności Kresowian za rok.

tekst: Hanna Dobias-Telesińska, foto: Jacek Kołodziej

17 wrzenia – 79 rocznica najazdu Związku Sowieckiego na Polskę

Poznań uczcił 79 rocznicę agresji Sowietów na Polskę oraz Dzień Sybiraka. Wojewoda Wielkopolski Zbigniew Hoffmann wraz ze Stowarzyszeniem Sybiraków zorganizowali obchody, które rozpoczęła Msza św. koncelebrowana w kościele oo Franciszkanów na Wzgórzu Przemysła w Poznaniu. Udział wzięli przedstawiciele środowisk kombatanckich, kresowych, harcerze, delegacje samorządów wielkopolskich, młodzież szkół średnich, parlamentarzyści, przedstawiciele instytucji i stowarzyszeń, wojsko oraz mieszkańcy Poznania.

Po Mszy św. złożono kwiaty pod Pomnikiem 15. Pułku Ułanów Poznańskich, po czym sformowano kolumnę marszową. Marsz Pamięci przeszedł ulicami Poznania pod Pomnik Ofiar Katynia i Sybiru. Tutaj głos zabrał Wojewoda Wielkopolski Zbigniew Hoffmann. Powiedział m.in.: „Tego dnia, 17 września, około godziny 2:00 ponad sześćset tysięczna armia radziecka wdarła się w granicę Rzeczypospolitej. Nie było to wkroczenie. Doszło do najzwyklejszego aktu agresji. Aktu, który był aktem wojennym. Polska stała się ofiarą dwóch agresorów”.

Przed pomnikiem przedstawiciele trzech wyznań: katolickiego, prawosławnego i muzułmańskiego, odmówili modlitwy. Odczytano został także apel poległych, żołnierze oddali salwy. Licznie zgromadzone delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze. Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Poznaniu reprezentował prezes Stanisław Łukasiewicz, wiceprezes Janusz Furmaniuk i Igor Megger. Na koniec odśpiewano Hymn Sybiraków.

Przed uroczystościami delegacja naszego Oddziału, sekretarz Wanda Butowska, wiceprezes Janusz Furmaniuk i Henryk Robak,  złożyła kwiaty oraz zapaliła znicz na dziedzińcu kościoła oo Dominikanów pod tablicą upamiętniającą ofiary Rzezi Wołyńskiej.

Po zakończonych uroczystościach pod Pomnikiem Katynia i Sybiru poznański Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich zaprosił do Zamku do Sali Kominkowej na prelekcję pułkownika dyplomowanego Jacentego Górala pt.: „Obrona Kresów we wrześniu 1939 r.” Pan Pułkownik przedstawił historię tamtych dni, walki na różnych frontach Kresów oraz ludzi, którzy brali w nich udział. Odniósł się także do sojuszników Polski i podkreślił, że chociaż mieli podpisane z Polską umowy i formalnie wypowiedzieli Niemcom wojnę, to nie zrobili nic, by zaatakować Hitlera, którego armia w tamtym czasie była o wiele słabsza niż wojska alianckie. Polska została osamotniona, zmagała się z dwoma agresorami. Nie miała szans na zwycięstwo. Swą interesującą wypowiedź pułkownik Góral ilustrował przeźroczami. Zebrani zabierali głos, zadawali pytania, dyskutowali. Wiele osób zebranych w Sali Kominkowej pamięta tamte dni, wielu już tylko z opowiadań swych rodziców.

Kolejne spotkanie Kresowian 2 października, w Dniu Jedności Kresowian, będzie poświęcone zakończeniu XXI Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu. O godz. 18.00 w kościele św. Małgorzaty na Śródce w Poznaniu odprawiona zostanie Msza św., w której udział wezmą organizacje kresowe. Po Mszy św. w salce przy Probostwie Katedralnym na Ostrowie Tumskim, nawiązując do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości  Tomasz Łuczewski będzie mówił o „Przekleństwie pogranicza. Kresy, najdłuższa droga do wolnej Polski”.

18 listopada, w niedzielę o godz. 15.30 w Salonie Lwowskim Niepodległościowym w Domu Polonii na Starym Rynku 51 w Poznaniu odbędzie się spotkanie z Tomaszem Kubą Kozłowskim, gościem z Domu Spotkań z Historią z Warszawy. Tematem spotkania będzie 100 lecie obrony Lwowa.

Serdecznie zapraszamy.

tekst: Hanna Dobias-Telesińska, foto: Jacek Kołodziej

                            

UROCZYSTOŚCI

Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w uroczystościach organizowanych przez Wojewodę Wielkopolskiego i Związku Sybiraków, związanych z 79. rocznicą agresji ZSRR na Polskę i Dniem Sybiraka oraz Poznański Oddział TML i KPW.

W dniu 17 września o godz.  1200 Wojewoda Wielkopolski i Związek Sybiraków zapraszają na Mszę św., która zostanie odprawiona u o.o Franciszkanów na Wzgórzu Przemysła. Po Mszy św. przejdzie ulicami Poznania Marsz Pamięci, połączony ze składaniem kwiatów w miejscach pamięci. Marsz przejdzie w kierunku Pomnika Ofiar Katynia i Sybiru, gdzie nastąpi Apel Poległych w asyście Wojska Polskiego.

Po uroczystościachy Wojewody Wielkopolskiego i Związku Sybiraków Okręg Wielkopolska, ok. godz. 14.30, Poznański Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich zaprasza do Sali Kominkowej Centrum Kultury ZAMEK ul. Św. Marcin 80/82 w Poznaniu, na prelekcję pułkownika dyplomowanego Jacentego Górala pt.: „Obrona Kresów we wrześniu 1939 r.”

2 października, w Dniu Jedności Kresowian i na zakończenie XXI Dni Lwowa i Kresów, Zarząd poznańskiego Oddziału TML i KPW zaprasza do kościoła p. w. św. Małgorzaty na Śródce w Poznaniu, gdzie odprawiona zostanie Msza św. o godz. 1800, w której wezmą udział organizacje kresowe. Następnie zapraszamy do salki przy Probostwie Katedralnym (Ostrów Tumski), na poczęstunek oraz na prelekcję Tomasza Łuczewskiego pt.: ?Przekleństwo pogranicza. Kresy, najdłuższa droga do wolnej Polski?, nawiązującą do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

18 listopada (niedziela) o godz. 1530 w Salonie Lwowskim Niepodległościowym w Domu Polonii na Starym Rynku 51 w Poznaniu odbędzie się spotkanie z Tomaszem Kubą Kozłowskim, gościem z Domu Spotkań z Historią z Warszawy. Temetem spotkania będzie 100 lecie obrony Lwowa.

Serdecznie zapraszamy!

Zarząd poznańskiego Oddziału TML i KPW

POZNAŃSKIE OBCHODY 75 ROCZNICY RZEZI WOŁYŃSKIEJ

W ramach XXI Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu (cz. II), w 75 rocznicę tragicznych wydarzeń na Kresach, 12 lipca 2018 r. odbędą się uroczystości upamiętniające ofiary Rzezi Wołyńskiej pod hasłem: WOŁYŃ ? PAMIĘTAMY!

W programie:

12 LIPIEC 2018 – Kościół O.O. Dominikanów, al. Niepodległości

godz. 12:00 uroczysta Msza św. w intencji wszystkich ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów spod znaku OUN ? UPA na Wołyniu, Kresach Wschodnich i Małopolsce Wschodniej.

godz. 13:00 po Mszy św. uroczyste odsłonięcie oraz poświęcenie urny z ziemią z miejsc kresowych na Wołyniu.

godz. 13:30 spotkanie z gośćmi oraz uczestnikami obchodów w sali Duszpasterstwa Akademickiego, Wręczenie dorocznego wyróżnienia ?Semper Fidelis?, Okolicznościowa prelekcja

W krużgankach przedstawiona wystawa p.t. ?Nasze wspomnienie Wołynia i Podola?

Jednocześnie informujemy, że:

11 lipca o godz. 14.00

w Czerwonaku przy ul. Okrężnej 5, przy obelisku ?Chwała Orlikom Kresowych Stanic? ufundowanym przez p. Maurycego Kowalskiego, odbędzie się uroczystość upamiętniająca tragiczne wydarzenia ? masowe mordy ludności polskiej na Kresach Wschodnich dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich działających w zbrodniczych organizacjach OUN-UPA. Inicjatorem uroczystości jest Wójt gminy Czerwonak przy współpracy z Towarzystwem Miłośników Lwowa i Kresów Południowo ? Wschodnich w Poznaniu.

Godz. 17.00

w dolnym kościele p.w. Św. Jana Kantego przy ul. Grunwaldzkiej 86 odprawiona zostanie uroczysta Msza św. w intencji Ofiar zbrodni ludobójstwa na Wołyniu, Lubelszczyźnie i Kresach Południowo-Wschodnich II Rzeczypospolitej w latach 1939 ? 1947.

Godz. 18.00

odprawiona zostanie Msza św. w Kościele Garnizonowym p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego przy ul. Szamarzewskiego 3. Po Mszy św. nastąpi złożenie kwiatów przy tablicy poświęconej 19 pułkowi Ułanów Wołyńskich.

Zarząd Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Poznaniu serdecznie zaprasza do udziału w uroczystościach uczczenia 75 rocznicy tragicznych wydarzeń na Kresach Południowo-Wschodnich.

W tym roku przypada 75 rocznica zbrodni dokonanej na ludności polskiej na Wołyniu przez nacjonalistów ukraińskich z OUN UPA. Zbrodnia ta do tej pory nie została rozliczona, a strona ukraińska zaprzecza tym faktom.

Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich wobec ludności polskiej, przy znacznym i aktywnym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej, miało miejsce w latach 1939- 1947 na terenie województwa wołyńskiego oraz na terenach Lubelszczyzny i na Kresach Południowo-Wschodnich. Ofiarami mordów, których kulminacja nastąpiła latem 1943 r., byli Polacy, a także w dużo mniejszej skali zamieszkujący te tereny Żydzi, Czesi, Rosjanie, Ukraińcy, Ormianie oraz przedstawiciele innych narodowości.

Plany OUN podczas wojny i polityka narodowościowa, którą zamierzał wprowadzić rząd Stećki, zakładały usunięcie Polaków z Wołynia i Małopolski Wschodniej. Tereny te wg ich planów miały być jednolite etnicznie. Wpływ na taką decyzję miała również zagłada Żydów i innych narodowości zamieszkujących te tereny.

Według najbardziej prawdopodobnej hipotezy decyzja o ludobójstwie Polaków zapadła w gronie trzech osób wołyńskiego kierownictwa OUN-B: Dmytra Klawcziwskiego (dowódcy wołyńskiego UON-B), Wasyla Iwachowa (referenta wojskowego UON-B) i Iwana Łytwynczuka (dowódcy sił UPA na północno-wschodnim Wołyniu, inicjatora i najaktywniejszego organizatora mordów na Polakach). Organizacja mordów, ich przebieg, rozmiary, zasięg terytorialny oraz cele i motywy, jakie tej akcji przyświecały, uprawniają do stwierdzenia, iż na terenie Wołynia w latach 1939?1945 doszło do zbrodni ludobójstwa. Zbrodnie dokonała Ukraińska Powstańcza Armia, wzmocniona w marcu i kwietniu 1943 r. przez dezerterów z Ukraińskiej Policji Pomocniczej, wspomagana przez ukraińskie chłopstwo zwane czernią, Samoobronni Kuczowi Widdiły i Służba Bezpeky OUN-B.

Ataki na Polaków przebiegały w różny sposób. Były to napady na pojedyncze osoby lub małe grupki idące do innych miejscowości czy pracujące w polu, napady na małe skupiska Polaków (kilka lub kilkanaście rodzin mieszkających we wsiach lub na ich obrzeżach ? koloniach) oraz napady na duże skupiska ludności polskiej, które wymagały skoncentrowania większych sił.

Pierwsze ataki były pojedyncze, których ofiarami byli Polacy zatrudnieni w niemieckiej administracji rolnej i leśnej (nadleśniczy, leśnicy, zarządcy folwarków, agronomowie), a następnie ludność wiejska, głównie we wschodnich powiatach Wołynia. Za pierwszy masowy mord rzezi wołyńskiej uznaje się masakrę z dnia 9 lutego 1943 r. w polskiej kolonii Parośla Pierwsza, gm. Antonówka, powiat serneński, w której oddział UPA Hryhorija Perehijniaka ?Dowbeszki-Korobki? zamordował 173 Polaków. Kolejne miesiące przyniosły ataki na polskie skupiska i pochłonęły kilkaset ofiar. Fala napadów rozpoczęta na wschodzie Wołynia przesuwała się systematycznie w kierunku zachodnim. Kulminacja rzezi nastąpiła 11 lipca 1943 r. O świcie oddziały UPA dokonały skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości, głównie w powiatach horohowskim i włodzimierskim. Po otoczeniu wsi, by uniemożliwić mieszkańcom ucieczkę, dochodziło do rzezi i zniszczeń. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni. Nie oszczędzano nikogo, nawet kobiet i dzieci. Polskie wsie po wymordowaniu ludności były palone, by uniemożliwić ponowne osiedlenie. Była to akcja dobrze przygotowana i zaplanowana. Rzeź rozpoczęta się około godz. 3 rano 11 lipca 1943 r. od polskiej wsi Gurów, objęła: Gurów Wielki, Gurów Mały, Wygrankę, Zdżary, Zabłoćce ? Sądową, Nowiny, Zagaję, Poryck, Oleń, Orzeszyn, Romanówkę, Lachów, Swojczów, Gucin i inne. We wsiach ginęli prawie wszyscy Polacy. Niewielu udało się ocalić. Tego dnia 20-osobowa grupa napastników weszła w czasie Mszy św. do kościoła w Porycku i w ciągu trzydziestu minut zabiła ok. 100 ludzi, wśród których były dzieci, kobiety i starcy. Bandyci wymordowali wówczas wszystkich (ok. 200) Polaków mieszkających w Porycku. Podobne ataki na kościoły przeprowadzano w innych miejscowościach. Zabójstw dokonywano z wielkim okrucieństwem. Wsie i osady polskie grabiono i palono. Po dokonanych masakrach do wsi na furmankach wjeżdżali chłopi z sąsiednich wsi ukraińskich, zabierając całe mienie pozostałe po zamordowanych Polakach. Główna akcja trwała do 16 lipca 1943 r.. W całym lipcu 1943 r. celem napadów stało się 530 polskich wsi i osad. Wymordowano wówczas siedemnaście tysięcy Polaków, co było kulminacją czystki etnicznej na Wołyniu. Do ostatniej fali napadów na Wołyniu doszło na początku 1944 r.

Wraz ze wzrostem zagrożenia napadami ukraińskimi na polskie wsie, na przełomie 1942/1943 powstawały samorzutnie pierwsze oddziały samoobrony. Początkowo nieliczne i słabo uzbrojone (ok. 100 ośrodków), zaczęły powstawać duże, dobrze zorganizowane i uzbrojone (np. w Przebrażu).

Dokładne określenie liczby Polaków pomordowanych w rzezi wołyńskiej napotykało przez lata na trudności. Powody były różne (ginęły całe wsie, zbrodni nikt nie dokumentował, w PRL nie ścigano zbrodni na Wołyniu, itp.) Według badań przeprowadzonych przez Władysława i Ewę Siemaszków, na Wołyniu liczba udokumentowanych ofiar polskich wyniosła 36.543-36.750 znanych z nazwiska Polaków oraz dalsze od ok. 13.500 do ponad 23.000 ofiar, których okoliczności śmierci nie są znane, co daje szacunkową liczbę 50-60 tys. zamordowanych Polaków. Podobną liczbę polskich ofiar podaje Grzegorz Motyka i Jan Kęsik. Na obszarze województwa lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego w analogicznych napadach zginęło od 20-25 tys. do ok. 70 tys. Polaków, a w województwach poleskim i lubelskim 10-20 tys. W sumie wraz z województwem Wołyńskim ofiarami czystek etnicznych padło według różnych źródeł 80-100 tys.

Ofiarami napaści byli także przedstawiciele innych narodowości. Nacjonaliści ukraińscy mordowali Żydów i Ukraińców nieprzychylnych UPA i pomagających Polakom. Wiele ofiar było też wśród osób z małżeństw mieszanych. Według wyliczeń p.p. Siemaszków na Wołyniu w latach 1941?1945 r. z rąk nacjonalistów ukraińskich zginęło: 846/847 Ukraińców, 1.210 Żydów, 342 Czechów, 135/136 Rosjan i 70 osób jeszcze innej narodowości. Ofiarami byli także Ormianie.

Poza ofiarami ludzkimi, skutkiem antypolskich akcji nacjonalistów ukraińskich i miejscowej ludności ukraińskiej były olbrzymie straty materialne na Wołyniu. Na samym Wołyniu z ogólnej liczby 1.150 wiejskich osad polskich, w których znajdowało się 31 tys. zagród, oddziały ukraińskie zniszczyły 1.048 osiedli i 26.167 zagród. Ponadto z 252 wołyńskich kościołów i kaplic zniszczone zostały 103 obiekty.

16 października 1943 r. dowódcy Okręgu Wojskowego UPA Turiw nakazywali swoim oddziałom blokady gospodarcze miast, by zabrakło w nich chleba dla uchodźców i usuwanie śladów polskości poprzez rozbieranie bądź palenie domów. Dalsze usuwanie materialnych przejawów obecności Polaków na Wołyniu było przeprowadzane zgodnie z rozkazem OUN z 2 lutego 1944 r. Chodziło o likwidowanie śladów polskości poprzez zniszczenie kościołów i kaplic, usuwaniu drzew przy zabudowaniach, by nie było śladów, że tam ktoś kiedykolwiek żył, niszczeniu polskich chat.

Odpowiedzialność za Rzeź Wołyńską ponosi Stepan Bandera, przywódca nacjonalistów ukraińskich, który w czasie, gdy jego podwładni dokonywali rzezi Polaków, przebywał w niemieckim obozie Sachsenhausen (wcześniej współpracował z nazistami). Bezpośrednie rozkazy do mordowania wydawał bowiem jego podwładny Roman Szuchewycz ?Taras Czuprynka?, głównodowodzący Ukraińskiej Powstańczej Armii, zbrojnego ramienia OUN-B, które powstało w 1942 roku.

Ofiary do tej pory nie doczekały się oficjalnych rozliczeń. Jedynie pozostała pamięć Polaków z Kresów oraz tych, którzy poznali historię Rzezi Wołyńskiej. Każdego roku 11 lipca odbywają się uroczystości związane z upamiętnieniem tych potwornych wydarzeń. Poznański Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich organizuje obchody 75 rocznicy Rzezi Wołyńskiej.

PRZEBRAŻE

ZAPOMNIANA BOHATERSKA WIEŚ NA WOŁYNIU

Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Polscy uczniowie uczą się o heroizmie mieszkańców Warszawy. Jednak o identycznym bohaterstwie i patriotyzmie Polaków z Kresów mówią tylko niektórzy nauczyciele. No cóż, tzw. mit Giedroycia i sojusz z Ukrainą wciąż ważniejszy od pamięci i prawdy.

Na jednej z nich tablic na Grobie Nieznanego Żołnierza jest wymienione Przebraże /Jacek Turczyk /PAP

Na jednej z nich tablic na Grobie Nieznanego Żołnierza jest wymienione Przebraże /Jacek Turczyk /PAP

Masowe napady banderowców w pierwszych miesiącach 1943 roku na polskie miejscowości na Kresach, choć poprzedzona wieloma innymi mordami, były dużym zaskoczeniem, w tym także dla tworzących się struktur Armii Krajowej. Przyczyn tego było kilka. Po pierwsze, polska ludności, pochodzenia głównie chłopskiego, żyjąca od wieków w zgodzie z Ukraińcami, nie spodziewała się z ich strony aktów agresji i barbarzyństwa, na dodatek na tak wielką skalę.

Po drugie, ludność ta była już okropnie zdziesiątkowana poprzez represje sowieckie, polegające na zsyłkach na Sybir. Po trzecie, zabrakło wyobraźni tak w rządzie londyńskim, jak w strukturach państwa polskiego, które za głównego wroga uważały Niemców i Sowietów, bagatelizując zagrożenie ze strony nacjonalistów ukraińskich. Przykładem tego jest fakt, że słynna 27 Wołyńska Dywizja AK powstała dopiero na początku następnego roku, czyli wtedy, gdy większość polskich wiosek była już wymordowana.

Niektórzy jednak byli bardziej przewidujący. Należał do nich Henryk Cybulski, podoficer rezerwy WP, leśnik i świetnie zapowiadający się sportowiec. Urodził się we wsi Przebraże, położonej 25 km od Łucka. Wieś ta liczyła prawie tysiąc osób. Wokół niej istniały liczne polskie osady. 10 lutego 1940 r. Cybulski wraz z innymi leśnikami został aresztowany przez NKWD i wywieziony w głąb Rosji, co działo się w ramach tzw. pierwszej deportacji, obejmującej aż 140 tys. obywateli polskich. Wielu z nich już nie nigdy powróciło. On jednak zbiegł i wędrując przez dwa miesiące pieszo, powrócił w rodzinne strony. Po dwóch latach wstąpił do AK, przybierając pseudonim „Harry”. Został dowódcą samorzutnie powstałej samoobrony. Z kolei funkcję komendanta cywilnego objął Ludwik Malinowski. Wraz z innymi zorganizowali oni zbrojne pododdziały, cudem zdobywając broń dla nich. Zbudowali też fortyfikacje, co nie było łatwe, bo w skład systemu samoobrony wchodziły także okoliczne wioski i kolonie.

Samoobrona pierwszy szturm UPA odparła już 5 lipca 1943 r. Niestety napastnicy zmasakrowali inne sąsiednie miejscowości, mordując 550 osób. Oto relacja jednego z ocalałych: „Tej ponurej nocy jako miejsce czuwania obrałem wraz z bratem dach lochu, zabudowanie bezpośrednio przyległe do zagrody (…) Nagle około północy do mieszkania wtargnęła banda upowców. Wywleczono na podwórze związaną drutem kolczastym moją żonę i dwoje dzieci. Najpierw pozabijano o ściany domu chłopczyków, później przystąpiono do mordowania nożami mojej żony. Myślałem, że mi serce zamarło na widok odbywających się męczarni (…). Mimo to, patrząc z lochu, powstrzymywaliśmy siebie z bratem, przesłoniwszy nawzajem rękoma usta, by nie wybuchnąć jękiem, by nie załamać się całkowicie”.

To powodowało, że do Przebraża zaczęli napływać uciekinierzy z różnych stron. Ich liczba wkrótce wzrosła z dwóch do kilkunastu tysięcy osób. Taka ilość ludzi zmuszała do budowy szałasów i ziemianek, bo w każdej zagrodzie mieszkało już po kilka rodzin. Ogromnym problemem był też brak żywości. Aprowizacja, nazywana „bitwą o zboże”, była bardzo trudna, bo zmuszała do wysyłania żniwiarzy, pod osłoną patroli samoobrony, na dalekie pola. Największym jednak problemem był brak broni, którą zdobywano wręcz cudem. Czasami kupowano ją od Węgrów i Niemców, bądź zbierano po lasach po Rosjanach, którzy porzucili ją w 1941 r. Zdemontowano też dwa działa z rozbitych czołgów. Założono też rusznikarnię, która produkowała i naprawiała karabiny. Część z obrońców była uzbrojona w kosy i pałki. Wszyscy byli zorganizowani na wzór wojskowych, z obowiązkiem wystawiania całodobowych wart. Na potrzeby oblężonych powstały także kuchnie polowe oraz szpital i kaplica. Pod wieloma względami działania te przypominały postawę żołnierzy i cywili w czasie Powstania Warszawskiego.

Wsparcie z zewnątrz było niewielkie i ograniczało się do pomocy ze strony małych oddziałów AK i partyzantki sowieckiej. Pomimo tego obrońcy nigdy nie dali się zaskoczyć, odpierając kilka kolejnych szturmów, w tym ten największy, rozpoczęty 31 sierpnia 1943 r., kiedy to z użyciem artylerii zaatakowało kilka tysięcy banderowców. Wciąż rosnące oddziały samoobrony przeprowadziły też szereg kontrataków, atakując jednak uzbrojonych bandytów, a nie ludność cywilną. Rozkazy w tym zakresie były bardzo wyraźne.

Podobnych punktów oporu było na Wołyniu kilkadziesiąt, ale wobec rozproszenia na ogromnych przestrzeniach, jak i wobec wspomnianego zaskoczenia, tylko część Polaków miała szansę schronienia się w nich. Niemniej jednak odegrały one ogromną rolę. Warto przy okazji wspomnieć, że niektóre z nich organizowali także duchowni. Dla przykładu, o. Remigiusz Kranz, kapucyn, zorganizował kilka tysięcy osób w Ostrogu nad Horyniem. Podobnie uczynili o. dr Gabriel Banaś w Ożeninie i o. Honorat Jedliński w Mizoczy.

Przebraże obroniło się. W styczniu 1944 roku wkroczyli do niego Sowieci, którzy aresztowali niektórych członków samoobrony. Po wojnie mieszkańcy zostali w całości wywiezieni na Ziemie Zachodnie. Dziś wsi o tej nazwie już nie ma, bo strona ukraińska zadbała, aby ową nazwę, przypominającą o porażce UPA, raz na zawsze wymazać z map. Na tym miejscu jest więc tylko mała osada o nazwie Hajowe. Okoliczne kolonie polskie zostały zrównane z ziemią. Zburzono też kościoły, aby zatrzeć wszelkie ślady po Polakach. O bohaterstwie Kresowian mówi jedynie niewielki cmentarz, położony w szczerym polu. Pośrodku niego stoi krzyż metalowy, a wokół krzyże betonowe, z wypisanymi nazwami 14 wiosek, które wraz z Przebrażem tworzyły wspólną samoobronę. Z kolei w Niemodlinie na Opolszczyźnie, gdzie trafiło wielu mieszkańców Wołynia, znajduje się tablica pamiątkowa w kościele oraz pomnik w centrum miasta.

10 listopada 2017 r., po wielu latach starań na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie odsłonięto tablice poświęcone obrońcom polskich wsi na Wołyniu, Małopolsce Wschodniej i Lubelszczyźnie przed OUN-UPA. Na jednej z nich jest wymienione Przebraże. Niestety prezydent RP Andrzej Duda uchylił się od udziału w uroczystości. Z kolei dzień wcześniej pod odsłoną nocy „nieznani sprawcy” usunęli napis „Bircza 1945 – 1946”, co stało się pod presją IPN w Kijowie, jak i rodzimych „poprawiaczy historii”.

Polscy uczniowie uczą się o heroizmie mieszkańców Warszawy. Jednak o identycznym bohaterstwie Polaków z Kresów mówią tylko niektórzy nauczyciele. No cóż, tzw. mit Giedroycia i sojusz z Ukrainą wciąż ważniejszy od pamięci i prawdy.

STATUETKA LWA „SEMPER FODELIS” DLA KS. TADEUSZA BOHDANA ISAKOWICZA-ZALESKIEGO

Busko-Zdrój, 3 czerwca 2013Tegorocznym laureatem wyróżnienia ?Semper Fidelis? jest Ks. Tadeusz Bohdan Isakowicz-Zaleski, wielce zasłużony dla spraw kresowych, niestrudzony w walce o pamięć dla ofiar Rzezi Wołyńskiej.

Ks. Isakowicz-Zaleski urodził się 7 września 1956 r. w Krakowie, w rodzinie o kresowych korzeniach. Jest Ormianinem, duchownym obrządków ormiańskiego i łacińskiego, historykiem Kościoła, działaczem społecznym, wieloletnim uczestnikiem opozycji antykomunistycznej w PRL, pisarzem i poetą.

Rodzicami ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego są: Jan Zaleski filolog urodzony w Monasterzyskach koło Buczacza i Teresa z domu Isakowicz, polonistka, której rodzina pochodzi z Pokucia. Ks. Isakowicz jest krewnym arcybiskupa ormiańsko-katolickiego Lwowa – Izaaka Mikołaja Isakowicza. Jest absolwentem Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie oraz Papieskiego Kolegium Ormiańskiego w Rzymie.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski jest człowiekiem wykształconym, bardzo wrażliwym na los drugiego człowieka, z wielkim poczuciem sprawiedliwości i prawdy. Jest prezesem Fundacji im. Brata Alberta w Radwanowicach, duszpasterzem osób niepełnosprawnych, Kresowianinem. Jest też prawdziwym orędownikiem spraw kresowych. Jest autorem książek m. in.: ?Przemilczane ludobójstwo na Kresach? (2008 r.), ?Jan Zaleski ? Kronika życia? (2010 r.), ?Personalnik subiektywny? (2013 r.), ?Żywa historia? (2016 r.), i najnowszej: ?Franciszek od Brata Alberta? (2018r.).

Od lat w wystąpieniach w mediach apeluje o potępienie przez władze ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej dokonanego przez OUN-UPA i o upamiętnienie ofiar tych zbrodni. 1 lipca 2009 r. był organizatorem protestu przeciwko nadaniu doktoratu h.c. przez KUL Wiktorowi Juszczence. Jego działania udaremniły przejazd przez Polskę ?Rajdu Bandery?, w 2010 r. współorganizował protest w związku z uznaniem Bandery przez prezydenta Juszczenkę bohaterem narodowym Ukrainy.

W Internecie, na swojej stronie ?Rozmyślania w blogu? i na twitterze komentuje na bieżąco zdarzenia związane z historią Kresów jak i dniem dzisiejszym Polski i Ukrainy.

Jego działalność została uhonorowana licznymi wyróżnieniami jak m.in.: Order Uśmiechu (1997 r.), Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (2006 r.), Nagroda Literacka im. Józefa Mackiewicza za książkę ?Księża wobec bezpieki na przykładzie Archidiecezji Krakowskiej? oraz Nagroda Rzecznika Praw Obywatelskich im. Pawła Włodkowica za bezkompromisowe dążenie do prawdy, w 2007 r., za pracę na rzecz osób niepełnosprawnych w 2008 r. otrzymał Nagrodę Lodołamacze, a w 2010 r. nagrodę Kustosza Pamięci Narodowej. Jest honorowym obywatelem kilku miejscowości.

W r. 2018 poznański Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich pragnie wyróżnić ks. Isakowicza-Zaleskiego statuetką lwa ?Semper Fidelis? za wyjątkowo skuteczną i owocną działalność na rzecz pamięci o Kresach, a w szczególności upamiętnienia ofiar bestialskiego ludobójstwa dokonanego na mieszkańcach tych ziem przez banderowców.

XXI DNI LWOWA I KRESÓW W POZNANIU – relacja

Majowa część Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu już za nami. Media, jak nigdy dotychczas, okazały swe zainteresowanie tradycyjnymi Dniami Lwowa w Poznaniu. Potwierdziła to środowa (16 maja 2018 r.) konferencja prasowa w siedzibie Oddziału TML i K PW w Centrum Kultury Zamek. Po otwarciu spotkania przez Katarzynę Kwinecką, wiceprezes Zarządu Oddziału TML i KPW, historię Dni Lwowa i bardzo obszerną tematykę jaką się podczas nich zajmowano przedstawił Andrzej Kuczyński. Poznański Oddział TML i KPW powstał w lutym 1989 roku w budynku Zamku Cesarskiego zajmowanym dzisiaj przez Centrum Kultury Zamek. W tym okazałym gmachu znajduje się siedziba TML i KPW, aktualnie w pokoju 336 na III piętrze. Do dzisiaj za sprawą Towarzystwa zrealizowano kilkaset różnych projektów przybliżających społeczeństwu grodu Przemysława i regionu bogatą kulturę i historią Kresów. Od 1996 roku organizowane są Dni Lwowa. Ich pomysłodawcą był ówczesny prezes prof. Tomasz Naganowski. Następnie organizatorem corocznych Dni Lwowa i Kresów został Stanisław Łukasiewicz, obecny prezes Oddziału. Dni odbywają się pod mecenatem władz państwowych i samorządowych Poznania i Wielkopolski, honorowym patronatem Metropolity Poznańskiego Ks. Abpa Stanisława Gądeckiego oraz pod patronatem mediów i przy wsparciu sponsorów. Początkowo, to wielowątkowe przedsięwzięcie organizowano we wrześniu, a obecnie w maju, lipcu, wrześniu i na początku października. Są to: wystawy, prelekcje, występy artystyczne i imprezy, specjalnie przygotowywane wydawnictwa, Msze św. i ? od 10 lat ? uroczystość wręczenia statuetki Lwa ?Semper Fidelis? (zawsze wiernego). Tegoroczne, XXI Dni Lwowa, odbyły się pod hasłem ?Lwów i Poznań ? miasta kresowe?. Wystawy poświęcone były problematyce historii i kultury Lwowa i Kresów. Odbywały się w Poznaniu w CK Zamek, Bibliotece Raczyńskich, Muzeum Literackim Henryka Sienkiewicza, siedzibie Oddziału SARP (Stowarzyszenia Architektów Polskich), Muzeum Archeologicznym i hallu siedziby Urzędu Wojewódzkiego. Wystawy poświęcone były pracom fotograficznym, sztuce ekslibrisu, cmentarzom, pamiątkom, secesji, luminarzom nauki, Huculszczyźnie, filatelistyce, kresowo-galicyjskim korzeniom sportu polskiego, Orlętom Lwowskim, 750-leciu Lwowa, ludobójstwu na terenach kresowych, eksterminacji i wysiedlaniu Polaków z Kresów Południowo-Wschodnich II RP, próbom współpracy i partnerstwa Polski i Ukrainy oraz wielokulturowości Kresów. Głównym organizatorem wystaw był wiceprezes Oddziału TML i KPW Janusz Furmaniuk. Ważną częścią Dni były prelekcje, najczęściej o tematyce historycznej, wygłaszane z reguły przez naukowców z Poznania, ale także z innych regionów Polski i Ukrainy. Wielokrotnie podkreślano wkład kresowian w XX wieku w życie naukowe i kulturalne Poznania i Wielkopolski. W latach PRL bardzo rzadko przypominany. Dniom Lwowa towarzyszą regularnie Pikniki Lwowskie. Występują podczas nich zespoły polskie istniejące na ziemiach III RP, jak i na Podolu, Pokuciu czy Wołyniu. Byliśmy świadkami spektakli aktorów teatrów lwowskich. Również imprez sportowych. W 2012 roku podczas XV Dni Lwowa odbył się mecz piłki nożnej obchodzącej swe 100-lecia Warty Poznań z reaktywowanym sławnym klubem polskim Pogoń Lwów. Organizatorem przedsięwzięcia był Andrzej Kuczyński. Poznański Oddział TML i KPW ma w swym blisko 30-letnim dorobku liczne wydawnictwa. W tym ponad 100 numerów Biuletynów Towarzystwa pod redakcją Hanny Dobias-Telesińskiej, Danuty Szwarc, Wandy Butowskiej i Jacka Kołodzieja. Także książek: ?Udział Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w życiu naukowym i kulturalnym Poznania i Wielkopolski? pod redakcją Juliusza Rozmiłowskiego i obszerną pracę zbiorową ?Dwadzieścia pięć lat kultury kresowej w Poznaniu?. Ciekawą publikacją była praca ?Księża kresowi w Archidiecezji Poznańskiej?, opisująca i przedstawiająca biogramy księży kresowych, którzy w latach powojennych pracowali na ziemi wielkopolskiej. Wydawane są także okolicznościowe pocztówki, którym towarzyszą datowniki pocztowe. Prowadzona też jest strona internetowa www. lwowiacy. pl. Każdorazowo podczas Dni Lwowa odbywają się, z licznym udziałem członków Towarzystwa, gości i mieszkańców Poznania w kościołach wielkopolskiej stolicy Msze św. intencji Polaków poległych w obronie Kresów Wschodnich i członków Towarzystwa. Sztandarowym przedsięwzięciem poznańskiego Oddziału TML i KPW jest coroczna ? od 2007 roku ? uroczystość uhonorowania osób zasłużonych dla Kresów statuetką Lwa ?Semper Fidelis?. Pomysłodawcą i fundatorem unikatowego wyróżnienia jest obecny prezes Oddziału TML i KPW w Poznaniu ? Stanisław Łukasiewicz. Pierwszą statuetkę otrzymał minister Andrzej Przewoźnik, który w 2010 r. zginął w katastrofie smoleńskiej. W lipcu 2018 r., podczas XXI Dni Lwowa, nagrodzony zostanie ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Na konferencji wspomniano także o tym, że tegoroczne, już XXI Dni, odbywają się pod hasłem ?Lwów i Poznań ? miasta kresowe?. O bardzo ciekawych, często unikatowych wystawach oraz prelekcjach podczas Dni mówił Janusz Furmaniuk, wiceprezes Zarządu Oddziału TML i KPW. Dla gości konferencji bardzo ciekawe były osobiste refleksje Marty Markuniny, która od blisko dwóch lat stale mieszka w Poznaniu, a przez niemal 30 lat była dyrektorem bardzo cenionej polskiej szkoły Nr X im. Św. Marii Magdaleny we Lwowie z 200-letnią tradycją. Poza informacjami przekazanymi dziennikarzom bezpośrednio wręczono im pisemne kompendium wiedzy o Dniach Lwowa w Poznaniu.

fot. Jacek Kołodziej

 

Jak każdego roku, XXI Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu w niedzielę 20 maja o godz. 900 rozpoczęły się Mszą św. w Farze Poznańskiej. Msza koncelebrowana pod przewodnictwem ks. proboszcza Mateusza Misiaka zgromadziła Kresowian oraz Wielkopolan. Modlitwę Wiernych 2009 autorstwa Pawła Należniaka. zmodyfikowaną przez siebie odczytał prezes Stanisław Łukasiewicz:

Ojcze Nasz ? któryś jest w niebie, niech się święci imię Twoje.

W sposób szczególny w naszej Ojczyźnie i na drogiej naszym sercom lwowskiej i kresowej ziemi.

Dziękujemy Ci za wielkich świadków wiary, jakich ziemia ta wydała.

Prosimy o błogosławieństwo dla obecnych pasterzy: Ojca Świętego Franciszka i Księży Arcybiskupów Mieczysława Mokrzyckiego oraz Stanisława Gądeckiego.

Ciebie prosimy, wysłuchaj nas Panie.

Ojcze nasz ? bądź wola Twoja.

Miłosierdziu Twemu i opiece Matki Bożej Łaskawej polecamy w sposób szczególny Lwów, jego przyszłe losy i współczesnych mieszkańców.

Prosimy, aby nigdy nie zabrakło ludzi szczerze zatroskanych o pozostawione tam materialne i duchowe dobra.

Prosimy, aby dziedzictwo to, mądrze odnawiane i pomnażane, służyło lepszemu poznawaniu naszej kultury i ojczystych dziejów. Ciebie prosimy?

Ojcze nasz ? chleba powszedniego daj nam na każdy dzień.

Prosimy, aby nie brakowało go nikomu na świecie.

Dla nas i dla wszystkich narodów, z którymi połączyły nas wspólne historyczne dzieje,

błagamy również o tak bardzo potrzebny dar nadziei lepszego jutra.

Miłosierny Ojcze, zachowaj nas od doczesnych przeciwności, zwłaszcza głodu, ognia i wojny, kataklizmów i wszelkich chorób niosących społeczne zagrożenie. Ciebie prosimy. . .

Ojcze nasz ? odpuść nam nasze winy.

Nie tylko nam, ale i wszystkim, którzy na drogich nam ziemiach kresowych pracowali, cierpieli i umierali dla Ojczyzny.

Polecamy Ci w sposób szczególny bohaterskich obrońców Lwowa i Kresów Wschodnich , ofiary stalinowskiego, hitlerowskiego i ukraińskiego terroru.

Błagamy, aby nie zostało zapomniane męczeństwo kresowego duchowieństwa i aby mogło ono kiedyś dostąpić chwały świętych.

Ojcze, prosimy również o przebaczenie grzechów tym wszystkim, którzy szerzyli przemoc i nienawiść. Ciebie prosimy. . .

Ojcze nasz ? nie wódź nas na pokuszenie.

Pomóż nam, abyśmy w naszym słusznym dążeniu do sprawiedliwości nigdy nie wyrzekali się tej siły,

jaką daje przebaczająca miłość.

Spraw, aby członkowie Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich umieli zawsze jednoczyć się w pracy dla wspólnego dobra.

Udziel swego błogosławieństwa wszystkim, którzy nie szczędzą sił, aby wspierać materialnie i duchowo naszych rodaków na Kresach oraz działające tam polskie szkoły, organizacje i instytucje. Ciebie prosimy. . .

Ojcze nasz ? zbaw nas od złego.

Nie tylko od grzechów popełnianych w wymiarze osobistym, ale także społecznym: od niewiary i obojętności, lęku, wygodnictwa, egoizmu, pychy, wszelkiego kłamstwa i zgorszenia, lekceważenia interesów narodowych i społecznych.

Mocy swego Ducha udziel Panie również nam tutaj stojącym przed Tobą, abyśmy zawsze postępowali jak mężni synowie światłości i ofiarne dzieci swej Ojczyzny. Ciebie prosimy. . .

Podczas Mszy św. śpiewano ?Śliczną Gwiazdę Miasta Lwowa? i ?Lwowskie Madonny?.

fot. Wanda Butowska, Hanna Dobias-Telesińska

    

Po Mszy, po raz pierwszy na dziedzińcu Szkoły Baletowej, zainaugurowane zostały XXI Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu. Wiceprezes Katarzyna Kwinecka powitała gości: Marszałka Województwa Wielkopolskiego Marka Woźniaka, przedstawiciela Wojewody Wielkopolskiego Zbigniewa Hoffmanna Romana Łukawskiego, prezesa Zarządu Głównego TML i KPW z Wrocławia Andrzeja Kamińskiego oraz laureatów tegorocznego wyróżnienia Złotą Odznaką TML i KPW Ewę Aleszczyk-Kalinowską i Szczepana Gałkowskiego. W części oficjalnej zabrał głos Marszałek Województwa Wielkopolskiego Marek Woźniak, który w ciepłych i serdecznych słowach odniósł się do kultury Kresów i ich historii, oraz do działalności poznańskiego Oddziału TML i KPW. Następnie w podobny sposób w imieniu Wojewody Wielkopolskiego Zbigniewa Hoffmanna wypowiedział się Roman Łukawski, który przekazał list od Wojewody. Podczas uroczystości prezes Zarządu Głównego TML i KPW z Wrocławia wręczył Złotą Odznakę za wybitne zasługi dla Towarzystwa Ewie Aleszczyk-Kalinowskiej i Szczepanowi Gałkowskiemu.

Ewa Aleszczyk-Kalinowska Jest dyrektorem marketingu i komunikacji w sieci Piotr i Paweł, a ponadto Prezesem fundacji Piotr i Paweł Radość Dzieciom – fundacji wspierającej dzieci potrzebujące, chore, a także szczególnie uzdolnione. Od 25 lat mieszka w Poznaniu lecz sercem związana z miejscem urodzenia ? Mazurami. Kresy Wschodnie są jej szczególnie bliskie z uwagi na pochodzenie rodziny z Grodzieńszczyzny, z Balenięt – obecnie należących do Białorusi. Nie obce jej są losy i problemy Polaków, a szczególnie rodziny, których część pozostałą na ziemiach wchodzących wcześniej w skład II Rzeczypospolitej, a po wojnie przyłączonych do Związku Sowieckiego. Ewa Aleszczyk-Kalinowska o prawie 10 lat wspiera działalność Towarzystwa w organizacji akcji charytatywnych polegającej na zbiórce darów w marketach spod znaku ?Piotr i Paweł?. Dzięki temu wsparciu oraz częstym osobistym zabiegom ta forma zbiórki darów stała się podstawą naszej akcji charytatywnej i dzięki temu ilość zbieranych darów oraz środków finansowych podczas zbiórek kwestarskich rok rocznie rośnie, co doprowadziło do konieczności transportu darów dwoma dużymi autokarami. To dzięki Ewie Aleszczyk?Kalinowskiej docierają dary z Poznania każdego roku na początku grudnia do setek osób naszych rodaków starszych, schorowanych, niepełnosprawnych, a także uśmiechniętych dzieci rozsianych na południowo?wschodnich Kresach. Złota Odznaka TML i KPW jest skromną formą wdzięczności ze strony Towarzystwa.

Szczepan Gawłowski jest założycielem, współwłaścicielem oraz Prezesem Zarządu firmy KREISEL-Technika Budowlana w Polsce, należącej do czołowych producentów chemii budowlanej na rynku polskim. Po studiach wyjechał do Niemiec, gdzie pracował w rządowej agendzie wspierającej kraje Europy Środkowo-Wschodniej, a następnie w znanej niemieckiej firmie z branży budowlanej. Po powrocie do Polski założył wymienioną wyżej spółkę KREISEL. Jest laureatem licznych nagród, m.in. Liderem Polskiego Biznesu BCC, Wielkopolanin Roku 2003, Mecenasem Polskiego Sportu 2005, nagrody im. Eugeniusza Kwiatkowskiego ?Przedsiębiorczość? oraz wyróżniony statuetką Lidera Pracy. Poza Spółką KREISEL jest Wiceprezydentem Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego, Członkiem Polskiej Rady Biznesu, Członkiem Klubu Rotary Poznań, Past Prezydentem Wielkopolskiego Klubu Kapitału, Kanclerzem Loży Wielkopolskiej. Absolwent Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu oraz Wydziału Zarządzania na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, posiada również certyfikat ?Prager Schule? tytuł doktora nauk ekonomicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Szczepan Gawłowski podczas pobytu na imprezie Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu na Starym Rynku ok. 10 lat temu, sam zwrócił się do jednego z naszych organizatorów?wolontariuszy i po krótkim wywiadzie zaproponował pomoc wręczając swoją wizytówkę. Od następnego roku logo firmy KREISEL nie znika z naszych publikacji, strony internetowej, plakatów jako, że z jego osobistej inicjatywy otrzymujemy niemal każdego roku,w niekiedy dwukrotnie w roku, wsparcie finansowe, dzięki któremu możemy być organizatorami takich przedsięwzięć jak np. akcje charytatywne ?Serce dla Lwowa? i Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu. Dla niego także przyznanie Złotej Odznaki TML i KPW jest skromną formą wdzięczności ze strony Towarzystwa i Polaków zamieszkałych na Kresach, do których kierujemy nasza pomoc.

Po części oficjalnej zespół ?Chawira? z Krakowa przedstawił część swojego lwowskiego repertuaru.

fot. H. Dobias-Telesińska

   

fot. Hieronim Dymalski

Około południa na Starym Rynku w Poznaniu odbył się Jarmark Galicyjski i Piknik Lwowski. Kramy z wszelkim dobrem oblegane były przez Kresowiaków, Poznaniaków i turystów. Koncert rozpoczęła orkiestra dęta z Dopiewa, która przemarszem wokół Rynku poprowadziła zgromadzonych pod estradę, gdzie odbyła się pozostała część koncertu. Wszyscy świetnie się bawili. Byli gazeciarze z prasą kresową, zbierano datki na cele charytatywne Towarzystwa, dzieci otrzymywały baloniki w kolorach lwowskich z herbem Towarzystwa. Nieopodal Starego Rynku jeździł ?Wesoły Lwowski Tramwaj?. Na estradzie wystąpił zespół ?Chawira? z całym przygotowanym programem. Niestrudzony Marian Osada wystąpił z recytacją swych wierszy, poprowadził quiz, a nagrodą były tomiki jego wierszy. Kapela ?Wrocławianie? poderwała publiczność do tańca. Razem z nią publiczność także śpiewała. Najweselej bawiły się dzieci, które wypuszczały ogromne ilości baniek mydlanych. Pogoda dopisała, humory też. Tak zakończył się niedzielny Dzień Lwowa i Kresów.

fot. Wanda Butowska

 

W poniedziałek 21 maja 2018 r. w hallu Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego została otwarta wystawa fotografii ?Poznań-Lwów. Miasta kresowe?, zorganizowaną przez wiceprezesa poznańskiego Oddziału TML i KPW Janusza Furmaniuka. Wystawę otworzył Roman Łukawski z Biura Wojewody, który podkreślił, że obecna wystawa jest kolejną z wielu wystawą organizowaną przez nasz Oddział w gmachu Wojewody, którą włodarze Urzędu bardzo sobie cenią. Janusz Furmaniuk oprowadził zebranych po poszczególnych częściach: lwowska część prezentowała plansze z zabytkami Lwowa, a poznańska zawierała fotografie autorstwa Marka Kaczmarczyka przedstawiająca Poznań z lotu ptaka.

Po obejrzeniu wystawy, którą będzie można oglądać do 1 maja w godzinach urzędowania UW, zebrani przeszli do Sali Herbowej, gdzie wysłuchano wykładu dra Marka Rezlera nt. ?Poznań-Lwów. Miasta kresowe?. Prelegent porównał nie tylko położenie obu miast, ale także ich mieszkańców, tak skrajnie różnych od siebie, wspomniał o kadrze naukowej Lwowa, która zasiliła tworzący się przy ich znacznym udziale Uniwersytet Poznański, a później i innych uczelni Grodu Przemysława. Mówił o zależnościach politycznych przedwojennych miast kresowych. Wywiązała się dyskusja, zadawano pytania.

fot. Wanda Butowska

Część majowa Dni Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Poznaniu dobiegła końca. Na kolejną zapraszamy we wrześniu i październiku.

tekst: Hanna Dobias-Telesińska, Wanda Butowska, Andrzej Kuczyński