HONOROWE WYRÓŻNIENIE „SEMPER FIDELIS”

Poznański Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich
nadaje honorowe wyróżnienie „Semper Fidelis”

Od 2007 roku, podczas organizowanych corocznie we wrześniu w Poznaniu uroczystości „Dni Lwowa i Kresów”, wybranej osobie wręczana jest Statuetka Lwa, która jest odzwierciedleniem nadania honorowego wyróżnienia „Semper Fidelis”. Statuetka, którą wykonał artysta-plastyk, Jarosław Lebiedź, nawiązuje formą do lwów, jakie stały przed wojną na cmentarzu Orląt we Lwowie, przed pomnikiem Chwały.
Laureatami wyróżnienia nadawanego w Poznaniu są ludzie wybitnie zasłużeni, obywatele Rzeczypospolitej Polskiej lub posiadający Kartę Polaka, którzy przyczynili się do:
– ratowania Dziedzictwa Narodowego,
– upamiętniania Miejsc Pamięci Narodowej,
– niesienia pomocy Polakom i ich potomkom, którzy pozostali na terenach dawnej Rzeczypospolitej,
– przekazywania wiedzy o terenach i bohaterach, a także prawdziwej historii Kresów,
– dokumentowania szczegółów historycznych niezbędnych dla naszego i następnych pokoleń.
Wyróżnienie ma na celu uhonorowanie osób, które w szczególny sposób dały dowód wierności Kresowej Ziemi. Materialnym elementem wyróżnienia jest posążek Lwa, symbolu miasta LWOWA miasta „SEMPER FIDELIS”.
W latach 2007-2011 wyróżnieni Statuetką Lwa zostali:
– śp. minister Andrzej Przewoźnik,
– śp. prof. Andrzej Stelmachowski,
– prezes Szczepan Siekierka,
– śp. przewodniczący Koła Bukaczowczan Tadeusz Tomkiewicz oraz
– prof. Stanisław Sławomir Nicieja.
Dotychczas kandydatury do tego wyróżnienia zgłaszane były przez członków Poznańskiego Oddziału TML i KPW. Decyzję o jego przyznaniu, po uprzednim rozpatrzeniu zgłoszonych propozycji przez powołaną kapitułę, podejmował Zarząd. Obecnie pragniemy, aby osoby, które otrzymają Lwa w czasie kolejnych Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu, wybierane były spośród kandydatów zgłaszanych przez szersze gremium. Dlatego zwracamy się z uprzejmą prośbą do osób, którym drogie są Lwów i Kresy, aby przysyłali na nasz adres swoje propozycje kandydatów do wyróżnienia, wraz z krótkim uzasadnieniem. Wszelkie wnioski kierować można do nas listownie lub drogą elektroniczną:
adres pocztowy:
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Poznaniu
CK  ZAMEK  61-809 Poznań, ul. Św. Marcin 80/82 p.336
lub internetowy:
poznan@lwowiacy.pl

Za wszystkie propozycje i uwagi z góry dziękujemy
Za Zarząd

Stanisław Łukasiewicz

1% z podatku

logo procent

Zarząd TML i KPW Oddział w Poznaniu zwraca się z uprzejmą prośbą do Ludzi Dobrej Woli o wpłatę 1% z podatku za 2011 r. na rzecz Towarzystwa. Wpłata ta przeznaczona będzie na Akcję Charytatywną Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Poznaniu „Serce dla Lwowa”, którą organizujemy każdego roku.

Na druku PIT 36 lub PIT 37 należy wpisać:

–  KRS:   0000099733

–  w rubryce „Cel szczegółowy”:   „Akcja charytatywna – Poznań”

–  w pozycji „Wyrażam zgodę”: zakreślić X

Każda kwota otrzymana od Państwa z podatku pomaga nam opłacić potrzeby związane z organizacją akcji charytatywnych na rzecz naszych Rodaków zamieszkałych we Lwowie, Brzeżanach, Podhajcach i w innych miastach Południowo-Wschodnich Kresów. Np. transport darów, to wydatek kilku tysięcy złotych, które „zdobywamy” dzięki hojności m.in. tych, którzy przeznaczają 1% z podatku na rzecz Towarzystwa.

Będziemy wdzięczni za w/w wpłaty.

Hanna Dobias-Telesińska

SPOTKANIE Z DYR. MARKIEM RACZAKIEM W SIEDZIBIE POZNAŃSKIEGO ODDZIAŁU TML i KPW

Na naszym spotkaniu środowym – 25 stycznia 2012 r. – odwiedził siedzibę Towarzystwa  Marek Raczak – ustępujący dyrektor Centrum Kultury „Zamek”.
Pan Marek Raczak pracował w „Zamku” od 1993 r. , a od 1998  był jego dyrektorem naczelnym. Mieliśmy więc co wspominać. Zgromadzeni w pok. 336 przypominali kolejne nasze siedziby w Zamku (było ich siedem), a także niektóre zagadki z długiej historii gmachu jak np. „czy balkon na wieży miał podgrzewaną podłogę?” Wspominaliśmy także ś.p. wiceprezydenta miasta Poznania Macieja Frankiewicza, bardzo zasłużonego dla kultury stolicy Wielkopolski.
Pogawędka przy ciasteczkach, kawie i herbacie była bardzo miła i czas szybko upłynął. Na koniec spotkania, w podziękowaniu za wieloletnią dobrą współpracę, podarowaliśmy naszemu szacownemu gościowi album o Kresach i widok kościoła bernardyńskiego we Lwowie, życząc sukcesów w nowym etapie życia – na emeryturze oraz w działaniach jakimi ma zamiar zająć się, już nie zawodowo.

Wanda Butowska

93 rocznica śmierci Antosia Petrykiewicza

93 rocznica śmierci Antosia Petrykiewicza16 stycznia minęła 93 rocznica śmierci Antosia Petrykiewicza. Umierał w wieku 13 lat, walcząc w obronie swojego ukochanego miasta. Dziś jest postacią znaną przeważnie tylko kresowiakom. Był najmłodszym polskim żołnierzem, który odznaczony został Orderem Virtuti Militari.

Antoś Petrykiewicz urodził się w 1905 r. we Lwowie. Był uczniem II klasy lwowskiego gimnazjum, kiedy to Polska poderwała się w listopadzie 1918 r. do walki o niepodległość.

Wychodzący ze Lwowa Austriacy pozostawili miasto w rękach Ukraińców. Gdy polska ludność rano 1 listopada zobaczyła na Ratuszu i innych budynkach flagi ukraińskie, ruszyła do odbicia władzy. Rozpoczęły się walki o Lwów. W mieście nie było polskiego wojska, ludność cywilna chwyciła za broń.

Dla Antosia i wielu jego rówieśników był to moment wielkiej próby. Miasta zaczęła bronić młodzież i dzieci, by zachować je dla odradzającej się Polski. „Lwowskie Orlęta” poświęcały swoje młode życie dla Ojczyzny. Od pierwszych dni listopada, pod dowództwem Romana Abrahama w oddziale „Straceńców”, walczył 13-letni Antoś Petrykiewicz. 23 grudnia 1918 r. został ciężko ranny w walkach pod Persenkówką broniąc „Reduty Śmierci”, „Góry Stracenia”. Zmarł trzy  tygodnie później, w szpitalu na Politechnice Lwowskiej, 16 stycznia 1919 r. na skutek odniesionych w walce ran. Roman Abraham wspominał, że Antoś „…w walce był nieustępliwy”.

Naczelnik Państwa marszałek Józef Piłsudski odznaczył pośmiertnie szeregowego Antoniego Petrykiewicza za męstwo Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Po dziś jest on najmłodszym polskich żołnierzem, którego uhonorowano tym odznaczeniem.

Antoś Petrykiewicz został pochowany w katakumbach na Cmentarzu Orląt. Na jego nagrobku widnieje napis: ” szer. Petrykiewicz Antoni, lat 13, uczeń II klasy gimnazjum V z odcinka III Góra Stracenia, ranny 23.XII. na Persenkówce, + 16 I 1919 r., kawaler Virtuti Militari, 3 krz. wal., odznaką rycerzy śmierci, odz. III odc. Orlęta”

Bard Lwowa, Henryk Zbierzchowski tak o nim napisał:

O Antosiu Petrykiewiczu

W pamięci ten żołnierz mały,
Który ocalił Lwów.
Dla Polski chwały:
Czapka większa od głowy,
Pod którą widać włos płowy.
A na obszernym mundurze
Jak ze starszego brata
Na łacie łata,
Dziura na dziurze.

Hanna Dobias-Telesińska

Śpiewanie kolęd w Restauracji Kresowej

W niedzielę wieczorem, 15 stycznia b.r. przedstawiciele naszego Oddziału, zaproszeni przez gospodarzy Restauracji Kresowej, uczestniczyli w spotkaniu, na którym śpiewano kolędy. Było to wspaniałe kresowe śpiewanie. Poza nami byli także zaproszeni członkowie Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej.

Atmosfera i nastój był świąteczny, uczestnicy raczeni barszczem, kapustą z grzybami oraz pączkami, przy kawie i herbacie, nie żałowali głosów. Mikrofon krążył między stołami. Każdy mógł wybrać kolędę, którą chciał zaśpiewać. Przy naszym stole siedział wielki tenor wielu scen świata Marian Kouba i w jego wykonaniu kolędy „rozsadzały” ściany lokalu. Wszyscy podziwiali siłę jego głosu.

Tego dnia Restauracja Kresowa obchodziła także 18-to lecie swego istnienia. Gospodarze otrzymali od gości kwiaty, gratulacje, życzenia, stosowny telegram i okolicznościowy kufel do piwa.

Coroczne kolędowanie to już tradycja. Gospodarze zapraszają przedstawicieli towarzystw kresowych, którzy chętnie uczestniczą w tych spotkaniach. Na koniec były także piosenki wileńskie i lwowskie.

Hanna Dobias-Telesińska

DSC
Śpiewa Mistrz Marian Kouba – fot. J. Kołodziej

Akcja charytatywna SERCE DLA LWOWA

AKCJA  CHARYTATYWNA „SERCE DLA LWOWA”
Bożena Łączkowska

Wyjazd do Lwowa nastąpił późnym wieczorem 15 listopada 2011 r. Autobus był maksymalnie załadowany darami, w tym 120 paczkami dla osób indywidualnych. W niedzielę wszyscy odpoczywali po trudach podróży, odwiedzając m.in. Cmentarz Łyczakowski i Cmentarz Orląt Lwowskich.
28 i 29 listopada harcerze roznosili paczki do osób starszych i schorowanych (każda paczka ważyła ok. 8 kg.) Rozpoczęło się również wydawanie darów dla przedszkoli, lekarstw dla polskiej, społecznie prowadzonej przychodni, dla czterech kościołów, Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie, Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, redakcji Kuriera Galicyjskiego i innym.
Dwie przedstawicielki naszego Towarzystwa pojechały z darami do Towarzystwa Kultury Polskiej w Nowym Rozdole.
30 listopada, wczesnym rankiem, nastąpił wyjazd do Rohatyna, Brzeżan i Przemyślan. W Rohatynie dary otrzymał ks. Marian Skowyra. Odwiedziliśmy także przedszkole, które prowadzą ss. Sercanki dla ok. 25 dzieci, głównie ukraińskich. Oprócz wychowania religijnego, siostry uczą dzieci także języka, angielskiego i polskiego. Przedszkole cieszy się dużym zainteresowaniem, na wolne miejsca czeka ok. 30 dzieci. W Brzeżanach dary zostały złożone w kościele u ks. Andrzeja Reminecia oraz w Towarzystwie Kultury Polskiej, które zaprosiło nas do miejscowej biblioteki na spotkanie z członkami Towarzystwa oraz osobami, które rozpoczęły naukę języka polskiego. Dary dostarczono również Księżom Salezjanom w Przemyślanach.
1 grudnia delegacja naszego Oddziału i harcerzy złożyła wizytę siostrom Jadwidze i Irenie Zappe, które otrzymało od nas honorowe odznaki Towarzystwa (patrz relacja w Kurierze Galicyjskim nr 23/24). Członkowie Towarzystwa Odwiedzili również Lwowskie Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych i spotkali się z prof. M. Maławskim i artystami. Gościli także w Polskim Radiu i redakcji Kuriera Galicyjskiego. Osobne spotkanie odbyło się także z prezesem klubu sportowego Pogoń we Lwowie panem Markiem Horbaniem. Omówiono m.in. planowane spotkanie piłkarzy Pogoni z piłkarzami Warty Poznań podczas XV Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu, planowanych na wrzesień b.r.
1 grudnia druhny i druhowie złożyli wizytę w jednym z czterech lwowskich polskim oddziale przedszkolnym. Dzieci obdarowano słodyczami, po czym nastąpiła wspólna zabawa, pląsy i piosenki.
2 grudnia odwiedziliśmy parafię M. Boskiej na Zboiskach i kościół budowany staraniem ks. Andrzeja Jagiełki, który oprowadził nas po wielce już zaawansowanej w budowie świątyni.
W tym dniu złożyliśmy też wizytę ks. Janowi Kucowi w Seminarium Duchownym lwowskiej kurii metropolitalnej. Ks. Jan Kuc w poprzednich latach był proboszczem parafii pw. Św. Piotra i Pawła w Brzeżanach. Dla seminarzystów również pozostawiliśmy trochę słodyczy na „Mikołaja”.
Akcja charytatywna przebiegła bez jakichkolwiek zakłóceń. Zostaliśmy przyjęci z wielką życzliwością, otrzymaliśmy liczne podziękowania.

„Opłatek” w Lesznie

    W Klubie Tęcza Leszczyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na tradycyjnym „opłatku”  członków Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Lesznie, w dniu 9 stycznia 2012 r. gościła delegacja poznańskiego Oddziału TML i KPW w składzie: Stanisław Łukasiewicz, Władysław Opiat, Włodzimierz Matkowski i Ryszard Piasek. Współpraca leszczyńskiego i poznańskiego Oddziałów Towarzystwa układa się znakomicie, czego wyrazem są wspólnie organizowane imprezy oraz  wieloletnie związki lwowskich działaczy Leszna i Poznania.
Opłatkowe spotkanie zaszczycili swoją obecnością między innymi: Tomasz Malepszy pełniący już 4 kadencję funkcję prezydenta Miasta Leszna, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Wojciech Rajewski, ks. prałat Konrad Kaczmarek – kapelan lwowiaków oraz Mieczysława Majsner – Prezesa LSM.
Po powitaniu uczestników spotkania i gości honorowych prezes leszczyńskiego Oddziału Towarzystwa Wiesław Marusza podsumował działalność Towarzystwa w 2011 r. Do znaczących osiągnięć Towarzystwa należą między innymi: zabawa karnawałowa wspólnie ze Związkiem Emerytów, Rencistów i Inwalidów RP, dwa pikniki na polanie „Pod Trzema Dębami”, wycieczka na Kresy, 2 konkursy Gwary Lwowskiej i Poznańskiej, udział w Festiwalu Piosenki Kresowej w Górze, oraz przekazywanie zbieranych darów przez członków Stowarzyszenia patronackiej szkole w  Kowlu.
Po błogosławieństwie udzielonym przez ks. prałata Konrada Kaczmarka wszyscy kolędowali,  łamali się opłatkiem i składali sobie życzenia przy tradycyjnej lampce wina.
W imieniu  Towarzystwa Miłośników Lwowa z Poznania serdeczne życzenia dla wszystkich członków Towarzystwa w Lesznie oraz upominki przekazał wiceprezes Oddziału Stanisław Łukasiewicz; wśród nich znalazła się książka „Rodzina Kucharów„. (Rodzina Kucharów znalazła się również  w zbiorze „Arcylwowianie” Franciszka Smolki.) Warto zapoznać się z tym zestawieniem. http://lwowiacy.pl/wp-content/uploads/2017/03/plik_usinięty.png. Ludwik Kuchar (1865-1927) był twórcą muzyki do hymnu Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” (http://www.sokol.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=140&Itemid=125).
Konsumpcji słodyczy i tradycyjnej kutii towarzyszyły występy Chóru VIOLA pod kierownictwem Grzegorza Adamczaka ze Świętochowy.
Zakończenie spotkania uświetnił pokaz filmów o Lwowie i Ziemi Świętej znakomitego podróżnika oraz  filmowca Ryszarda Piaska. O klasie jego twórczości świadczy fakt, że jest autorem ponad 130 filmów dokumentalnych i reportaży z najdalszych zakątków świata (http://www.ryszardpiasek.pl/). Wielu uczestników spotkania opłatkowego wykorzystało możliwość bezpośredniej rozmowy z twórcą filmów oraz zakupu prezentowanych filmów.
Urzekła nas rodzinna atmosfera tego opłatkowego spotkania w spółdzielczej Sali LSM. Wśród serdecznych życzeń leszczyńskich lwowiaków dla gości z Poznania nie zabrakło marzeń by i u Was na opłatku pojawili się Prezydent Miasta Poznania i Przewodniczący Rady Miejskiej, a może i prezesi choćby jednej z wielkich poznańskich spółdzielni? (http://leszno24.pl/Kutia_na_lwowskim_oplatku_%28zdjecia%29_,10259.html).

Władysław Opiat

„Opłatek” w Towarzystwie

Moim kochanym Rodakom z Poznania

Dzieląc się opłatkiem
Alicja Romaniuk

Gdy zapalicie świeczkę
i Wieczerza będzie
na obrusie bieli
proszę
byście o nas
pomyśleć zechcieli
o tych
co Kresy hen dalekie
nie opuścili przez wieki.

Winę tylko jedną mają,
że tak bardzo ziemię Ojczystą
Polskę kochają
ciągle wypatrują
w stronę, gdzie słońce zachodzi
mrużąc oczy wyblakłe od starości,
może wracają,
może ktoś bliski nadchodzi
niosąc dobre wiadomości.

O tych
co w samotności
wycierają łzy
dziękując Bogu
za kawałek chleba
dajcie im troszeczkę otuchy,
miłości,
której tak bardzo wszystkim potrzeba.

 

19 grudnia w Sali Zegarowej w Centrum Kultury ZAMEK, po wyborach do władz nowej kadencji,  spotkali się lwowiacy i sympatycy na tradycyjnym „Opłatku”. Gościem spotkania był wnuk siostry Zbigniewa Herberta prof. Rafał Żebrowski, który w bardzo interesujący sposób opowiadał o swoim krewnym. Zebrani mogli nabyć książkę jego autorstwa: Zbigniew Herbert. „Kamień na którym mnie urodzono” oraz zdobyć autograf z dedykacją. Książka napisana jest bardzo ciekawie, zawiera wiele fotografii z życia poety i jego rodziny.

Na początku spotkania pani Bożena Łączkowska złożyła zebranym życzenia świąteczne.  Po czym Stanisław Łukasiewicz, organizator, zdał relację z akcji charytatywnej, o jej przygotowaniach, przebiegu, opowiedział o wzruszeniach, jakich doznawali przy przekazywaniu paczek Polakom w podeszłym wieku, do których docierali harcerze. Przekazał gorące podziękowania od obdarowanych.

Ks. kanonik Tadeusz Magas poprowadził modlitwę, uczestnicy święta podzielili się opłatkiem.

Spotkanie tańcami uświetnili uczniowie Szkoły Podstawowej Nr 1 oraz inscenizacją lwowską młodzież z Gimnazjum Nr 65.

Przy świątecznie zastawionym stole, z lwowskimi słodkościami, kutią pani Danusi Szwarc i barszczem z Restauracji Kresowe,j zebrani śpiewali kolędy, wspominali, świętowali.

Hanna Dobias-Telesińska

DSC
Ks. Kanonik Tadeusz Magas

 

„Kurier Galicyjski” nr 23-24 (147-148) 16 grudnia 2011 – 12 stycznia 2012

Podczas naszej akcji charytatywnej „Serce dla Lwowa” w lwowskim „Kurierze Galicyjskim” ukazał się artykuł, w którym opisano jej przebieg oraz wręczenie Złotej odznaki zasłużonego dla TML i KPW paniom Irenie i Jadwidze Zappe:

Święty Mikołaj mieszka w Poznaniu

Świat bez świętego Mikołaja byłby smutny. Na pewno bardziej smutni i bardziej opuszczeni czuli by się starsi, samotni mieszkańcy Lwowa, gdyby nie Stanisław Łukasiewicz i Bożena Łączkowska z poznańskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.
KSZYSZTOF SZYMAŃSKI
tekst
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI
JULIA ŁOKIETKO
zdjęcia

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Okres, gdy gromadzą się rodziny, zjeżdżają znajomi, krewni aby wspólnie przełamać się opłatkiem, przekazać sobie serdeczne życzenia i wspólnie spędzić te święta. Co maja zrobić osoby samotne? W takich chwilach czują się jeszcze bardziej osamotnione, opuszczone i zapomniane. Żeby przynajmniej jakoś okrasić te święta już tradycyjnie co roku, na przełomie listopada i grudnia, do Lwowa z dalekiego Poznania przyjeżdżają członkowie TML i KPW z prezesem oddziału panią Bożeną Łączkowską. Motorem całej akcji od lat jest pan Stanisław Łukasiewicz.
– Akcja ta, niekoniecznie mikołajkowa, bo pierwotnie staraliśmy się wysyłać paczki kilka razy do roku przy okazji wyjazdów wycieczek z Poznania do Lwowa. Ostatnie lata jednak organizujemy przyjazd do Lwowa większą grupą. Zawsze są to członkowie naszego oddziału, harcerze. Mamy zawczasu przygotowane paczki żywnościowe dla osób samotnych, paczki z artykułami biurowymi dla dzieci. Przez te kilka dni pobytu we Lwowie nasi harcerze roznoszą te paczki pod wskazane adresy. Ogółem takich wyjazdów do Lwowa mieliśmy już 27. Ale jak mówiłem, przez ostatnie chyba 10 lat przyjeżdżamy raz do roku. Oprócz tego, ponieważ nasz oddział opiekuje się Polakami pozostałymi w Brzeżanach, to również i tam wozimy nasze dary, – opowiada pan Stanisław.
– Dary do paczek zaczynamy zbierać po Dniach Lwowa, które odbywają się u nas we wrześniu. Dajemy ogłoszenie w szkołach, kościołach, w lokalnej prasie i radiu. Harcerze organizują zbiórki darów w sklepach. W taki sposób gromadzimy to wszystko, z czym do was przyjeżdżamy. Muszę tu podkreślić, że naprawdę bardzo ofiarnie włączają się do tej akcji harcerze. Kiedyś była to poznańska drużyna Orląt. Dziś młodzi harcerze wyrośli już na drużynowych, maja swoje zastępy i nadal nam pomagają. Taki przyjazd do Lwowa jest dla nich możliwością poznania tego miasta, jego historii, zabytków. Ale nie to jest najważniejsze. Tu widzą w jakich warunkach mieszkają Polacy, jakie mają potrzeby, ile dla potrzymania polskości w tym mieście robią.
Trzeba tu zaznaczyć, że jednak kryzys daje się we znaki. Coraz trudniej pozyskać jakieś dary. Trzeba dużo zabiegać o wszystko, chociaż mamy stałych sponsorów, którzy już od lat nas wspomagają, darując swoje wyroby. W akcję dla Lwowa są zaangażowani wszyscy członkowie naszego towarzystwa, ich rodziny i wielu serdecznych ludzi.
W tym roku jednak mamy szczególną okazję odwiedzenia Lwowa. Co roku nasz oddział występuje do Zarządu Głównego TML we Wrocławiu o przyznanie Odznaki Honorowego Członka TML. Bardzo mi miło powiedzieć, że w tym roku Zarząd Główny przychylił się do naszej prośby i przyznał taką odznakę siostrom Irenie i Jadwidze Zappe ze Lwowa. Są to osoby niezwykle zasłużone i uważaliśmy, że jest to najmniejsze co dla nich możemy zrobić. Oprócz tego nasz Oddział corocznie przyznaje swoje wyróżnienie. Jest to statuetka lwa – „Semper Fidelis” W tym roku został nią uhonorowany prof. Stanisław Nicieja. Laureatami tej nagrody są Maciej Płażyński, Andrzej Stelmachowski, Andrzej Przewoźnik i inne osoby, które swoją działalnością przysłużyły się upamiętnieniu Lwowa. Nagrody te wręczane są w czasie otwarcia Dni Lwowa.
Na uroczyste wręczenie honorowej odznaki Jadwidze i Irenie Zappe została wytypowana delegacja, w skład której weszli prezes oddziału poznańskiego TML pani Bożena Łączkowska, pan Stanisław Łukasiewicz i grupa harcerzy.
Panie Irena i Jadwiga były zaskoczone, wzruszone i ucieszone. Zawsze serdecznie odnosiły się do młodzieży i bardzo ucieszyły się z obecności harcerzy. Zaczęły wspominać swoje ostatnie przed wojną wakacje na obozie harcerskim nad brzegiem Dniestru.
Wręczając honorową odznakę Zarządu Głównego TMLiKPW pani Bożena Łączkowska powiedziała: „Jesteśmy dumni, że możemy tu być dziś i wręczyć paniom tę odznakę. Z całego serca jesteśmy wdzięczni za to wszystko, co panie robią we Lwowie. Proszę przyjąć ten skromny wyraz naszego uznania”. Z głęboką wdzięcznością i zainteresowaniem obdarowane zaczęły oglądać odznaki i zachwycać się dawnym kształtem lwa, przedwojenną kolorystyką – niebiesko-czerwoną odznaki. Rade gościom panie Zappe zaczęły wspominać czasy wojenne i powojenne losy Polaków we Lwowie, losy swojej rodziny. Była to lekcja historii na żywo, którą z prawdziwym przejęciem chłonęli obecni harcerze. Wspomnienia z okresu okupacji w tą opowieść wplotła też prezes Łączkowska.
Gdyby nie kolejne umówione spotkanie, to wspólnym wspomnieniom nie byłoby końca. Ale czas naglił i trzeba było zakończyć spotkanie. Wzruszone Jadwiga i Irena Zappe trzymały w rękach odznaki TML, spoglądając na nie raz po raz, dziękując za wyróżnienie i za odwiedziny. Życzyły wszystkim opieki Bożej i Matki Boskiej. Takie słowa pożegnania można dziś chyba usłyszeć tylko we Lwowie!

PC
Honorowa odznaka członka TML i KPW

Dlaczego to robią…

Wychodząc z mieszkania pań Zappe, poprosiłem o krótki wywiad harcerkę Joannę Wiśniewską, która od wielu lat przyjeżdża do Lwowa.
Jest to już twój nie pierwszy przyjazd do Lwowa w ramach akcji poznańskiego TML?

Jestem we Lwowie już po raz siódmy czy ósmy. Za każdym razem widzę zmiany we Lwowie. Jeżeli chodzi o ludzi, których odwiedzamy to trudno mi o nich mówić, bo już wielu odeszło. Za każdym razem powtarzam panu Stanisławowi, że ten raz jest ostatni. Nie mogę patrzeć na warunki, w których mieszkają tu starsi Polacy. Zawsze strasznie się wzruszam. To co my dla nich robimy – jest  kroplą w morzu ich potrzeb. Ta paczka, którą my przynosimy to dla nas jest nic, a dla nich jest to wielka rzecz. Pamięć o nich – to jest najważniejsze. Z jednej strony ciężko to rzucić, a z drugiej strony teraz już pracuję i nie zawsze mam możliwość wyjazdu.
Czy ciągnie cię do Lwowa, gdy zbliża się okres wyjazdu?
Na razie nie mogę z tego zrezygnować, a i pan Stanisław zawsze prosi mnie o pomoc, bo już mam doświadczenie. Ja też zostałam uhonorowana złota odznaką TML, ale nie czuję się godna jej nosić, bo w tej akcji pracuje wiele osób, wiele drużyn harcerskich z Poznania i ze Swarzędza. To niesamowita rzecz. Pomagamy przy zbiórce żywności w sklepach, w parafiach. Potem pomagamy przy kompletowaniu paczek.

odznaka
Honorowa odznaka członka TML i KPW

Ilu harcerzy przyjeżdża?
W tym roku jest nas dużo, bo 14 osób. W zeszłym przyjechało 6 osób. Ilość osób zależy od wielu rzeczy: możliwości finansowych, szkoły, studiów, pracy.
Czy macie siły by po roznoszeniu paczek jeszcze coś we Lwowie zobaczyć?
Mamy trochę czasu wolnego i w programie mamy wycieczkę po Lwowie i na Cmentarz Łyczakowski. W tym roku okazało się, że jedna z koleżanek ma na Łyczakowie grób pradziadka i odnalazła go. Zawsze odwiedzam Wysoki Zamek, bo z nim wiążą się moje bardzo osobiste wspomnienia.
Czy przyjedziesz znów w następnym roku?
Bardzo bym chciała, jeżeli tyko moja praca i sytuacja osobista na to pozwoli.
Dziękuję za rozmowę.

Joanna Wiśniewska
Joanna Wiśniewska

Co dalej…

O kilka słów poprosiliśmy też prezes poznańskiego Oddziału TML i KPW panią Bożenę Łączkowską.
– Już od lat organizujemy pomoc dla ludzi potrzebujących we Lwowie. Pomysłodawcą i organizatorem tej akcji jest pan Stanisław Łukasiewicz. To od jego energii i zaangażowania wiele zależy. Do organizacji włączają się członkowie towarzystwa, harcerze, a nawet osoby, które nie są członkami TML. Po każdej akcji na spotkaniu opłatkowym pod koniec grudnia zdajemy naszym członkom relację z wyjazdu do Lwowa. Zapraszani jesteśmy też do rozgłośni Radia Emaus i do telewizji kablowej na wywiad o wyjeździe. W gablotach kościołów, gdzie były organizowane zbiórki umieszczamy fotoreportaże z akcji.
Czy młodzi ludzie wstępują obecnie do TML?
W tym roku przyszło do nas dwoje młodych ludzi nie mających żadnych powiązań sentymentalnych z Kresami. Zadziwieni jesteśmy ich wiedzą o Lwowie. Moja córka też stała się członkiem Towarzystwa. Szkoda, że dzieci innych członków nie wykazują takiego zainteresowania i nie kontynuują tradycji rodzinnych.
Muszę tu powiedzieć, że w tym roku zaangażowanie społeczeństwa, młodzieży, księży, zakonu salezjanów przerosło nasze oczekiwania i jesteśmy wdzięczni wszystkim darczyńcom, którzy przyczynili się do zorganizowania tegorocznej akcji.
Dziękuję za rozmowę.

Epilog?
Minie kilka dni pobytu we Lwowie. Rozniesione zostaną wszystkie paczki. Osobom, które odwiedzili harcerze pozostanie świadomość, że pamiętają o nich w Kraju. Będzie ona dodawała im otuchy w być może, samotny wieczór Wigilijny. A w dalekim Poznaniu przy wigilijnych stołach też na pewno będą wspominać Lwowiaków. Ta więź pozostanie.

XV DNI LWOWA I KRESÓW W POZNANIU

4 stycznia 2012 r. na zebraniu Zarządu Oddziału przedstawiony został program XV Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu. Temat: „Wielkopolanie Kresom – Wzajemne relacje, udział Wielkopolan w życiu naukowym i kulturalnym Lwowa i Kresów”.  Planowany ramowy program przedstawia się następująco:

– Wystawa w hallu Urzędu Wojewódzkiego

– Prelekcja zaproszonego gościa w Domu Polonii

– Uroczysta inauguracja Dni Lwowa i Kresów w Urzędzie Miasta Poznania

– Msza św. za pomordowanych i poległych na Kresach oraz za członków poznańskiego Oddziału TML i KPW

– Piknik lwowski na Starym Rynku lub na stadionie

– Biesiada w Restauracji Kresowej

– Mecz piłki nożnej Pogoń Lwów z Wartą Poznań

– Koncert zespołu kresowego w Lesznie

Dni Lwowa i Kresów planowane są na 15-16 września. W ramach uroczystości odbędą się trzy koncerty Wojciecha Habeli z Krakowa: podczas inauguracji, w Restauracji „Meridian” i w Restauracji Kresowej oraz  zespołu „Vivaty” na Starym Rynku lub stadionie. Opublikowane zostaną okolicznościowe wydawnictwa. Wszystkie punkty programu znajdują się obecnie w sferze szczegółowych opracowań.

Nasze przedsięwzięcia zależne są od możliwości finansowych. Staramy się o pozyskanie środków od „dobrodziejów”. Mamy nadzieję, że uda nam się  zdobyć pieniądze na pokrycie kosztów imprez, przyjazd artystów itp. Wszystkich, którzy chcieli by w tej materii nam pomóc prosimy o kontakt.